POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

Ocalmy od zapomnienia
Zapraszamy do nominowania utworów i wzbogacenia działu: Klasyka POSTscriptum
SZCZEGÓŁY W PIERWSZYM POŚCIE TEMATU

Czy chcemy wydać jubileuszową, bo dziesiątą, Antologię POSTscriptum?
LINK DO TEMATU Z LISTĄ OBECNOŚCI


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi POSTscriptum Strona Główna » DZIAŁY AUTORSKIE » Utwory zebrane tych, którzy odeszli » Jan Stanisław Kiczor » Wiersze zebrane z POSTscriptum - 2014-2015 r.
Zamknięty przez: Leszek Wlazło
2018-02-18, 20:04
Wiersze zebrane z POSTscriptum - 2014-2015 r.
Autor Wiadomość
Leszek Wlazło 


Wiek: 62
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18309
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-02-18, 20:03   Wiersze zebrane z POSTscriptum - 2014-2015 r.

Wilgotny i chłodny wiersz

Gabrieli Sz.

W mglistości toną chłodne dni i myśl szarzeje w zimnych dłoniach
Gdzieniegdzie mała kropla lśni (znak czarodziejskich niedokonań).
Tylko wilgotny biegnie czas jakby się w półmrok chciał zapadać,
I nie ma nieba, nie ma gwiazd i nawet szeptem nikt nie gada.

A wiersz się pisze z mokrych słów, budując wersy z szarych myśli,
Lecz odziewając w taki strój, który poeta sobie wyśnił,
Na przekór wszystkim; nocom, dniom, szarościom, chłodom, zimnej dłoni,
Z koślawych liter, które schną, w barwach, którymi je ustroił.

I ginie mglistość, szarość, chłód. Półmrok nabiera nowych znaczeń
I wiersz przytula się do snów. Tych kolorowych. Nie inaczej.


Moje pożegnanie

„…życie bez końca
jest byciem bez sensu
światłem bez cienia
echem bez głosu”
/„Ostatnia rozmowa” – T.Różewicz/



Dobrześ wybrał, mój Mistrzu, ten kawałek nieba
Który nawet przez chmury umie słońcem pieścić,
Gdzie wiersze się budują z ciszy tkwiącej w drzewach,
A co boskie, co ludzkie, szuka własnych treści.

Poza ciałem i słowem jest ogrom wspaniały:
To czego się boimy, lecz nie chcemy mówić,
Samotność poskładana z prawd dawno zwietrzałych
I światło, które ciemność ceni i hołubi.

Na cóż Ci rozumienie gwiazd, planet, wszechświata,
Meandrów filozofii opasłe tomiska?
Wszechświat się dziś już cały z twoją duszą zbratał,
Strofy po karkonoskich spływają urwiskach.

I słychać głos poety, gdy coś go uwiera:
Życie sens ma dlatego, że trzeba umierać.


Równowaga uczuć

wersja zbrodniczo-liryczna
/z inspiracji wierszem S.Jurkowskiego/

Chcesz żebym tylko kochał, czy chcesz żebym zabił?
Wiedz, że jedno drugiego nie wyklucza wcale
W afekcie można wszystko na głowie postawić
I czynem drzwi otworzyć dla myśli zuchwałej.

Czuję jak na uwięzi twoich „słusznych” reguł
Brak mi siebie dla siebie, duszę się i miotam,
Nie mogąc znaleźć drogi do własnego brzegu…
Zbrzydła mi, prawdę rzekłszy, do życia ochota.

A gdybym jednak zabił? Wziąłbym ciepłe ciało,
Nad strumieniem ułożył, przyozdobił kwiatem
I ubrał w niespełnioną miłosną nieśmiałość,
Sącząc jak najspokojniej napar z yerba mate.

--------

Czytelniku! Źle myślisz. Jakoś zbytnio w poprzek…
Póki co wszyscy zdrowi. Czujemy się dobrze.


Rozdwojenie

Czego trzeba, by zbadać ile mnie jest we mnie?
Jak spotkać własną inność zaczajoną w mroku
I gdzie granice strachu, a skąd święty spokój?
Dlaczego wiem tak wiele, że w końcu nic nie wiem?

Okryty codziennością, przyczyną i skutkiem,
Zaplątany w bieg zdarzeń, w układy bez treści
Nie mam czasu by siebie samego dopieścić
I przeszukać co we mnie wzniosłe lub malutkie.

Zresztą, może nie trzeba zgłębiać własnej jaźni,
Gdy płaszcz zadowolenia przylega dość ściśle;
Po cóż mam się przed sobą ośmieszać i błaźnić?

A jednak wciąż nurtuje tok własnych przemyśleń;
Żadna część mnie nie może drugą częścią gardzić,
Musimy się dogadać, gdy mamy -współistnieć.


Uwodzenie

Jest mi z tobą, wyczuwam, po drodze,
Jest mi z tobą, jak sądzę, do twarzy,
Dziś uśmiechem obdarzył przechodzień,
Ławka w parku zachęca do marzeń.

Z wzajemnością, tak w siebie wplątani,
W rozrastaniu pójdziemy na całość,
Każdym dniem szczęście może nas mamić;
Będzie nas, w każdym z nas, przybywało.

Popłyniemy w łagodność przedzmierzchów,
Noce będą baśniami przetkane,
Świty znajdą nas w sennym kobiercu,
Śpiewy ptactwa rozbudzą nad ranem.

Nie odmawiaj zalotów, uwodzeń,
Bo któż wie, co nam los może zdarzyć,
Jest mi z tobą, już wiem to, po drodze,
Jest mi z tobą, nad wyraz, do twarzy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » DZIAŁY AUTORSKIE » Utwory zebrane tych, którzy odeszli » Jan Stanisław Kiczor » Wiersze zebrane z POSTscriptum - 2014-2015 r.


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo