POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze radosne » Na metafizykę
Na metafizykę
Autor Wiadomość
Rita 
Małgorzata B.

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 984
Wysłany: 2020-03-11, 21:45   Na metafizykę

Może tam, gdzie turoń chodzi
już nie zabrzmi: "Bóg się rodzi"?
Za to mili boys and girls
zaśpiewają: "Jingle bells"?

Ale czy to komu szkodzi?
Siejmy, żytko się urodzi
przy kolędach i przy country.
Równie dobre wszystkie mantry.
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Gorgiasz 


Dołączył: 10 Lis 2016
Posty: 740
Wysłany: 2020-03-12, 12:16   

Sądzę, że jednak troszkę szkodzi. Odrobinę. Kiedyś powiedziano, że Polacy nie gęsi i swój język mają. Ale zapomnieli. Wszędzie ta globalizacja, unifikacja czyli urawniłowka.:(
 
 
Rita 
Małgorzata B.

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 984
Wysłany: 2020-03-30, 14:40   

Gorgiasz napisał/a:
Sądzę, że jednak troszkę szkodzi. Odrobinę. Kiedyś powiedziano, że Polacy nie gęsi i swój język mają. Ale zapomnieli. Wszędzie ta globalizacja, unifikacja czyli urawniłowka.:(


Moja intencja była o wiele głębszej natury. Czy mieszasz w to jakiegokolwiek boga czy nie, zboże urośnie albo nie urośnie z innych powodów; z powodu odpowiedniej pogody w odpowiednim czasie, z powodu ataku jakichś szkodników albo ich braku...
Dlatego ważna jest pointa:"Równie dobre wszystkie mantry", bo i tak żadne śpiewanie czy modlitwy nie mają wpływu ani na pogodę ani na wspomniane szkodniki.
A zatem: "Siejmy, żytko się urodzi przy kolędach i przy country".
Teraz rozumiesz Gorgiaszu, dlaczego tytuł tego wiersza brzmi: "Na metafizykę", prawda?
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
fiołkowa 
b. befana_di_campi

Dołączyła: 24 Kwi 2017
Posty: 1735
Wysłany: 2020-05-31, 13:22   

Nie zastanawiałam się (głębiej) nad tytułem ;) Ot, jedna ze złotych myśli wypowiadanych [na ten przykład] przy dawnym galicyjskim grzańcu :D

:serce: decznie :padam:
_________________
Z Ciemnogrodu, w którym najjaśniej bywa pod latarnią :rotfl:
 
 
Alchemik 


Wiek: 65
Dołączył: 30 Wrz 2019
Posty: 655
Skąd: Trójmiasto i światy
Wysłany: 2020-06-20, 01:19   

Bunt metafizyczny.
Ja nie buntuję się jako agnostyk.
Ja zadaję pytania.
Wzrost pozostawiam naturze..
Chociaż wiele religii uznaje Naturę za Boginię.
Z kolei ja zastanawiam się czy sam Wszechświat nie jest boski.
Ale wiem przynajmniej, że żadne mantry, czy też inaczej modlitwy, nie wpływają na tworzenie się i wybuchy supernowych, które są prawdziwymi siewcami pierwiastków, materiałów, cegiełek życia.
_________________
Jerzy Edmund Alchemik
 
 
Rita 
Małgorzata B.

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 984
Wysłany: 2020-06-20, 12:33   

...i to by było na tyle, drogi Jurku...
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
PoparzonaKawą 

Dołączyła: 09 Gru 2019
Posty: 343
Wysłany: 2020-06-24, 23:51   

Tak, subtelne zwrócenie uwagi na pewne nieścisłości metafizyki, a raczej ślepej i poddańczej wiary.

Ktoś mi kiedyś opowiadał historyjkę.
Historyjka dotyczy pani włościanki i córeczki służącej, pani włościanka pozwoliła zbierać jej bukieciki ze wszystkich kwiatów z ogrodu, z wyjątkiem fioletowych tulipanów.
No i oczywiście dziecko, jako ciekawska z natury istota, spragniona poznania, zerwało sobie tego fioletowego tulipana, żeby zobaczyć jak prezentuje się w wazoniku. A pani włościanka dostała szału: wyrzuciła dziewczynkę oraz jej rodzeństwo i matkę na bruk, twierdząc, że teraz będą całymi dniami ciężko pracować w pobliskiej fabryce i sypiać w barakach pozbawionych higieny i ludzkich warunków.

Cy włościanka mądrze postąpiła? Czy miała prawo żądać od małego dziecka respektowania nakazu? Czy miała prawo karać za to wszystkich?
Kto tu właściwie zachował się jak zarozumiały dureń?
A gdyby ta sama szlachcianka kazała innym kochać bliźniego jak siebie samego, czy nie byłaby hipokrytką?
Czy ona może nazywać się miłosierną, jeśli stwierdzi, że przez czterdzieści lat wszyscy mają odkupić "winę" tego dziecka, a potem ona zagwarantuje im z powrotem dobre warunki życia i wszyscy czcząc ją, będą żyć wiecznie? W międzyczasie stwierdziłaby, że sama uda się na jakąś ciężką wyprawę po świecie w stroju żebraczki, ale to dla nich, bo tak ich wszystkich kocha i w ten sposób chce odkupić ich grzechy?
Jakby ktoś nie wyczuwał tu picia do kontekstów religijnych, to powiedziałby, że szlachcianka to dalece chora i toksyczna manipulatorka, spragniona władzy absolutnej, absolutnego poczucia winy swoich poddanych i ich wdzięczności absolutnej.

To tyle mojej gadaniny, musiałam sobie coś nieco nawiązującego do wiersza przytoczyć.

Pozdrawiam Cię Rito
:serce:
 
 
Rita 
Małgorzata B.

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 984
Wysłany: 2020-06-25, 03:25   

Przytoczona przez Ciebie historyjka jest znakomita. Nic dodać, nic ująć.
Dziękuję Ci za komentarz i pozdrawiam najserdeczniej. ♥
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze radosne » Na metafizykę


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo