Marku! Donoszę! Doleciał!!!! Mój też doleciał!!! Anioł z Łośna prosto do JanElla!!!
w naruszonej kopercie, ale on sam cały i śliczności.
Dziękuję!
Mąż mi go przyniósł, bo poszedł po pocztę ze znajomymi. Ja w tym czasie pilnowałam ogniska, jabłka przewracałam w żarze No i mi go przyniósł I się wszystkim spodobał! Jutro zrobię zdjęcia. O, już dzisiaj, więc dzisiaj, dzisiaj zrobię zdjęcia.
uściski
serdeczności
E
ale fanjnie! cieszę się!
tylko zrób Mu, proszę ze sznureczka taki niby różaniec wokół pasa i żeby zwisał
mogłem ja ale nie miałem sznurka w domu - zapasy są w Łośnie...