Erotyk chilli
Zrodzona w podmuchu wiatru,
owijasz się wokół ust.
Ciętym językiem drażnię twoją istotę.
Marszczysz się i z gniewnym fuknięciem
ulatujesz w niebo.
Na wargach pozostaje
słodki niedosyt istnienia.
Leeds, o1 o2 2o1o
O_O_O
Erotyk light
Zrodzona w podmuchu wiatru,
owijasz się wokół ust.
Ciepłym językiem drażnię twoją istotę.
Mleko i miód
w rozkosznej otchłani.
Wargami rzeźbię
szczyt ukojenia.
Leeds, o2-o2-2o1o
O_O_O
Erotyk deszczowy
opadasz lekko
na puchy poduszek
mamisz
deszczowym feromonem
oszołomione zapachy
zlizuję z ciebie
szeptem
w powietrzu
zawisa
odrobinka spełnienia
o4-o2-2o1o
O_O_O
Erotyk o piątej nad ranem
Na mojej nagiej piersi
opierasz
na wpół przymknięte powieki.
Twoje umalowane rzęsy
leniwie rozmazują świt.
Poranek zastaje nas już
delikatnie,
zroszonych pożądaniem.
o6 o2 2o1o, 5:2o
O_O_O
Erotyk pijany
rozmazana suniesz po ścianie
wprost w kłębowisko pościeli
zderzamy się w toaście
ku czci doskonałej fizyczności ciał
rządzi nami
pożądanie
namiętność
i chaotyczna wędrówka
do rozkosznej miękkości poduszek
dziś cię wielbię
jutro przywitam
uporczywym bólem głowy
i zażądam śniadania do łóżka
o8 o2 2o1o
O_O_O
Erotyk wojenny
leniwie zataczam kręgi
nad lotniskiem brzucha
zrzucam bomby pocałunków
na jego idealną płaskość
obrona przeciwcałuśna nie działa
- z łatwością zdobywam więc
zasieki ud i rozkoszne okopy między nimi
ostatni obrońca
łatwo poddaje się językowi
siłą wdzieram się do tajemnego bunkra
Serdeczne dzięki wszystkim za komentarze, miło widzieć, że komuś się podoba
Oto kolejne kawałki z tego cyklu, zapraszam do lektury:
Erotyk przy Mozarcie
przylatujesz na pierwszych smyczkach
melodia skrzypiec uwodzi z ciebie muślin
naga ścielesz sobą fortepian ja
delikatnym piano rozbudzam zmysły
wyginasz się w łuk wiolonczeli
czarne struny włosów drgają
dopóki nie tonę w ich zapachu
ty szepczesz słowa
podajesz rytm
w szalonym staccato
gramy radosne wariacje
na nasz temat
zupełnie forte
kiedy orkiestra milknie
owijamy się w ciepłe pięciolinie i trwamy
w cudownej ciszy
w bezruchu ciał
Leeds, o2 o3 2o1o
Erotyk pokłócienny
plecy w plecy
dopada nas
w środku nocy
każe
znieruchomieć
łowić w płuca każdy
lodowaty oddech księżyca
rozchylonymi udami
spływasz na moją twarz
ciemność
mruczy kołysanki
zbyt stanowczo wciąga
w słoną otchłań podpowiek
jakby wiedziała
że to już dawno za nami
rano
zakładam cię
na blade ciało
ostrożnie
z serca
wytapiam lód
Leeds, 24 o3 2o1o
Erotyk z Afryki Annie Marii
Rzeka twoich włosów zalewa czernią moją nagą pierś.
Spacerujesz oddechem wzdłuż szyi, nadgryzasz
jabłko Adama, a koniuszek języka znaczy drogę
do moich ust.
Spotykamy się tam, gdzie najcieplej. W odrobinie powietrza
między twarzami rodzi się rytm i odnajduje nas
po omacku. Niewidoczni gołym okiem, zamieniamy się
w liczbę pojedynczą.
Przez kosze pospiesznie splecione z palców
przelewa się ciemność. Gwiazdy mrugają porozumiewawczo,
prosząc nas o jeszcze trochę czasu, o odrobinę wieczności,
o ten ostatni raz.
No cóz, ja tez za "wojennym", choć wszystkie bardzo ciekawe.
Jedynie nie jestem pewien, czy Ewa Braun konieczna, jednak dość ponuro sie kojarzy, choć w pewnym sensie z erotyką też, ale jednak......
Pozdrawiam
AD
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści