POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Nazywam się
Nazywam się
Autor Wiadomość
pan_ruina 
Stefan Rydel


Wiek: 42
Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 1486
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-08-12, 12:58   Nazywam się

Zdążyć na łajbę! Zdążyć na łajbę! Zawsze tak samo, jakby miał w rękach losy świata. Kiedy zdążymy, wydaje mu się, że to jego zasługa, bo cisnął na odcięciu dzień i noc. I ta mina... Pieprzony Kim Dzong Un przyjmujący defiladę bohaterskich wojsk Korei. Taa...

Biją w bębny. Tak wymyślił, artysta. W dekiel mu bije co najwyżej, leży w koi z tym swoim zeszytem i wypisuje pierdoły, webasto go grzeje, żyć nie umierać. Że od betonowych płyt parkingu ciągnie nieludzko, pośniegowa breja oblepiła wszystko na dole, potęgując chłód, a gniazdo naczepy bezlitośnie wbija mi się w kręgosłup – to nieważne. Moje zdrowie, czy samopoczucie też. Przy skanowaniu rentgenem celnicy wypraszają go na zewnątrz, bo przecież promieniowanie szkodzi, nie? Pieczenie i swędzenie po zabiegu jest już tylko moim zmartwieniem. Jak zaglądają w każdy zakamarek lustrami na wysięgniku w poszukiwaniu ciapatych, to nie on jest nagi i zawstydzony. Poszedłby na osobistą, toby wiedział.

Gdy już się zaokrętujemy, mnie wiążą łańcuchami do pokładu, w najodleglejszym kącie, ścisku i smrodzie. A on – panisko. Szwedzki stół: homary, krewetki, kawiory, mięsko dziesięciu rodzajów, winko, piwo, kawki i ciasta. Przy jedenastu w skali Beauforta co najwyżej grozi mu zwrot nadmiarów do kibla, za to mną miota niczym świętego Wita w towarzystwie podobnych nieszczęśników. Ciemno, zimno, straszno.

Jeśli nie wieje, to po wyjeździe z promu (ta, biją w bębny!) wypierdza mi w nos całe, przerobione już, menu. Jemu nie przeszkadza, mnie się zawory krzywią od smrodu.

Niby nie jest najgorzej, przynajmniej pilnuje, żeby mi nie zabrakło mojej krwi, tankuje, zanim zaświeci się rezerwa. I oleju leje jak trzeba. O, nawet trafia siurem do butelki, gdy go zepnie, a nie ma się gdzie zatrzymać. Bywali tacy, co... A szkoda nawet gadać.

Nie poklepie, nie pogładzi, nie pogada czule. Z przyzwyczajenia kopnie oponę i trzaśnie drzwiami, jakby wchodził do obory. Ludzie to potwory bez serca.

Kawy sobie zrobił. Co go obchodzi, że też kawę uwielbiam, a zapach przy parzeniu wyzwala szaleństwo. Uronił jak z łaski kilka kropel na gumowy dywanik, skąd ciężko mi wypić, bo guma nieprzepuszczalna. Ale znalazłem sposób. Wypatrzyłem stosowną dziurę. Jak ruszył, to elegancko wjechałem prawym kołem i kubek się przewrócił. Poszło w deskę i dywanik. Niech się ciska i kurwuje, nareszcie mogę opić wszystkie razy, gdy mogłem tylko wąchać. Czarna jak noc i słodka jak grzech. Przynajmniej co do tego miał rację. Ummm...

Dziękuję kolegom za wysłuchanie. Nazywam się Mercedes Actros. Urodzony piętnastego września dwa tysiące piętnastego roku. Trzykrotny pracownik miesiąca. W drodze od sześciuset trzydziestu siedmiu tysięcy dwustu osiemdziesięciu dwóch kilometrów. W terapii niedocenionych od roku.
_________________

 
 
wojna światów 


Wiek: 39
Dołączyła: 02 Lip 2014
Posty: 5242
Skąd: z średniowiecznego miasta
Wysłany: 2019-08-12, 20:51   

pan_ruina napisał/a:
za to mną miota niczym świętego Wita w towarzystwie podobnych nieszczęśników.
Raczej: za to mną miota niczym świętym Witem w towarzystwie podobnych nieszczęśników.


Drugi i przedostatni akapit, to moje ulubione :)
Jak zawsze: nietuzinkowa narracja i czysta przyjemność czytania!

Dobrze Cię widzieć, Stefan :)
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=9BFwMpdTGQk
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 72
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 14891
Wysłany: 2019-08-12, 21:16   

:padam:
 
 
Gorgiasz 


Dołączył: 10 Lis 2016
Posty: 499
Wysłany: 2019-08-14, 14:32   

Dobre. Można by rozwinąć albo kontynuować. Na pewno ma jeszcze wiele do opowiadania (ten na okrągłych łapach).
Cytat:
Nie poklepie, nie pogładzi, nie pogada czule.

Nieładnie. Ja tam swojego Mruczka (oficjalnie osobowy Chevrolet) czasem poklepię i pogłaszczę.
 
 
fiołek

Dołączył: 13 Mar 2017
Posty: 2198
Wysłany: 2019-08-21, 15:37   

Dobra narracja :-)
Z werwą napisałeś :padam:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Nazywam się


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo