POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

Dzisiaj zapoczątkowaliśmy nowy dział na POSTscriptum: Miejsca, które warto polecić.
Zapraszamy do wspólnego zapełniania działu opisami atrakcyjnych miejsc i ciekawych ludzi.
Poniżej link do tematu, którym zapoczątkowałem nowy dział.
Koliba pod Czarcim Kopytem


Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Poezja śpiewana i piosenka turystyczna » Rendez-vous z Amsterdamem (ballada o wiarołomnej kochance)
Rendez-vous z Amsterdamem (ballada o wiarołomnej kochance)
Autor Wiadomość
Alchemik 


Wiek: 65
Dołączył: 30 Wrz 2019
Posty: 500
Skąd: Trójmiasto i światy
Wysłany: 2019-11-28, 21:55   Rendez-vous z Amsterdamem (ballada o wiarołomnej kochance)

A oczy miała zielone, zielone zielenią wód
i tataraku nad wodą gdy przegląda się w niej.
We włosy koloru miedzi wplątywał się wiatr,
czerwone słońca zachodem,
wplątywał się w nie wiatr i moja dłoń.

Przeciekły mi przez palce, jak teraz przecieka czas,
gdy odsprzedała je komuś za złota garść.


Pod powieki zlepione, gdy władzę przestał mieć czas,
wpłynęłaś, bym z łaski snu mógł mieć cię jeszcze raz.
Płomień na mojej piersi złożyłaś, to chyba cud,
próbuję wziąć cię w ramiona, lecz próżny trud.

Zniknęłaś, nim sen się dośnił, pozostał smutek i gniew.
Żegnaj miedzianowłosa, odeszłaś, tam skąd cię dobiegł
pochlebstwa zew.

* * *

Z plecakiem na ramieniu przekraczam kolejny most,
a tyle wciąż do zwiedzenia, dalej więc ruszam w pląs.

Dziś rendez vous z Amsterdamem, niedługo noc nas ogarnie,
odwiedzić muszę De Wallen, dzielnicę czerwonych latarni.

Księżyc, golas, na dachu, różową dupą lśni,
w reklamach porno-shopu poznaję ciebie, to ty.

Z neonów pikantnych wystaw, z okładek wulgarnych pism,
miedzianowłosa artystka spogląda na mnie i drwi.

Wróciłaś tysiącem twarzy, pragnąłem znów spotkać cię,
lecz teraz tylko marzę by uciec gdzieś.

Mijam w kolejnych oknach wabiące okazy płci,
gdy nagle... miedzianowłosa i rozpoznania błysk.

Wpierw konsternacja na twarzy, uśmiech smutny i zły
i najdziwniejsze ze zdarzeń, w jej oczach ujrzałem łzy.

Opadły wszystkie pęta, wolny, gdzie chcę mogę iść,
co chcę mogę pamiętać, ja teraz wybieram drzwi.

Z plecakiem na ramieniu przekraczam kolejną bramę,
przez chwilę stoję w jej cieniu.
Żegnam, cześć. Cóż.

Rendez vous mam dziś z Amsterdamem.
_________________
Jerzy Edmund Alchemik
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Poezja śpiewana i piosenka turystyczna » Rendez-vous z Amsterdamem (ballada o wiarołomnej kochance)


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo