POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Erotyki » Pan, proszę Pana...
Pan, proszę Pana...
Autor Wiadomość
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18488
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-04-18, 21:12   

czas jest o Pani tylko metaforą
pomostem między dawniej a dzisiaj
kiedy zechcemy zatoczy okrąg
piękno i wiersze pamięć powita
a w strofach echo tamto szeptanie
taniec i granie granie i taniec


niechaj o Pani zagada dialog
otworzy dawną obetrze z kurzu
nowe ze starym zaplata wiarą
więc na co czekasz strofy odbuduj
a najwłaściwiej to twórz od nowa
z radością w sercu i wolna od obaw

a kiedy pustka jak gumka zechce
w tabula rasa zamienić wenę
to wyobraźnia niech sypnie deszczem
kolorów taki z niej ewenement
że białe włosy zabarwi na czarno
przebije bezsens atutową kartą
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-19, 00:20   

O całe wieki się zmieniłam proszę Pana
niby podobna do tej pani co przed laty
lecz bardziej płocha zamyślona z sobą gadam
z innych powodów nie zaś tylko od parady

życie sypnęło tony piasku w same oczy
kogoś zawiodłam ktoś z kolei zawiódł mnie
a dla jasności ja nie tworzę piszę o tym
obawy były są i będą nawet w śnie

Pan myślał pewnie jaka wredna ze mnie baba
wypisywała jakieś wersy no i precz
a Pan się starał czas marnował słowa składał
więc niech co złe obmyje wyobraźni deszcz

tabula rasa pożyteczna bo bezkarnie
można szkicować nowe wzory znów na szkle
może zdołamy chociaż wątpię ramię w ramię
wskrzesić umarłe by rozpocząć nową grę

wzruszył mnie ten Pana gest
piękny odzew
znów Pan jest
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18488
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-04-19, 21:13   

z wiosną rozkwitły Pani słowa pąkami
tak jak przed laty lecz lekko strwożone
po co obawy czy tworzenie granic
proszę uśmiechnij się Pani na moment
a gdy to zrobisz to niech tak zostanie
kiedy jak dawniej ramię w ramię

smutne co piszesz lecz odrzuć smutki
chętnie przedstawię Cię paru osobom
z zielonej łączki energię uszczknij
nie pożałujesz masz moje słowo

nie wiesz zapewne że nie byłem bierny
i tu i ówdzie szukałem po świecie
zmęczony chwilę przysiadłem po entym
zgubionym tropie to był chyba wrzesień
a kiedy lekka przeleciała zima
to Pani jesteś nie muszę wspominać
 
 
jaga 
Jadwiga


Wiek: 41
Dołączyła: 31 Mar 2011
Posty: 2426
Wysłany: 2018-04-19, 22:30   

świetnie bawicie się wierszem - brawo
_________________
babajaga
..........................
Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.

— Wisława Szymborska

http://up.programosy.pl/
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-20, 23:08   

Nie zwróciłam uwagi na zwyczajny szczegół
że wiosna inspiracją w odkryciu natury
może jej zawdzięczam że z poduchy śniegu
coś nagle zakwitło wspiąwszy się na mury

Pan mnie szukał nie wierzę czy warto w to wątpię
stroniłam od ludzi zamknięta w kapsule
niewiele mam czasu gdy uciekam goń mnie
jeśli chęci stanie zagadaj coś czulej

szczerość nie popłaca lecz wyznać to muszę
żeś pierwszą osobą co podała palce
planszę długo pustą i wolną od wzruszeń
pokolorowałeś otuchą więc zwalczę
przeszkody na drogach
przygarniając szansę
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18488
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-04-21, 10:18   

spójrz wokół magnolie poetek poetów
forsycje wierszy krokusy prozy
świat inspiracji zatrzymuje w biegu
czujesz o Pani słów barwnych dotyk

podają ręce metafory
pradawne rymy coraz rzadsze
to co zamknięte próbują otworzyć
przyjrzyj się wirtualnej kartce
ujrzysz w peelach znane oblicza
w radościach trwogach krzyczących ciszach

wątpisz czy warto nawet nie wierzysz
zaledwie w iskrze ujrzałaś płomień
a wiesz o Pani że jesteś to cieszy
weź szansę w ręce pomaluj odmień
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18488
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-04-22, 10:33   

przy Pani słowach czas jakby wracał
wskazówki biegną w drugą stronę
ten co przez palce przeciekał przeprasza
oddaje każdy przegapiony moment

ubieram Panią w tiule wspomnień
koronki marzeń wspominają słowa
chciej opuszczoną zbyt nisko podnieść
przespacerować dzień dwa bez obaw

zapraszam Ciebie Pani na spacer
proszę dostrzegaj mijane ręce
wiatr przychylności poczujesz jak głaszcze
i jakby prostsze wiraże na krętej
 
 
menałe 
Małgorzata Helena


Wiek: 47
Dołączyła: 25 Sie 2009
Posty: 5215
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-04-22, 11:28   

bardzo zwiewnie prowadzicie ten dialog ;)

pozwoliłam sobie na małą zaczepkę :hyhy:

zapraszasz mnie na spacer by
poczuć wiatr przychylności jak głaszcze
prostsze stają się wiraże na krętej
tylko mnie zawołaj
a będę
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-23, 00:46   

Oby na ten spacer siły wystarczyło
niechaj tylko dojdę do bezpiecznej formy
wiele za mną bólu a i teraz wyrok
zapomnieć nie daje z tykającej bomby

jakże bym się snuła z Panem po alejach
potem trochę wdechów dla regeneracji
dowodem jest com back choć duszę podpiera
wyzwanie rzucone dla kolejnej akcji

co tu dużo gadać że nie chcę że zgliszcza
po ex poetyce po siwych dialogach
teraz widzę jaśniej co może oczyszczać
rękę pani musnął odzew tak wpół słowa

Ech jakież to czasy chciały we mnie patrzeć
bohema jak woda z kropli Lourdes uzdrawia
jeśli ma coś płonąć to niechaj nie gaśnie
i gładko powoli zatopi w jedwabiach
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18488
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-04-23, 15:03   

nie umniejszając nic zwiewnym zaczepkom
śpieszę by Pani ze słów stworzyć bukiet
wiele przeżyłaś jak wielu często
pozostawiona z wykrzywioną w uśmiech

piszesz o kroplach bohemy co leczą
sam eliksiru doświadczałem nieraz
dawały odpór niebytom ucieczkom
okrutnym ślepiom codzienności zwierza

to już za nami im wcześniej to pojmiesz
tym prędzej ogień w jedwabiach zagości
a wyciszona w marzeniach spokojniej
odnajdziesz cele czujesz dotknij
delikatniejszej natury niż kwiaty
nic nie znaczącej co tak wiele znaczy
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-24, 21:36   

A właściwie proszę Pana, skąd Pan wie że ja tu jestem?
Może z tej piszącej listy, tylko pamięć pozostała?
W klawiaturę stuka duszek, a Pan chyba ducha nie chce,
co się snuje, jak pokuta po annałach.

Myśli Pan - a myśleć trzeba - niedorzeczne, duch nie pisze,
a tu Panie niespodzianka, jak z horroru.
między piekłem, a chmurami czasem chodzę w chmurach wiszę
byle w smole nie ugrzęznąć brnę do przodu.

Nie, że straszę, broń mnie Boże, taką zważ interpretację,
może tylko jedną wielu, by zadziwić.
Ten co czyta się wystraszy, da nam jednak satysfakcję,
może nawet brew podniesie głowę schyli?

Lecz do rzeczy drogi Panie, duchów przecież dawno nie ma.
Z krwi i kości jeszcze jestem, choć pocięta.
W jakiś impas kuriozalny, wpadłam cała - czarny schemat,
to się zdarza, czemu tylko umknął spektakl?

Zna Pan może taką prawdę - a to prawda ręczę głową -
że na zabliźnionych ranach, grubsza skóra nam wyrasta.
Nie jesteśmy tylko już do końca sobą.
Trochę obok.
_________________
jeszcze światła nie pogasły
jeszcze puls o drugi woła
zmrokiem żyłom kleję plastry
z resztką miodu na dnie słoja
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18488
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-04-27, 16:15   

o dobra dobra piękny duchu co pod powłoką Pani fruwa
pamięcią jesteś tej sprzed laty snującą ślady po annałach
chcesz li intrygę jakąś uknuć w klawiaturowej mowy stukach
niebytem pragniesz chwile znaczyć nic z tego Pani pełna czara
mówisz więc odlej z niej naddatek
najlepiej wszystko co bez znaczeń

uff doczytałem wyjaśnienie żeś z krwi i kości choć podcięta
na zabliźnionych ranach grubsza skóra to prawda proszę Pani
nie chciej być duchem zechciej wierszem frywolnie pięknym nie na klęczkach
zadziwiać zobacz motyl usiadł na ustach w lustrze się pojawił
i w przeciwieństwie do Twych odczuć
posmakuj Pani go pokosztuj

nie obok jesteś bo w złudzeniach tkwisz miast odkreślić grubą kreską
chcesz poprowadzę w wirtualnym świecie o Pani Cię na spacer
kuszący aby nie spowszedniał śmiało odważnie taflę przestąp
zechciej uśmiechem lata znaczyć odkrywać barwy wielu znaczeń
bo tak jest lepiej bo tak trzeba
spójrz na wiosenne kwiaty drzewa
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-21, 00:39   

I mam dylemat proszę Pana
czy jawnie ciągnąć ten nasz dialog
niechętnym na złość piórem władać
czy uciec w czorty listy paląc

to nie poczytność tylko kliki
a to oznacza mniej niż lata
i choć już dziesięć można zliczyć
nikt Pana z Panią nie wyswatał

czy o to nam chodziło w słowach
czy o zabawną konsekwencję
że jedna głowa druga głowa
porozmawiały wierszem wdzięcznie

rzucił Pan pomysł nie wypalił
więć pal go sześć i kamień w Wisłę
i zastanawiam się czy z bali
można zbudować coś z rozmysłem

opadły we mnie kruche siły
co ukazały się przez moment
bo pewnych rzeczy się nie robi
by wypchnąć innych na postument

tu chyba skończę swoje skargi
rozkojarzenia i niesmaki
naszym zamysłem było bawić
a wyszedł tłum znudzonych gapi

przyznam że żal mi tylu wierszy
i lat stukanych w klawiaturę
cóż zrobić by ten zawód zmniejszyć
spaść w dół czy dalej piąć pod górę
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 63
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 18488
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-05-22, 13:11   

wiesz z dylematu to niezłe ziółko
bo nie wiadomo komu potrzebny
chcesz Pani uciec to nastaw uszko
to je wytargam oczęta przetrzyj
bo jeśli tylko choć dla jednego
to warto dawać pożywkę wersom

niewyswatani a jednak razem
jesteśmy Pani w konwersacji
uwierz w czas Miła on pokaże
że nie opadną przemożą skargi
i piąć pod górę się nakażą
zadartym noskiem marsowe zastąp

pomysł pomysłem był nie wypalił
lecz to nie koniec zawierz głosowi
Pana on nie da konceptu zabić
i raz kolejny ślepego okpić
zamierza by dać do ręki dziecię
powite Pani jak mówisz w dziesięć

czas już najwyższy porzucić smutki
publika bawić chce się w lekturze
wdziej małą czarną włosy upnij
a przede wszystkim lustro uprzedź
żeby nie było krzywym zwierciadłem
słyszysz stuk kopyt czeka zaprzęg
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-08, 01:02   

Mnie się najlepiej nie śpi po nocach
nocach zwyczajnych w czerwcowym śnie
gdy w usypanych pierzastych kopcach
nie ma nikogo czy to jest źle

czy źle że tęsknot brakło i chęci
komu przeszkadzam albo kto mnie
zabrakło w łuku sprężystych cięciw
płatków i kwiatków podwójnych brzmień

czy komuś wadzi moja samotnia
nie halasuję nie wszczynam łkań
chociaż do płaczu droga najprostrza
nikt nie usłyszy jak cicho trwam

naście linijek wystukam z głowy
taka terapia samotnych bab
wierszyk spisany znaczy gotowy
tylko z klawiszy nad ranem zdrap

z nosem na k l policzkiem w spacji
ucho przywarło między Caps Lock
a rano będzie mnóstwo atrakcji
kiedy oderwie mnie słońca splot

bo mnie się Panie po nocach nie śpi
i nie śni także i nawet Pan
wczoraj kupiłam kilo czereśni
może Pan wpadnie tylko nie sam

porozkładamy jej po podłodze
kilka na lampie troszkę na stół
puścimy znowu fantazji wodze
byleby tylko dialog sie kluł

że czereśniowy przywieź truskawki
jeszcze ich pełno po kramach dość
ja Panu zrobię jak wtedy kawki
wszystkim cholera wszystkim na złość

czy słyszy Pan mój jaka furiatka
z wariatką włącznie wylazła zeń
jesczcze poproszę jakiegoś kwiatka
by go podlewać i noc i dzień

gdy znowu

Mnie się najlepiej nie śpi po nocach
nocach zwyczajnych w czerwcowym śnie
gdy w usypanych pierzastych kopcach
nie ma nikogo i Pana też
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Erotyki » Pan, proszę Pana...


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo