Wysłany: 2008-03-15, 19:30 Oczami iluzjonistki - Agata Salwa, W kadrze iluzji
Oczami iluzjonistki – Agata Salwa, W kadrze iluzji
Czyżby wszystkie chwile, miejsca i sytuacje były iluzją? Takie pytanie nasunęło mi się po przeczytaniu tomiku Agaty Salwy – W kadrze iluzji.
Pierwsze utwory ujawniają czas i miejsce – odległe od krzykliwych ulic miasta, niemalże wyobcowane. Opisy przyrody, doskonale wplecione w konkretne sytuacje, tworzą całość tak zgraną, że wydają się być jednym. Odrywam się od „tu i teraz”, by już po chwili znaleźć się nad jeziorem. Oddycham pełnym tchem / i nie chcę przestać (z wiersza: z lotu traw). Emocje płynące z wersów stają się niemalże namacalne. Pojawiają się opisy miłości, ujęte zarówno z przymrużeniem oka (nie zależy mi na bogactwie / kocha, nie kocha / kocha – z wiersza ułuda), jak i na poważnie, np. w poruszającym utworze jak?, czy w nostalgii (czy chcę uchylić drzwi / by odnaleźć tamten pocałunek / i stracone szanse?).
Tomik W kadrze iluzji nie jest jedynie beztroskim sprawozdaniem duszy. W „obiektywie” pojawia się niepewność, zatroskanie, ból i zwątpienie – wszystko, co dotyka nas na co dzień. Zarówno walka wspomnień (tych zapamiętanych oraz tych utraconych), kłębiące się myśli, obrazy, jak i niespełnione marzenia; przekonanie, że żadna szczęśliwa chwila nie może trwać wiecznie: niech chwila trwa / zanim ktoś zapali światło i / pył opadnie na ziemię (z wiersza: zanim zmielę ostatnią pustynię). Słowa są drogowskazem do świata wewnętrznego poetki. Do jej własnego „ja”, mocno trzymającego każdą chwilę: po co się nazywać / jakoś / w lustrze wyglądać (...) lepiej być tutaj / na chwilę (...) i uciec // z biletem powrotnym / do siebie samego (z wiersza: bezimienna). Ten bilet powrotny jest elementem nadziei, która pozwala zrozumieć, że niezależnie, gdzie się znajdziemy, najważniejsze jest to, żeby nie zatracić się w sobie. Piękne chwile trwają krótko. Po nich zawsze nadchodzi realność, a bilet do samego siebie pozwala przetrwać.
Poetka ożywia nie tylko miejsca i czas, ale także obrazy i chwile. Fotografia jest jednym z wątków omawianej lektury. Słowa uzupełnione zdjęciami sprawiają, że przyroda i uchwycone w ruchu ptaki, ożywają. Tworzy to niesamowite wrażenie, tym bardziej, że zdjęcia są ściśle powiązane z wierszami.
Jednak wciąż powraca pytanie: które obrazy, przedstawione w tomiku, zostały zatrzymane w kadrze iluzji? Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że iluzja jest próbą zanegowania rzeczywistości i świadomości. Iluzją są wszystkie chwile, które wydają się trwać nieprzerwanie.
Tomik W kadrze iluzji przekonał mnie już od pierwszych wersów. Zmysł fotograficzny, wrażliwość oraz wprawne pióro, czynią z niego lekturę, obok której nie potrafiłbym przejść obojętnie. Obrazowe metafory i niepowtarzalny styl, sprawiają, że każde słowo jest ważne. Utwory niosą przesłanie, a autorka – „iluzjonistka” wciąga czytelnika w swój prywatny świat i zatrzymuje w chwili, sprawiając, że zapomina się o rzeczywistości.
Tomik ten, obecnie wydany w wersji elektronicznej, pozostanie jednym z ważniejszych zbiorów w mojej domowej bibliotece. Polecam go bardzo gorąco na każdą porę dnia i nocy!
napiszę wiersz bez słów
sympatycznym atramentem
na kartce powietrza