POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

Ocalmy od zapomnienia
Zapraszamy do nominowania utworów i wzbogacenia działu: Klasyka POSTscriptum
SZCZEGÓŁY W PIERWSZYM POŚCIE TEMATU

Czy chcemy wydać jubileuszową, bo dziesiątą, Antologię POSTscriptum?
LINK DO TEMATU Z LISTĄ OBECNOŚCI


Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » racja bez powodu
racja bez powodu
Autor Wiadomość
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8791
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-10, 00:15   racja bez powodu

Zastanawiałeś się kiedyś co czują słowa
wypowiadane w emocjach
z pewnością nie skoncentrowany na sobie
myślisz abstrakcja
lub nie myślisz nic

myślałeś co czuje pięść wycelowana w ofiarę
ważny cel ty i kara

wczoraj zabiłeś ostatnią życzliwą istotę
czy wroga sprawa niewyjaśniona
i tak pozostanie

samolubnie wymierzasz sprawiedliwość
jakby sama w sobie nie istniała
ale nie
trzeba podkreślić
dać upust

kładziesz się o zwykłej porze
zasypiasz
jak na człowieka przystało

normalnego porządnego
człowieka
bez winy
 
 
alos 
aleksander osiński

Dołączył: 12 Maj 2010
Posty: 2537
Wysłany: 2018-08-10, 00:31   

eva_14 napisał/a:
normalnego porządnego
człowieka
bez winy


nie ma nikogo bez winy,
chociaż faktycznie niektórym
tak się może wydawać.

Syndrom wyparcia działa.

W emocjach, jak wiadomo nie myśli się racjonalnie
a raczej daje upust. Ale czy słowa mogą coś czuć?

Może...jeśli je spersonalizujemy. Pozdrawiam.
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8791
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-10, 01:19   

Cytat:
Syndrom wyparcia działa.



i ma się doskonale

alos napisał/a:
Ale czy słowa mogą coś czuć?

Może...jeśli je spersonalizujemy


no właśnie

dziękuję
 
 
emcek 

Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 673
Wysłany: 2018-08-10, 12:22   

ew przestawiłbym emocje za słowa.. :)

alos napisał/a:
Może...jeśli je spersonalizujemy
:)

zdaje się wina jest zawsze, choćby niezamierzona.. :)
_________________
wyszeptany kawałek nieba
parę złudzeń
którymi oszukuję noc
i samego siebie
 
 
fiołek

Dołączył: 13 Mar 2017
Posty: 1842
Wysłany: 2018-08-10, 23:10   

"wczoraj zabiłeś ostatnią życzliwą istotę" - jak szybko można stracić wszystkich i wszystko...

Pozdrawiam :oczami:
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8791
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-11, 20:49   

fiołek napisał/a:
"wczoraj zabiłeś ostatnią życzliwą istotę" - jak szybko można stracić wszystkich i wszystko...

Pozdrawiam :oczami:


bezpowrotnie

dzięki
 
 
wojna światów 


Wiek: 38
Dołączyła: 02 Lip 2014
Posty: 4540
Skąd: z średniowiecznego miasta
Wysłany: 2018-08-17, 00:35   

Trudno mi czytać Twój tekst. Myślałam, że pewien etap mam już za sobą, ale kiedy do człowieka dociera ogrom okrucieństwa, jakiego doświadczył i świadomość, że winni wcale nie czują się winni... To przekracza moje możliwości pojmowania. Może moje serce jest tak ułomne, nie wiem... Ale nie pojmuję, jak można udawać, że nic się nie stało, gdy się kogoś latami poniżało, pastwiło nad nim, wmawiało, że jest nikim. Nie potrafię zrozumieć. Ani wybaczyć. Może kiedyś... Na tę chwilę wciąż nie potrafię.
Po wielu latach zerwałam w końcu relacje z tymi, którzy mnie krzywdzili. Sporo rzeczy wypierałam ze świadomości, ale one zawsze powracają - prędzej czy później... Przerażająca jest zależność psychiczna od oprawcy czy współoprawcy, szalona nadzieja i potrzeba bycia przez niego akceptowanym, kochanym. Potrzeba, która nie maleje z wiekiem. Ale dziś już wiem, że to chimera. I że trzeba się od tego odciąć, totalnie, skoro nie ma nadziei na dialog...

Niegdyś, dość nieudolnie, tak o tym wszystkim pisałam:
http://postscriptum.net.p...ight=przecie%BF

Wiele się od tamtego czasu zdarzyło. Wiele złych i gorszych chwil. A próby rozmowy spełzły na niczym. Syndrom wyparcia - jak napisał Alek - działa. Fenomenalnie! Okazuje się, że można nie pamiętać 25 lat życia! Ale - podobno: co nas nie zniszczy, to nas wzmocni.

Dzięki wielkie za ten tekst!
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=9BFwMpdTGQk
 
 
asia 
Joanna Lessnau


Wiek: 35
Dołączyła: 25 Paź 2012
Posty: 3372
Skąd: m. pomorskie
Wysłany: 2018-08-17, 05:53   

Z zaciekawieniem przeczytałam Twój wiersz
oraz pozwoliłam powrócić sobie do wiersza wojny światów który doskonale pamiętam
:padam:
_________________
Budowałem na piasku
I zawaliło się.
Budowałem na skale
I zawaliło się.
Teraz budując zacznę
Od dymu z komina.

Leopold Staff
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8791
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-17, 17:37   

wojna światów napisał/a:
Trudno mi czytać Twój tekst. Myślałam, że pewien etap mam już za sobą, ale kiedy do człowieka dociera ogrom okrucieństwa, jakiego doświadczył i świadomość, że winni wcale nie czują się winni... To przekracza moje możliwości pojmowania. Może moje serce jest tak ułomne, nie wiem... Ale nie pojmuję, jak można udawać, że nic się nie stało, gdy się kogoś latami poniżało, pastwiło nad nim, wmawiało, że jest nikim. Nie potrafię zrozumieć. Ani wybaczyć. Może kiedyś... Na tę chwilę wciąż nie potrafię.
Po wielu latach zerwałam w końcu relacje z tymi, którzy mnie krzywdzili. Sporo rzeczy wypierałam ze świadomości, ale one zawsze powracają - prędzej czy później... Przerażająca jest zależność psychiczna od oprawcy czy współoprawcy, szalona nadzieja i potrzeba bycia przez niego akceptowanym, kochanym. Potrzeba, która nie maleje z wiekiem. Ale dziś już wiem, że to chimera. I że trzeba się od tego odciąć, totalnie, skoro nie ma nadziei na dialog...

Niegdyś, dość nieudolnie, tak o tym wszystkim pisałam:
http://postscriptum.net.p...ight=przecie%BF

Wiele się od tamtego czasu zdarzyło. Wiele złych i gorszych chwil. A próby rozmowy spełzły na niczym. Syndrom wyparcia - jak napisał Alek - działa. Fenomenalnie! Okazuje się, że można nie pamiętać 25 lat życia! Ale - podobno: co nas nie zniszczy, to nas wzmocni.

Dzięki wielkie za ten tekst!



To ja Ci dziękuję, za wspaniały i szczery komentarz. Prawdę mówiąc nie byłam przekonana, czy sprostam choć trochę tematowi i przekażę to, co zamierzałam.
A syndrom wyparcia działa, ale tylko pozornie. Nigdy nie wiadomo, jaki impuls gotów jest wydobyć przeszłość i wtedy, ponownie zderzamy się z problemem.
A'propos Twojego wiersza, nie uważam by był nieudolny, wprost przeciwnie, bardzo mnie poruszył.
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8791
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-17, 17:37   

asia napisał/a:
Z zaciekawieniem przeczytałam Twój wiersz
oraz pozwoliłam powrócić sobie do wiersza wojny światów który doskonale pamiętam
:padam:



Dziękuję Asiu za czytanie i komentarz
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 57
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 19882
Wysłany: 2018-08-17, 21:56   

Będę wracała...
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8791
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-18, 02:54   

amandalea napisał/a:
Będę wracała...


skoro uznasz, że warto...zapraszam
buziaki Am
 
 
wojna światów 


Wiek: 38
Dołączyła: 02 Lip 2014
Posty: 4540
Skąd: z średniowiecznego miasta
Wysłany: 2018-08-26, 01:16   

eva_14 napisał/a:
wojna światów napisał/a:
Trudno mi czytać Twój tekst. Myślałam, że pewien etap mam już za sobą, ale kiedy do człowieka dociera ogrom okrucieństwa, jakiego doświadczył i świadomość, że winni wcale nie czują się winni... To przekracza moje możliwości pojmowania. Może moje serce jest tak ułomne, nie wiem... Ale nie pojmuję, jak można udawać, że nic się nie stało, gdy się kogoś latami poniżało, pastwiło nad nim, wmawiało, że jest nikim. Nie potrafię zrozumieć. Ani wybaczyć. Może kiedyś... Na tę chwilę wciąż nie potrafię.
Po wielu latach zerwałam w końcu relacje z tymi, którzy mnie krzywdzili. Sporo rzeczy wypierałam ze świadomości, ale one zawsze powracają - prędzej czy później... Przerażająca jest zależność psychiczna od oprawcy czy współoprawcy, szalona nadzieja i potrzeba bycia przez niego akceptowanym, kochanym. Potrzeba, która nie maleje z wiekiem. Ale dziś już wiem, że to chimera. I że trzeba się od tego odciąć, totalnie, skoro nie ma nadziei na dialog...

Niegdyś, dość nieudolnie, tak o tym wszystkim pisałam:
http://postscriptum.net.p...ight=przecie%BF

Wiele się od tamtego czasu zdarzyło. Wiele złych i gorszych chwil. A próby rozmowy spełzły na niczym. Syndrom wyparcia - jak napisał Alek - działa. Fenomenalnie! Okazuje się, że można nie pamiętać 25 lat życia! Ale - podobno: co nas nie zniszczy, to nas wzmocni.

Dzięki wielkie za ten tekst!



To ja Ci dziękuję, za wspaniały i szczery komentarz. Prawdę mówiąc nie byłam przekonana, czy sprostam choć trochę tematowi i przekażę to, co zamierzałam.
A syndrom wyparcia działa, ale tylko pozornie. Nigdy nie wiadomo, jaki impuls gotów jest wydobyć przeszłość i wtedy, ponownie zderzamy się z problemem.
A'propos Twojego wiersza, nie uważam by był nieudolny, wprost przeciwnie, bardzo mnie poruszył.
Wierz mi, sprostałaś. I dziękuję za dobre słowa o moim tekście.

Chciałabym, żeby "racja bez powodu" znalazła się w tegorocznej Antologii - ten tekst ma dla mnie ogromną wartość. Ale... to tylko moje chcenie.

Dobrej nocy.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=9BFwMpdTGQk
 
 
eva_14 

Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8791
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-27, 07:06   

Cytat:
Chciałabym, żeby "racja bez powodu" znalazła się w tegorocznej Antologii - ten tekst ma dla mnie ogromną wartość. Ale... to tylko moje chcenie.



jęśli chcesz, to dopilnuję tego

pozdrawiam Cię
 
 
anastazja 
Anastazja Mileszko


Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 3552
Skąd: zza rzeki
Wysłany: 2018-08-27, 18:56   

eva_14 napisał/a:
Zastanawiałeś się kiedyś co czują słowa
wypowiadane w emocjach
z pewnością nie skoncentrowany na sobie
myślisz abstrakcja
lub nie myślisz nic


Myślę, że ktoś taki, wie, co mówi i w kogo rzuca obelgami. Oczywiście sam z siebie robi ofiarę.To takie smutne.
Świetny tekst evo. :padam:
_________________
...tam gdzie mieszkam kamienie mają serca
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » racja bez powodu


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo