POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

Czy chcecie, aby powstała Antologia 11(2019)?
Czekamy na Wasze zgłoszenia.
Kliknij, a przeniesiesz się do tematu.


Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » Długa droga przebaczeń
Długa droga przebaczeń
Autor Wiadomość
BeataKuna 

Dołączyła: 25 Kwi 2016
Posty: 655
Wysłany: 2019-07-07, 22:58   Długa droga przebaczeń

poza aktem zgonu
bez zmian
żadnego niepokoju
na myśl że ciebie nie ma
ani słów pieczęci o dobrym człowieku
któremu zdarzała się
od czasu do czasu nieprawość

żal i gorycz jak żyletka
przy aorcie

łzy nie zawsze są wynikiem
wzruszenia podczas rozłąki
 
 
alos 
aleksander osiński

Dołączył: 12 Maj 2010
Posty: 2776
Wysłany: 2019-07-08, 14:48   

Żadnego niepokoju, a jednocześnie żal i gorycz?
Coś mi się tutaj nie zgadza. Czyżby chodziło
o satysfakcję po odejściu jakiegoś "drania"?

Pozdrawiam.
 
 
BeataKuna 

Dołączyła: 25 Kwi 2016
Posty: 655
Wysłany: 2019-07-09, 10:30   

alos napisał/a:
Żadnego niepokoju, a jednocześnie żal i gorycz?
Coś mi się tutaj nie zgadza. Czyżby chodziło
o satysfakcję po odejściu jakiegoś "drania"?


wiesz ... najbardziej chodziło mi o to, by przedstawić niestandardowe zachowanie żałobnika, który nie płacze, a jeśli już to przez krzywdy jakich doznał, który nie mówi pięknie o zmarłym tylko dlatego, że tak się powinno, jakby dało się przeszłość zamieść pod dywan
a niepokój chyba raczej jest jak ktoś odchodzi, u mnie go nie ma, bo "wszystko bez zmian"jakby nic wielkiego się nie stało, jakby to nic nie było w stanie od razu uleczyć serca i duszy

dzięki za zajrzenie
 
 
jaga 
Jadwiga


Wiek: 42
Dołączyła: 31 Mar 2011
Posty: 2927
Skąd: Gorzów Wlkp
Wysłany: 2019-07-10, 08:56   

łzy nie zawsze są wynikiem
wzruszenia podczas rozłąki
- to prawda
_________________
Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.

— Wisława Szymborska
 
 
Zbigniew Michalski 
Zbigniew Michalski


Wiek: 67
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 1794
Skąd: z Mielca
Wysłany: 2019-07-11, 12:05   

BeataKuna napisał/a:
żal i gorycz jak żyletka
przy aorcie

łzy nie zawsze są wynikiem
wzruszenia podczas rozłąki
Czasem tak bywa, że życie daje potęznego kopniaka :) :) :) i trudno się z czymś pogodzić :serce: Pozdrawiam :)
_________________
http://zmichalski.blogspot.com/
 
 
 
gracjana 
gracjana


Wiek: 43
Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 1388
Wysłany: 2019-07-11, 18:46   Re: Długa droga przebaczeń

żal i gorycz jak żyletka
przy aorcie


stan gorszy od bezsilności
takie powolne rdzewienie od środka

które boli
bardzo
_________________
Bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno...
Halina Poświatowska
 
 
wojna światów 


Wiek: 39
Dołączyła: 02 Lip 2014
Posty: 5512
Skąd: z średniowiecznego miasta
Wysłany: 2019-07-12, 00:39   

Doskonale wiem, o czym piszesz, Beatko. Są krzywdy, których nie da się zapomnieć, i gdy oprawca odchodzi, nie sposób czuć ból, stratę. Nawet, gdy to ktoś teoretycznie najbliższy.
Nie wiem, kto to wymyślił, że o zmarłym mówi się tylko dobrze... A jeśli nie był dobry?...
Dlaczego zakłamywać rzeczywistość?
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=9BFwMpdTGQk
 
 
BeataKuna 

Dołączyła: 25 Kwi 2016
Posty: 655
Wysłany: 2019-07-18, 13:10   

jaga napisał/a:
łzy nie zawsze są wynikiem
wzruszenia podczas rozłąki - to prawda


jaguś dziękuję za przystanięcie

Zbigniew Michalski napisał/a:
Czasem tak bywa, że życie daje potęznego kopniaka


Zbyszku czasem daje potężnego i wystarczy, że jest on w postaci złych słów, braku pomocy w najbardziej potrzebnym momencie i zostaje wtedy jakiś żal, pretensja, i "długa droga przebaczeń"


gracjana napisał/a:
stan gorszy od bezsilności
takie powolne rdzewienie od środka

które boli
bardzo


gracjano pięknie to ujęłaś!!!


wojna światów napisał/a:
Nie wiem, kto to wymyślił, że o zmarłym mówi się tylko dobrze... A jeśli nie był dobry?...
Dlaczego zakłamywać rzeczywistość?


wojenko myślę, że to jest wkomponowane w dusze człowieka albo w sumienie, które trzeba przekonać dobrym słowem o niekoniecznie dobrym człowieku, to takie zakłamywanie rzeczywistości jest nagminne i nie wiem czy ma stanowić formę indywidualnych przebaczeń wobec zmarłego

kiedy umiera ktoś kto znęcał się nad rodziną, rozwalił głowę dziecku lewarkiem od samochodu w pijanym widzie, nie żal mi go, myślę sobie wtedy "będą mieć spokój" (jeśli uda im się psychicznie odejść od oprawcy)


dziękuję Wam za przystanięcie, rozważania, doceniam !!! :padam:
 
 
anastazja 
Anastazja Mileszko


Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 3795
Skąd: zza rzeki
Wysłany: 2019-07-18, 18:37   

BeataKuna napisał/a:

łzy nie zawsze są wynikiem
wzruszenia podczas rozłąki


absolutna prawda Beatko. Ja nie mogę płakać... przez to czuję się fatalnie.
_________________
... tam, gdzie kamienie mają serca
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » Długa droga przebaczeń


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo