POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » ŚNIEŻNIE, 11 czerwca 2010
ŚNIEŻNIE, 11 czerwca 2010
Autor Wiadomość
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 72
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 14891
Wysłany: 2010-06-11, 21:58   ŚNIEŻNIE, 11 czerwca 2010

Śnieżnie, 11 czerwca 2010.

Wiesz Miła... Byłem dzisiaj u swojego brata Juliusza. W jego malarskiej pracowni
oglądaliśmy malowane śmiało szpachlą pejzaże z końca ostatniej zimy, która była o tyle za długa.
I słońca nie było, i wszyscy znajomi mówili o jego braku. I jak to działa na psychikę człowieka. Negatywnie.
Jeszcze w czerwcu za chmurami się chowało. Do przedwczoraj.
A teraz upał i myśli lepią się, i słowa. Rozmawiamy o obrazach i trapiących Mistrza chorobach.

A tu śnieg sypie i domy w zadymkach, i dymy z kominów siwe. Drzewa nagie. Jakiś ptak.

Wybieram taki bardziej zasypany, że kolorów dachów nie widać ani też rozpoznać marek samochodów nie można. I jakaś na nim cisza namalowana pośnieżna. Wiesz, po takiej zadymce,
która wiruje płatkami. Z daleka słychać stukot kół pociągu. To taki dodatek do tej ciszy.
Pociągu nie ma na obrazie. Tylko kawałek torów po jego prawej stronie mówi o podróżach.

I to będzie okładka mojej przyszłej książki – „Poczta hipotetyczna”.
Listy niewysłane. Jak ten, który piszę. Słowa rozprószone na czterdziestu dziewięciu kartkach
bez spisu treści na końcu.

Marek
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2010-06-11, 22:22   

Tak widzę:

Wiesz Miła... Byłem dzisiaj u swojego brata Juliusza w jego malarskiej pracowni.
Oglądaliśmy malowane śmiało szpachlą pejzaże z końca ostatniej zimy, która była o tyle za długa.


albo:

Wiesz Miła... Byłem dzisiaj u swojego brata Juliusza. W jego malarskiej pracowni
oglądaliśmy malowane śmiało szpachlą pejzaże z końca ostatniej zimy, która była o tyle za długa.
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 72
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 14891
Wysłany: 2010-06-11, 22:42   

:padam:
 
 
trafo 
Iwona

Dołączyła: 12 Maj 2009
Posty: 188
Wysłany: 2010-06-11, 23:04   

Przeczytałam z przyjemnością, w ciepłą noc "zobaczyłam" śnieżny pejzaż :)
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2010-06-11, 23:06   

Nowa książka? :) Ja w kolejce...
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 72
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 14891
Wysłany: 2010-06-11, 23:16   

el napisał/a:
Nowa książka?

Planuję. "Listy..."
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2010-06-11, 23:30   

Już czas i warto...
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 58
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 20054
Wysłany: 2010-06-12, 20:10   

el napisał/a:
Już czas i warto...

Pewnie,że czas :hyhy: ...i ja w kolejce :zawstydzony:
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
wojna światów 


Wiek: 39
Dołączyła: 02 Lip 2014
Posty: 5242
Skąd: z średniowiecznego miasta
Wysłany: 2019-08-09, 22:43   

Marek napisał/a:
I to będzie okładka mojej przyszłej książki – „Poczta hipotetyczna”.
Czy chodzi o "Listy hipotetyczne", Marku? Ale tam przecież zupełnie inna okładka. I stron więcej...

Czytam z tęsknoty za Twoimi słowami i obecnością na POSTscriptum.
Tak pięknie potrafisz opisywać zwykłe sprawy, widoki, sytuacje...
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=9BFwMpdTGQk
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 72
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 14891
Wysłany: 2019-08-11, 22:14   

To miłe, że odwiedzasz mnie. Nic się nie pisze, niestety. A może i dobrze. Taka pauza - już ponad dwuletnia!
Pozdrowienie Tobie!
 
 
wojna światów 


Wiek: 39
Dołączyła: 02 Lip 2014
Posty: 5242
Skąd: z średniowiecznego miasta
Wysłany: 2019-08-12, 20:38   

Oczywiście, że odwiedzam :)
Wczoraj skończyłam Bukowskiego, tego o kotach, którego przysłałeś mi jakiś czas temu. Zbieram się na wyczerpującą recenzję, albo - może raczej zapis moich emocji, przemyśleń po lekturze. A trochę tego jest!...

Marek napisał/a:
Nic się nie pisze, niestety. A może i dobrze.
No, wiesz, Marku :zdziwko: Też wymyśliłeś! Jakie "dobrze"?

Marek napisał/a:
Taka pauza - już ponad dwuletnia!
Ja od marca (raptem jeden tekst wówczas, też mi osiągnięcie :wstyd: ) również nic. Wcześniej przerwa była jeszcze dłuższa. Ale wiesz... jakoś się nie martwię. Nic na siłę.
Pozostaje czekać cierpliwie, aż Wena sobie o nas przypomni :)
Wierzę, że tak będzie. I bardzo na to liczę - zwłaszcza, jeśli chodzi o Twoją osobę. Tęsknię za Twoimi wrażliwymi, mądrymi "zapiskami".

Ściskam Cię mocno, Marku!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=9BFwMpdTGQk
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » ŚNIEŻNIE, 11 czerwca 2010


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo