POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

Dzisiaj zapoczątkowaliśmy nowy dział na POSTscriptum: Miejsca, które warto polecić.
Zapraszamy do wspólnego zapełniania działu opisami atrakcyjnych miejsc i ciekawych ludzi.
Poniżej link do tematu, którym zapoczątkowałem nowy dział.
Koliba pod Czarcim Kopytem


Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » ODSKOCZNIA » Miejsca, które warto polecić. » Koliba pod Czarcim Kopytem - Ustroń
Przesunięty przez: Leszek Wlazło
2020-02-18, 17:35
Koliba pod Czarcim Kopytem - Ustroń
Autor Wiadomość
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18703
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-02-17, 19:20   Koliba pod Czarcim Kopytem - Ustroń



W latach siedemdziesiątych XX wieku Równica kojarzyła mi się z rajdami po szlakach Beskidu Śląskiego. Ze schroniska PTTK rozpościerała się piękna panorama na okolice Ustronia, Wisły, czy Skoczowa, a pobliskie szczyty: Czantoria i Stożek, zachęcały do pieszych wędrówek.
Ponad dwadzieścia lat później często przejeżdżałem przez Ustroń. To wtedy zaintrygował mnie drogowskaz: Równica. Skręciłem z trasy na Wisłę i po drodze wijącej się serpentynami dojechałem pod samo schronisko. Jako pierwszą poznałem Zbójnicką Chatę położoną powyżej schroniska, przy szlaku na szczyt Równicy, ale to nie w niej się zakochałem, pomimo że, szczególnie po rozbudowie, jest to niezwykle urokliwe miejsce. Nieco później wstąpiłem do niepozornej, dwustuletniej chaty poniżej schroniska. Po wejściu, zanim wzrok przyzwyczaił się do półmroku, widziałem tylko okienko, przy którym można było zamówić regionalne specjały i palenisko w izbie po prawej stronie. Usiadłem przy żywym ogniu i czas przestał płynąć, a wszelkie problemy otaczającego świata nie były istotne i nie absorbowały myśli. Po latach w tej ponad dwustuletniej chacie dobudowano przepiękną, stylizowaną restaurację, której widok zapierał dech w piersiach patrzących na nią z balkoniku, z poziomu sąsiadujących sal. Miałem to szczęście poznać właściciela. Nasze pierwsze spotkanie odbyło się w letnim ogródku na zewnątrz chaty. Był pasjonatem tego miejsca. Opowiadał o chwilach dobrych i złych z niesamowitym przejęciem. W 2008 roku zaprosiłem tu kilkunastoosobową grupkę użytkowników POSTscriptum. Mijały kolejne lata, a ja, jak i Lidzia Kowalczyk, napisaliśmy kilkanaście wierszy o tym pięknym miejscu i przy kolejnej wizycie w Kolibie pod Czarcim Kopytem postanowiliśmy przekazać gospodarzowi, oprawione w antyramy, wiersze wydrukowane na grafikach Lidzi. Poprosiliśmy obsługę o to, aby właściciel przyszedł do nas do izby kominkowej. Przybył niezwłocznie z dwoma potężnymi psiakami. Chyba ten nasz dar, jak i fakt, że wyczuwał nasze rozmiłowanie tym miejscem, miały dla niego duże znaczenie, bo przy kolejnej wizycie spostrzegliśmy, że nasze wiersze doczekały się kącika poetyckiego i wiszą do dzisiaj na honorowym miejscu.
Gospodarz nie żyje, ale miejsce nie zatraciło uroku, po kontynuowaniu działalności przez jego żonę.
Gorąco zachęcam do odwiedzenia tego miejsca. Można je również odwiedzić w necie (http://www.czarciekopyto.pl/) i w wirtualnym spacerze po salach nabrać ochoty do wizyty, zjedzenia szarlotki z lodami i napicia się grzanego wina z kopytkiem.

Poniżej poczytajcie jak właściciel opowiada o historii tego miejsca.



"Koliba pod Czarcim Kopytem", powstała w 1990 roku. Początkowo nie miałem zamiaru otworzenia lokalu gastronomicznego, myślałem raczej o pomieszczeniach dla zaprzyjaźnionej dzieciarni. Zacząłem więc remontować starą oborę na Równicy, wpisaną kiedyś w rejestr zabytków, z czasem jednak zniszczoną do tego stopnia, że została wykreślona z rejestru i przeznaczona do wyburzenia. Czyściłem ją i remontowałem z myślą o znajomych, a także z nadzieją, że w tym gospodarstwie osiądziemy na starość. Jest to w mojej opinii jedno z najpiękniejszych miejsc na całym Podbeskidziu. Dobrze się tu mieszka i spędza weekendy.
Na początku na poddaszu leżało pokotem 30 dzieci, z zespołu folklorystycznego "Przygoda" i Szkoły Muzycznej z Rybnika. Dzieci bawiły się dobrze i często rozpalały ogień w kominku. Sala kominkowa 1991 rok Chatka ma ponad 213 lat, zresztą na belce nad drzwiami widnieje data 1793. W środku wszystko jest takie jak było, z tym, że kominek i ławy trzeba było dorobić, by szanowni goście mieli na czym spocząć. Zaczęli się zjawiać turyści. Wszyscy chcieli wejść. Nie wchodząc nikomu w paradę, zresztą za namową ówczesnego kierownika schroniska na Równicy, zaczęliśmy sprzedawać kiełbaski. Jeden z gości nazwał to miejsce "kiełbasiarnią".
Zaczęło się to rozkręcać, aż znaleźliśmy się na Expo w Sewilli. Potem jako pierwsi wprowadziliśmy pstrągi na patyku. Zaczęliśmy też podawać napój, który od razu stał się przebojem. Jest on przygotowywany z dwóch gatunków piwa, do którego dodajemy 11 różnych wonnych ziół, przypraw i korzeni. Przepis na ten wspaniały napój pochodzi z XVIII wieku, znalazłem go w Bibliotece Jagiellońskiej. Była to recepta na afrodyzjak. Oczywiście były limity: trzeba co najmniej dwa kufle wypić, wtedy dopiero gwarancje dawałem. Przyjmowałem i przyjmuję nadal reklamacje, ale jakoś nikt przez te lata się nie zgłosił.
"Czarci napój" jest w mojej kolibie niezwykle popularny. Mamy też i inną znakomitość "Kopytkiem" zwaną, prawdziwą staropolską miodóweczką. Świetna jest na wyrównanie ciśnienia w warunkach wysokogórskich i poprawienia wyglądu "pokrzywionego pyska". Gdy kupowałem gospodarstwo, to sąsiadujący gospodarze kiwali głowami i mówili, że nic z tego nie będzie. Moja koliba na Równicy podobno miała być nawiedzana przez diabły, które szkodziły gospodarzom. Mówili o tym mieszkańcy Ustronia.
Nie bardzo w to wierzyłem, a tymczasem na 12 godzin przed otwarciem dla turystów, w niezrozumiały sposób nastąpiło przepięcie wysokiego napięcia na sieć, która zasilała obiekt i popaliły się wszystkie urządzenia elektryczne. No i co tu robić... Trzeba było walczyć. Wpadł mi w ręce spis legend i podań Gustawa Morcinka. Przeczytałem tam legendę o diable Rokitce, który chciał zbudować młyn na Równicy. Proszę sobie wyobrazić, że znalazłem tam rozwiązanie wszystkich problemów, a może i obecnej prosperity.
W legendzie występuje kogut, który uratował Jónka Strządałę. Wyklepałem z blachy kogucika i umieściłem go na kominie. Od tego czasu wszystkie problemy ustały. Stare zabudowania tworzą atmosferę niemożliwą do uzyskania gdzie indziej. Niech świadczy o tym aż 8 "Randek w Ciemno", i to, że goście powracają do tego miejsca wielokrotnie. Chatka stała się tak popularna, że musiałem ją powiększyć. Obecnie gości przyjmuję w trzech salach, w sumie jednocześnie mogę zaproponować pod dachem miejsce 180 osobom. Przygotowałem też letni ogródek, przyjazny gościom, którzy na wyprawy w góry zabierają czworonożnych przyjaciół. U nas sezon trwa cały rok. Zapraszam.
Jadąc z pielgrzymką do Adama Małysza starą drogą do Wisły, tuż za Ustroniem znajdziecie drogowskaz na Równicę. Nie przegapcie tego miejsca. Droga poprowadzi Was serpentynami ponad górujące nad Ustroniem domy wypoczynkowe o charakterystycznym kształcie piramid. Na wysokości ponad 800 metrów nad poziomem morza napotkacie ...szlaban. Warto jednak zainwestować, ponieważ takie miejsce jak "Koliba pod Czarcim Kopytem" jest tylko jedno.

Opowiadał gospodarz - Marian Suwara.

Po Jego śmierci-właścicielem Koliby jest p.Karyna Suwara, która dokłada wszelkich starań by wszystko było nadal na wysokim- iście "górskim" poziomie.
 
 
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 76
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 2883
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2020-02-21, 17:30   

Na miły spacer zaprosiłeś. Dzięki!
:)
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
Maryla


Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 4769
Wysłany: 2020-02-25, 09:09   

Piękne miejsce. Wprawdzie tam nie byłam, ale z samego opisu bardzo mi się podoba.

Pozdrawiam Leszku :)
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18703
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-02-25, 17:58   

Maryla napisał/a:
Piękne miejsce. Wprawdzie tam nie byłam, ale z samego opisu bardzo mi się podoba.

Pozdrawiam Leszku :)


Miejsce piękne, a warto wejść na stronę, jeśli nie przyjechać i pozwiedzać to miejsce wirtualnie. :)
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18703
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-02-25, 17:59   

Witold Kiejrys napisał/a:
Na miły spacer zaprosiłeś. Dzięki!
:)


Koliba czeka na gości. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » ODSKOCZNIA » Miejsca, które warto polecić. » Koliba pod Czarcim Kopytem - Ustroń


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo