POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » tym razem to był lipiec
tym razem to był lipiec
Autor Wiadomość
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-08-30, 18:26   tym razem to był lipiec

        tym razem to był lipiec



        znowu uciekłaś
        tak łatwo to nazwać
        w siebie

        rzeczywistość dotykała natrętnie
        coraz gęściej było na pustej poduszce
        kładły się gorące cienie i szept
        po półkach piął się niedokończony
        sen
        zamknięty na wieczność

        jeszcze raz zakwitł fiołek alpejski
        wbrew protestom sadzy na parapecie
        marzenia o wygodnym fotelu
        zimnym piwie z malinowym sokiem
        małym psiaku grzejącym stopy

        przechodzą lata
        jeszcze liczę
        równoległy czas z przerywnikiem
        dzwonków
        - tak słucham

        galaktyki mają to do siebie
        że są różne mimo wszystko
        zaczynając się w jednym punkcie
        labirynty
        otwierają własne drzwi

        bez kluczy w zgubionej torebce
        tak trudno trafić
        zaklęciem

        © Elżbieta
        trzydziestego dnia sierpnia 2010 roku
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Mirek 
Chodynicki Mirosław


Wiek: 68
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 3142
Skąd: Terespol (to jeszce Polska)
Wysłany: 2010-08-30, 21:25   

Elżbieta napisał/a:
jeszcze raz zakwitł fiołek alpejski
protestując sadzy na parapecie
marzenia o wygodnym fotelu
zimnym piwie z malinowym sokiem
małym psiaku grzejącym stopy

ech ...
_________________
Piszę żeby było ładniej ... bo słońce i tak świeci
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2010-08-30, 23:06   

U mnie to był sierpień - czas pożegnań.

rzeczywistość dotykała natrętnie
coraz gęściej było na pustej poduszce
kładły się gorące cienie i szept
po półkach piął się niedokończony
sen
zamknięty na wieczność


Pozdrawiam.
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
alos 
aleksander osiński

Dołączył: 12 Maj 2010
Posty: 3193
Wysłany: 2010-08-31, 01:13   

Elżbieta napisał/a:
przechodzą lata
jeszcze liczę
równoległy czas z przerywnikiem
dzwonków
- tak słucham

galaktyki mają to do siebie
że są różne mimo wszystko
zaczynając się w jednym punkcie
labirynty
otwierają własne drzwi

bez kluczy w zgubionej torebce
tak trudno trafić
zaklęciem


ta część jest dla mnie bardzo ciekawa
to właściwie cały wiersz

Pozdrawiam
 
 
Irena 


Dołączyła: 02 Cze 2008
Posty: 6353
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2010-08-31, 10:56   

Elżbieta napisał/a:
jeszcze raz zakwitł fiołek alpejski
protestując sadzy na parapecie


...tak jakoś mi to nie po polsku brzmi. Chyba powinno być protestując przeciw sadzy...ale ja nie jestem polonistką, marudzę tak na wyczuce, że protestuje się przeciw komuś...czemuś.
Jak mam być szczera to dla mnie wiersz zaczyna się dopiero od przechodzą lata....Początek taki nadgadany. Wybacz...to tylko ja, a ja się mało znam. Piszę szczerze jak odbieram...i to tyle.



Serdecznie................................................Ir
_________________
kto piórem walczy temu chwała
niech niepokorne wiersze pisze
dla mnie poezja to nieśmiałość
anioła który odszedł w ciszę
- Grzegorz Szafoni
 
 
justyna 
Kamil Rousseau

Dołączył: 27 Mar 2009
Posty: 1403
Wysłany: 2010-08-31, 11:01   

przed chwilą byłem na portalu FL i czytałem conieco, warto było tu przyjść by przeczytać taki cudowny wiersz

kamil
_________________
howgh.
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-08-31, 18:10   

Mirek napisał/a:
Elżbieta napisał/a:
jeszcze raz zakwitł fiołek alpejski
protestując sadzy na parapecie
marzenia o wygodnym fotelu
zimnym piwie z malinowym sokiem
małym psiaku grzejącym stopy

ech ...

:)
sierpniowo
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-08-31, 20:37   

el napisał/a:
U mnie to był sierpień - czas pożegnań.

rzeczywistość dotykała natrętnie
coraz gęściej było na pustej poduszce
kładły się gorące cienie i szept
po półkach piął się niedokończony
sen
zamknięty na wieczność


Pozdrawiam.

przychodzą chwile, miesiące
bywają różne...
Dziękuję El za odwiedziny :)
sierpniowo
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19054
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-31, 21:17   

warto oj warto było zajrzeć :)
 
 
anastazja 
Anastazja Mileszko


Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 4002
Skąd: zza rzeki
Wysłany: 2010-08-31, 22:22   

Elżbieta napisał/a:
bez kluczy w zgubionej torebce
tak trudno trafić
zaklęciem
...cały jak najbardziej też! Elu - zachwycasz talentem. :) )
_________________
... tam kamienie mają serca
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-09-01, 22:50   

alos napisał/a:
Elżbieta napisał/a:
przechodzą lata
jeszcze liczę
równoległy czas z przerywnikiem
dzwonków
- tak słucham

galaktyki mają to do siebie
że są różne mimo wszystko
zaczynając się w jednym punkcie
labirynty
otwierają własne drzwi

bez kluczy w zgubionej torebce
tak trudno trafić
zaklęciem


ta część jest dla mnie bardzo ciekawa
to właściwie cały wiersz

Pozdrawiam

Dziękuję :)

już nie sierpniowo
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
J.B.Sokołowska 
orchidea


Dołączyła: 25 Lis 2008
Posty: 1751
Wysłany: 2010-09-02, 03:32   

Elżbieta napisał/a:
rzeczywistość dotykała natrętnie
coraz gęściej było na pustej poduszce
kładły się gorące cienie i szept
po półkach piął się niedokończony
sen
zamknięty

bardzo mi się podoba wiersz, poprowadziłaś czytelnika sprawnie i do końca myśli;
może tylko mała sugestyjka - bez wieczności,
pustka, poduszka itd a zwłaszcza zamkniecie snu mówi wszystko
ale to tylko ja :)
 
 
pątniczka 

Dołączyła: 29 Sie 2008
Posty: 4966
Skąd: chata za wsią
Wysłany: 2010-09-02, 15:42   

Elżbieta napisał/a:
bez kluczy w zgubionej torebce
tak trudno trafić
zaklęciem


to prawda , trudno och jak trudno
:padam:
pozdrowionka
_________________
słowa palą, więc pali się słowa
nikt o treści popiołów nie pyta

J. Kaczmarski
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-09-02, 15:52   

Irena napisał/a:
Elżbieta napisał/a:
jeszcze raz zakwitł fiołek alpejski
protestując sadzy na parapecie


...tak jakoś mi to nie po polsku brzmi. Chyba powinno być protestując przeciw sadzy...ale ja nie jestem polonistką, marudzę tak na wyczuce, że protestuje się przeciw komuś...czemuś.
Jak mam być szczera to dla mnie wiersz zaczyna się dopiero od przechodzą lata....Początek taki nadgadany. Wybacz...to tylko ja, a ja się mało znam. Piszę szczerze jak odbieram...i to tyle.



Serdecznie................................................Ir

Istotnie, ten protest miał być inny :( wersja nie ta... już jest jak powinno.
Cytat:
Jak mam być szczera

:looka: To nie jesteś?
żartuję :)
oczywiście szczere opinie są na wagę ;) Dziękuję.
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
pasikonik 
niepijący alkoholik

Wiek: 57
Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 5544
Skąd: Wetlina
Wysłany: 2010-09-02, 22:00   

Elżbieta napisał/a:
galaktyki mają to do siebie
że są różne mimo wszystko
zaczynając się w jednym punkcie
labirynty
otwierają własne drzwi


Inwersja raczej niepotrzebna. Ten fragment najbardziej.

Pozdrawiam, Ela!
_________________
Subskrybuj kanał youtube: https://www.youtube.com/c...CkmHWN5dQv4L9cg
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » tym razem to był lipiec


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo