POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

świeży makowiec mamy dla Was Drodzy
i dla pogody ducha Słońce
niech Wam szczęśliwe będą się mnożyć
fortuna niechaj uczyni koncert
szczodrobliwości w te dni świąteczne
spełnionych marzeń obsypie deszczem


Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » Raport
Raport
Autor Wiadomość
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 75
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 2683
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2019-02-07, 00:47   Raport

Z miasta przy życiu pozostał tylko Rynek,
tylko tu widać rozorane rany po starym ratuszu -
podobno - bo tak naprawdę nikt z żyjących nie widział go,
tylko tutaj do któregoś wczoraj uwijali się ludzie,
by jałowym widmem jednego dnia przepaść.

Ta przepaść, to sterta kamieni,
to sterty gruzu, zbankrutowany bar i kilka sklepów,
także siniaki wyrosłe z potknięć kłamstwa, obietnice
oraz umarłe drzewa, których kikuty zmielono na miazgę.

W miejsce drzew posadzono piękne jak nic, latarnie -
świecą teraz oczami bezradnych, na mrówki
przeskakujące kałuże, na Bramę odmierzającą
drogę zagubionego czasu i to, co uwielbiamy najbardziej:
na totalny bałagan.

Reszta miasta truchleje.
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
fiołkowa
b. befana_di_campi

Dołączył: 24 Kwi 2017
Posty: 648
Wysłany: 2019-02-11, 21:25   

Doskonały wiersz :!: "Mięsisty" :padam: :padam: :padam:
_________________
Sobą jestem :)
 
 
Gruszka 


Dołączyła: 13 Mar 2018
Posty: 440
Wysłany: 2019-02-11, 21:29   

Pięknie, Witku! Podziwiam.
A dwie "przepaście" i przejście od jednej do drugiej - miodzio. :) I te "piękne jak nic" - potrafisz kiełznać słowa i ich znaczenia.
Pozdrawiam
 
 
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 75
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 2683
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2019-02-12, 10:12   

Już nie wiem, jak Cię zwać, anielski kwiecie.
Dziękuję, fiołkowa (różo).

:)
Pozdrawiam serdecznie, witekk
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 75
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 2683
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2019-02-12, 10:14   

Gruszeczko, miło słyszeć, nawet jeśli ten miód tylko grzecznościowy.
Na dziś nic więcej, bo wyjeżdżamy na kilka dni, do Stolicy.

:)
Dziękuję. Zasyłam serdeczności, witekk
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
mgielka 

Dołączyła: 06 Gru 2013
Posty: 2004
Wysłany: 2019-02-12, 13:19   

Piękne, obrazowo cacuszko :padam: Pisałeś o swoim mieście ? Pozdrawiam ciepło :) :serce:
 
 
Elf 

Dołączył: 09 Sty 2019
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-02-12, 13:42   

Poetycko bardzo urokliwie, choć ze smutnym wydźwiękiem... Mam jednak nadzieję, że nie jest to dominujący obraz polskich miast i miasteczek. Jeżdżę trochę po kraju i widzę, jak jest :) ukłony niskie :)
 
 
mironiusz
Mirek Kaczmarek


Dołączył: 17 Maj 2011
Posty: 6992
Wysłany: 2019-02-13, 15:59   

Smutny Twój ,,Raport"...
Myślę, że są jeszcze miasteczka ,,żywe"...
:)
_________________
I będą mi grały wiatry...
M.
 
 
Grzesio 


Wiek: 51
Dołączył: 06 Lut 2019
Posty: 59
Skąd: Zelów
Wysłany: 2019-02-13, 18:06   

W zależności od włodarzy miast i ich budżetu, jednakże w dużej mierze od miłości owych osób do swoich miast.
Pozdrawiam i :padam: za wiersz Witku :)
_________________
Życie jest dla mnie, nie ja dla życia.
 
 
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 75
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 2683
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2019-02-16, 12:58   

fiołkowa Pani, Gruszeczko, mgiełko, Elfie, mironiuszu i Grzesiu

Tak naprawdę to ten wiersz powstał na zamówienie. W dniu publikacji wiersza poproszono mnie o wiersz związany z Bartoszycami. W zasadzie nie mam takowych, a jeżeli już, to ściśle powiązane z Marynią. Ponieważ najlepsze wiersze powstają z tego co boli, siadłem i od ręki napisałem o bartoszyckim bałaganie, związanym z wlokącą się ponad miarę rekultywacją centrum miasta ( z założenia jestem przecież człowiekiem wrażliwym). Ale wiersz nie trafi do gazety, bo zapisany nie po myśli mojego barcyjnego szefa. No i kij, nie musi :D nie dbam o to!

Czy smutny? - Nie chciałem, by był smutny tylko prawdziwy.
W sumie bałagan mi niestraszny, wszak tyle go we mnie. Żal mi tylko właścicieli sklepów, którzy od miesięcy stoją na skraju bankructwa i nikt w ich obronie palcem nawet ruszyć nie chce. Żal mi młodej kobiety, która przejęła bar pełna dobrej nadziei i musiała splajtować przez to, że miast dwóch miesięcy, od ośmiu miesięcy nikt tam dojść nie może. - Który już nie musi.
Są chwile, kiedy potrafimy się sprężyć w dobru, ale na co dzień bywamy okrutnie zimni, zobojętniali. Ja nie potrafię. nie potrafiłem nigdy. Mgiełka/Ela o tym wie, bo 'Zielonego karpia...' poczytała i już zna mnie doskonale.

Byłem kilka dni w Warszawie. przynajmniej w trzech przypadkach udzieliłem bezinteresownej pomocy ludziom będącym w potrzebie: dopłaciłem w sklepie do zakupów pani, której zabrakło kilkanaście złotych; zająłem się w metrze panem (okazało się, że nie pijanym, a po udarze), który wpierw nie potrafił usiąść tak nim 'kiwało', a potem wyjść z metra. Pojechałem z nim nawet przystanek dalej, na Imielin, byle pomóc (a przecież mogłem się wykręcić, bo wiozłem dwie spore ramy do obrazów). Trzeci moment wydawałoby się najmniej ważny, bo pomogłem wnieść starszej pani zakupy na czwarte piętro bloku, w którym szwagier mieszka na trzecim. - Za każdym razem, gdy słyszałem jak to dobry jestem, odpowiadałem: Pani/Pan wybaczy, jestem tylko trzeźwiejącym alkoholikiem, od dziesięciu lat wolontariuszem. Alkoholizm we mnie jest złem, a Wolontariat dobrem. Niech Pan/Pani przy okazji to rozsądzą. Tylko tyle!
Pośród wielu nagród jakie otrzymuję, najważniejsza jest ta, że mogę robić to, co w życiu zawsze ceniłem najwyżej: służyć bezinteresownie drugiemu człowiekowi.
Lecz oto siadam wczoraj z rana u szwagra przy komputerze i pośród rożnych wiadomości widzę filmik z 'moją Krysią'. Panią Krysią z Bemowa, która przez cztery trzy lata była moją podopieczną w wolontariacie Stowarzyszenia mbU (mali bracia Ubogich). 93 lata, niewidoma, pełna werwy i humoru, pisząca bardzo radosne wiersze - i znająca je na pamięć. W tym wieku zna zawartość swoich siedmiu tomików - wszystkie wiersze co do jednego. Uwierzycie? - I z radości łzy mi poleciały, tak bardzo za nią i innymi moimi podopiecznymi tęsknię. I wiem, że w równym stopniu oni za mną tęsknią - gdy ja mam teraz wolontariat mojego życia, moją ukochaną Marynię.
Pani Krysia, była wczoraj dla mnie największą nagrodą za każdy mój uczynek.

Pozdrawiam serdecznie, witekk

PS. Grzesiu, specjalnie dla Ciebie napiszę wiersz o innym mieście :)
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
Gruszka 


Dołączyła: 13 Mar 2018
Posty: 440
Wysłany: 2019-02-16, 23:15   

Witku, masz na myśli TĘ Panią i "Psa z plasteliny"?
A powiedz jej ode mnie, że to cudne! I pozdrów serdecznie!
 
 
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 75
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 2683
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2019-02-17, 00:49   

Gruszeczko, co ja z Panią Krysią miałem, to słuchając posikałabyś się ze śmiechu. Muszę napisać opowiadanie, chociaż...powinienem z dziesięć tych opowiadań napisać.
Pewnie, że pozdrowię. Ale odwiedzę dopiero w maju, nie wcześniej.
:)
wk
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
Grzesio 


Wiek: 51
Dołączył: 06 Lut 2019
Posty: 59
Skąd: Zelów
Wysłany: 2019-02-17, 12:26   

Dziękuje Witku :)
_________________
Życie jest dla mnie, nie ja dla życia.
 
 
fiołkowa
b. befana_di_campi

Dołączył: 24 Kwi 2017
Posty: 648
Wysłany: 2019-02-20, 15:35   

:serce: :padam: :serce:

od Jędzy Fiołkowej :D

:serce: :padam: :serce:
_________________
Sobą jestem :)
 
 
Irena 


Dołączyła: 02 Cze 2008
Posty: 5970
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2019-02-21, 11:58   

Witek, wiesz co w Tobie jest najbardziej cenne?...to, że przyznajesz się do błędów, to, że stając się dobrym człowiekiem / wolontariuszem/ nie stawiasz się na piedestale, ale wciąż podkreślasz swoje poplątane ścieżki....które prostujesz dla innych.

Wiersz bardzo przemawia do mnie. Jest autentyczny, a nie taki polukrowany bubel.




Serdeczności dla Ciebie i dla p. Maryni.......................................................Ir
_________________
kto piórem walczy temu chwała
niech niepokorne wiersze pisze
dla mnie poezja to nieśmiałość
anioła który odszedł w ciszę
- Grzegorz Szafoni
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » Raport


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo