POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

świeży makowiec mamy dla Was Drodzy
i dla pogody ducha Słońce
niech Wam szczęśliwe będą się mnożyć
fortuna niechaj uczyni koncert
szczodrobliwości w te dni świąteczne
spełnionych marzeń obsypie deszczem


Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Brachu
Brachu
Autor Wiadomość
pan_ruina 
Stefan Rydel


Wiek: 42
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 1476
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-11-01, 23:30   Brachu

Wolną rajkę przy stacji Total wypatrzyłem prawie cudem. Byłem pod Amsterdamem, na skończonym czasie, dalsza jazda bez obowiązkowego godzinnego popasu nie wchodziła w grę. Nie ma tego złego, pomyślałem, przynajmniej zaliczę późne śniadanie, właściwie to nawet światowo – hipsterski brunch; kawa, wiadomo, czarna jak noc i słodka jak grzech, do tego biała kiełbasa i chleb ze smalcem. Szachownica. Wziąłem się za gotowanie, ale od czasu do czasu zerkałem na otoczenie. Czujnym trza być, gdyby się jakiś gość napatoczył.

No i stwierdziłem, że owszem, znalazł się sęp, wyraźnie chętny do przyjęcia poczęstunku. Dokładnie rzecz biorąc – bocian. Dzikie zwierzęta, kręcące się między tirami to nic nadzwyczajnego, ale bociana jeszcze w drajwerskiej wojaży nie widziałem. Ptaszysko przechadzało się po placu, jakby po swoim podwórku. Cwaniak, po co mu biegać po łące za zwinnym drobiazgiem i męczyć poważne jestestwo pracochłonnym polowaniem, jak tu ma pewną wyżerkę? Przecież każdy mu coś rzuci, serce szofera miękkie jak wosk.

Wszyscy stali na tym parkingu: Niemcy, Holendrzy, Francuzi, a do tego pełny zestaw zza byłej żelaznej kurtyny, ale ten cholernik krążył uparcie właśnie koło mojego grzechotnika, rodaka poznał? Rzuciłem mu kawałek chleba. Tyle, że nie mógł się do niego dobrać, bo dziób - długi i chudy – miał niekompatybilny z płaską a szeroką kromką. Zadumał się, a potem znalazł rozwiązanie: wziął skubany tę kromkę, zaniósł do kałuży, namoczył i zeżarł. No i znowu przylazł pod kabinę, a taki wyrywny, że najchętniej wlazłby do środka, albo przynajmniej łeb wsadził, żeby zajrzeć, co tam dobrego sobie gotuję. I znowu się gapi błagalnie tymi czarnymi oczkami; wypisz-wymaluj koteczek ze Shreka, no nie dasz rady wytrzymać takiego spojrzenia!

Przypomniałem sobie o Witku, jak to w „Chłopach” chodził z udomowionym bocianem na szczury do stodoły. Jasne, mięso! Tak wpadłem na pomysł z kiełbasą. Rzuciłem mu połowę pęta, zeżarł w mig, i na połowie się skończyło, owszem, ale całej paczki. Trzy kiełbasy zmłócił, podeszły mu wybitnie. W pięć minut się zrobił niczym francuski piesek, chlebek go w zęby gryzł, o ile w przypadku podobnej gadziny można mówić o zębach. Nie wiem, gdzie tę chabaninę zmieścił, bo ja po trzech kiełbasach byłem pełny po falbany. W każdym razie podreptał jeszcze trochę, a chwilę później, w fatalnym stylu, ociężale niczym Herkules z batalionem spadochroniarzy i czołgami w środku, wystartował.

Podobno obsranie przez ptaka zwiastuje nadchodzące wielkie szczęście. Osobiście, po posiłku, jaki bociek zaliczył z mojej ręki, odpuściłbym sobie – i szczęście, i wiadomość. Zwłaszcza wiadomość.

Poleciał. Na wschód.

Leć brachu, leć. Do zobaczenia, może na nadodrzańskich łąkach.
_________________

 
 
fiołkowa
b. befana_di_campi

Dołączył: 24 Kwi 2017
Posty: 648
Wysłany: 2019-02-11, 21:31   

:rotfl: :padam: :rotfl:

Ty to masz Stefciu przeżycia :!: Dobrze, że nie z Charonem a Wojtkiem :rotfl: Mój Krzyś święty Cię dobrze pilnuje :rotfl: :serce: :padam:
_________________
Sobą jestem :)
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 72
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 14863
Wysłany: 2019-02-12, 16:47   

:rotfl: dla sytuacji oraz :padam: dla opisania
 
 
mironiusz
Mirek Kaczmarek


Dołączył: 17 Maj 2011
Posty: 6992
Wysłany: 2019-02-13, 15:36   

:)
_________________
I będą mi grały wiatry...
M.
 
 
Grzesio 


Wiek: 51
Dołączył: 06 Lut 2019
Posty: 59
Skąd: Zelów
Wysłany: 2019-02-13, 18:14   

Serce szofera miękkie jak wosk - i tu się z Tobą zgadzam w stu procentach ;)
Pozdrawiam i szerokości :)
_________________
Życie jest dla mnie, nie ja dla życia.
 
 
pan_ruina 
Stefan Rydel


Wiek: 42
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 1476
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-02-15, 07:02   

Marek
mironiusz
Grzesio
Dzięki:)

fiołkowa, zostając pod opieką Krzysia
_________________

 
 
fiołkowa
b. befana_di_campi

Dołączył: 24 Kwi 2017
Posty: 648
Wysłany: 2019-02-15, 16:06   

fiołkowa, zostając pod opieką Krzysia...

:oczami: :D :oczami:

Naści jeszcze :serce: :)
_________________
Sobą jestem :)
 
 
wojna światów 


Wiek: 38
Dołączyła: 02 Lip 2014
Posty: 4894
Skąd: z średniowiecznego miasta
Wysłany: 2019-03-22, 22:59   

A to ci historia :D
Dobrze się czytało, jak zawsze.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=9BFwMpdTGQk
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Brachu


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo