1.
gdy mi już braknie cierpliwości
nadziei wiary i rozpaczy
gdy na wirażu wpadnę w poślizg
i nic nie będzie już inaczej
gdy słowom braknie nagle brzmienia
usta bezgłośnie coś wyszepczą
a iskra w oku zblednie w lśnieniach
i już nie będzie z niczym - przeproś
ref:
poniesie srebrną mnie doliną
nitką księżyca siła tkana
przestworem nieba gwiazdy płyną
a ja z nimi - do rana
anioła skrzydłem otuleni
czyśmy ze sobą czy bez siebie
miłość iskierką jest pośród cieni
czy rozpali nam świat - wciąż nie wiem
2.
gdy cisza co się skrada do mnie
przyłasi się do stóp wśród cieni
zanim przygaśnie i twój płomień
zachowaj cząstkę mnie w przestrzeni
szept słowa ślad melodii kruchej
poblask uśmiechu w strzępku duszy
a ja sen schowam pod poduchę
którym znów zdołam cię poruszyć
ref:
poniesie srebrną nas doliną ...
/powtórka dwóch pierwszych strof - mówiona/deklamowana na tle akordów i potem zamiast refrenu , ale na jego melodię ponownie , tym razem jednak jako refren
/ refrenowo/-
gdy cisza co się skrada do mnie
przyłasi się do stóp wśród cieni
zanim przygaśnie i twój płomień
/ zachowaj cząstkę mnie w przestrzeni /bis
(NN)
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14517 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-03-01, 13:36
dzięki All za tę miłą wizytę .. Graj sobie jak Ci tam w duszy zabrzmi ... ja sobie ją gram na prostych w sumie akordach
a-e-a e, dwa pierwsze wersy / czyli do słowa "rozpaczy"
C-d-F- E dwa pozostałe/ czyli do słowa "inaczej"
potem refren chwytowo bez zmian ale melodycznie inaczej mi to jednak idzie
lubię to grać .. bo jest spokojna w wybrzmieniach , balladowo-tęskna, a do tego melodię ma jakąś tajemniczą i pozwalajacą na wytonowanie w intonacjach
jak wrócę do domu to spróbuję nagrac demo na stacjonarnym kompie a wtedy dokleję pod tekstem albo bedzie do odsłuchania w inny sposób
tam gdzie brakuje Ci sylaby - celowo przeciąga się /i/ na dwie i jest fajnie właśnie tak, wklejanie czegoś tam na siłę dla zapchnięcia zepsuje tylko efekt modulacyjny który w tym miejscu daje mi możliwośc troszkę poczarować niskimi wibracjami... a to one właśnie są tym kluczykiem do tajemnych wybrzmień
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
Wysłany: 2010-03-01, 14:09 Re: obietnica ( wersja piosenkowa)
gdy mi już braknie cierpliwości.........C G
nadziei wiary i rozpaczy..................C
gdy na wirażu wpadnę w poślizg............F C
i nic nie będzie już inaczej ..................G C
gdy słowom braknie nagle brzmienia
usta bezgłośnie coś wyszepczą
a iskra w oku zblednie w lśnieniach
i już nie będzie z niczym - przeproś
ref:
poniesie srebrną mnie doliną....F C
nitką księżyca siła tkana..........F C
przestworem nieba gwiazdy płyną .....G C
a ja z nimi - do rana.............G......-----C
anioła skrzydłem otuleni
czyśmy ze sobą czy bez siebie
miłość iskierką jest pośród cieni
czy rozpali nam świat - wciąż nie wiem
2.
gdy cisza co się skrada do mnie
przyłasi się do stóp wśród cieni
zanim przygaśnie i twój płomień
zachowaj cząstkę mnie w przestrzeni
szept słowa ślad melodii kruchej
poblask uśmiechu w strzępku duszy
a ja sen schowam pod poduchę
którym znów zdołam cię poruszyć
ref:
poniesie srebrną nas doliną ...
/powtórka dwóch pierwszych strof - mówiona/deklamowana na tle akordów i potem zamiast refrenu , ale na jego melodię ponownie , tym razem jednak jako refren
/ refrenowo/-
gdy cisza co się skrada do mnie
przyłasi się do stóp wśród cieni
zanim przygaśnie i twój płomień
/ zachowaj cząstkę mnie w przestrzeni /bis
Wiem ,klimat wiersza skłania do zapisu nutowego w minor- ale mnie wyszło coś takiego, jak wyżej.W tej tonacji/C-dur/- ballada daje większe możliwości wokalizy.Można to zaśpiewać bardziej odważnie, bardziej -że tak powiem zbuntowanie.Widzisz, ja tak to czuję.Zapewniam Cię - piękna balladka.
Wysłany: 2010-03-01, 14:53 Re: obietnica ( wersja piosenkowa)
gdy mi już braknie cierpliwości...........a E7
nadziei wiary i rozpaczy......................a
gdy na wirażu wpadnę w poślizg........C G
i nic nie będzie już inaczej...............C- a
gdy słowom braknie nagle brzmienia
usta bezgłośnie coś wyszepczą
a iskra w oku zblednie w lśnieniach
i już nie będzie z niczym - przeproś
ref:
poniesie srebrną mnie doliną
nitką księżyca siła tkana
przestworem nieba gwiazdy płyną
a ja z nimi - do rana
anioła skrzydłem otuleni
czyśmy ze sobą czy bez siebie
miłość iskierką jest pośród cieni
czy rozpali nam świat - wciąż nie wiem
2.
gdy cisza co się skrada do mnie
przyłasi się do stóp wśród cieni
zanim przygaśnie i twój płomień
zachowaj cząstkę mnie w przestrzeni
szept słowa ślad melodii kruchej
poblask uśmiechu w strzępku duszy
a ja sen schowam pod poduchę
którym znów zdołam cię poruszyć
ref:
poniesie srebrną nas doliną ...
/powtórka dwóch pierwszych strof - mówiona/deklamowana na tle akordów i potem zamiast refrenu , ale na jego melodię ponownie , tym razem jednak jako refren
/ refrenowo/-
gdy cisza co się skrada do mnie
przyłasi się do stóp wśród cieni
zanim przygaśnie i twój płomień
/ zachowaj cząstkę mnie w przestrzeni /bis
posłuchałem wszystkich Twoich nagrań w You Tube!
wspomnienia łośnieńskie ciepłe, ogniskowe, nocne
i poczucie przyjaźni jakie temu czasowi tam towrzyszyły
i jakoś tak ckliwie się na duszy zrobiło
wróci kiedyś taki czas, taki w Łośnie przy bukowym lesie?
jakoś od dwóch lat przeszkody w zajazdach...