POSTscriptum
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Rejestracja
::
Zaloguj
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
POSTscriptum Strona Główna
»
DZIAŁY AUTORSKIE
»
Utwory zebrane tych, którzy odeszli
»
Elżbieta Borkowska /el/
»
Wiersze zebrane z POSTscriptum - 2012
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Ikona Tematu/Postu
Treść wiadomości
Ikony Emocji
Więcej Ikon
µ
Ω
Π
φ
Δ
Θ
Λ
Σ
Φ
Ψ
α
β
χ
τ
γ
δ
ε
ζ
η
ψ
θ
λ
ξ
ρ
σ
ω
κ
Γ
♣
♥
ø
§
©
®
•
™
°
«
»
≤
≥
³
²
½
¼
¾
±
÷
×
√
∞
∫
≈
≠
≡
≈
←
→
↑
↓
↔
€
£
¥
¢
ƒ
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańczowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Cień:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańczowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Ogień:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańczowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
[quote="Leszek Wlazło"][b]jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący[/b] [i]jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący — 1 Kor 13,1[/i] ktoś wypisał akt zgonu i jadł przy tym bułkę - niebacznymi okruchami oznajmił: [i]przyczyna śmierci - cóż... to się zdarza...[/i] patologa cechowała niedbała rutyna spoglądania w zamarzanie źrenic w prywatnym dzienniku ironicznie zapisano: [i]jej oczy zachowały zdziwienie błękitu - po co takie marnotrawstwo?[/i] cóż...to się zdarza. obca czerwień damskiego płaszcza we dnie i moja pigułka na przetrwanie kolejnej nocy 29.12.12 [b]prośba jeszcze żywej[/b] jeśli pierwsza pozyskam szansę na [i]motyla Pana[/i] nie płacz, nie trzeba- idź do lasu, krok za próg ulicy. jeśli już będę zimnieć oczami - rzuć ptakom chleb i nie żałuj okruszków - niech dziobaki podjedzą. jeśli będzie lato i nowe gniazdowanie w wiklinach- usiądź i odnajdź spokój w ich płodnym śpiewaniu. tylko nie wpisuj r.i.p. na facebook - pomiń mnie. nie chcę, by jakiś nadgorliwiec kliknął: [i]Lubię to![/i] 24.06.12 [b]lamentacja przetrąconej[/b] nie. nie szukam słów, co kłamią każdym kolejnym wersem. tak. budowałam dom. śnił się, gdy ranek zapachniał kawą. tak. byłeś tu ostatnio. marzyłam cię. [i]- czego chcesz śnie?[/i] a może byś wpadł na jawie i zapytał: [i]- jak się dziś masz?[/i] jak się mam? pomyśl: wpędziłeś w oczy natrętny majak, ale to nic, nic. pęd gałązki oliwnej skrapiam sokiem gasnącego alleluja. dziś na ławce, w minutę do ciebie - pies szalał z radości. 04.04.12 [b][i]miedź brzęcząca czy cymbał głucho brzmiący?[/i][/b] usterki zdarzają się. zachowaliśmy wszystkie środki ostrożności, ale i tak padły systemy bezpieczeństwa. Na dno. Razem, razem. co pociechą w chwili, gdy odliczanie zbliża do strzaskania dnia. zapomnieliśmy, że małe betlejem nie zdarza się ot tak, ot tak. do rzeczy. ja zmyję pogardę z ust, a ty przestaniesz pytać: [i]dlaczegoś głucha, gdy właśnie ciebie żegnam wczorajszym i każdym następnym dniem.[/i] zostawmy to. zaoszczędźmy na pośpiechu bo: ty nie dokończyłeś portretu syna, a ja czekam na kolejne słowo, które przyjmiesz jak kromkę chleba- powszedniego, niezbędnego do otwarcia pogubionych rąk na stole. 30.03.12 [b]czytając anastazję i dwudziesty pierwszy[/b] [i]nie naprawisz skurwionego świata możesz się tylko z nim zaprzyjaźnić[/i] albo usadowić się obok i bezradnie patrzeć jak w dół, na pohybel, i pośpiesznie do dna. próby naprawiania kończą się bólem głowy- dzięciołem tłuczącym w stwardniałe drzewo. warto było zapamiętać lekcje biologii i panią, co wbijała w czerep, że ów dzięcioł ma patent na amortyzację mózgu, a człek uparcie udaje, że łbem rozbije: [i]bo tak na pewno nie powinno być, bo przecież ...[/i] dwudziesta trzecia dziesięć-znów nad sufitem matka wykrzykuje kołysankę dla maleństwa. 20.03.12 [b]gorące niusy (karuzela z sieci)[/b] nagie gwiazdy w ciąży, modelki w łaskawości photoshopa w nieprawdzie doskonałe, ale to przecież nic ciekawego, bo nowa superaspiryna wyleczy jedenaście rodzajów raka. jeśli do tej pory czarny, skórzany top kojarzyłeś wyłącznie z garderobą dominy, już najwyższa pora na zmianę poglądu. czas ów H&M włączyć do wiosennej kolekcji - wyjątkowość linii pleców i forma wydobędzie z ciebie kształty klepsydry. ponoć polskie dzieci piją na umór i są w czołówce europy, a polscy studenci poznali miau-miau; euforię niby zakazaną w UK - jednak dostępną i w sieci, i na zwykłej, ciasnej ulicy. naukowcy nie próżnują. na tropie boskiej cząstki pamiętają, że nie można zaniedbać komórki boga, bo ta równie ważna i póki co bardziej macierzysta niż szukanie bozonu Higgsa. wróciły skowronki i spacery po śpiącym polu nabrały sensu. 12.03.12 [b]wiersz dnia siódmego[/b] ten zrodził się na drugim piętrze wspólnej gomory i za nic miał wołanie dzwonu o wpół do dwunastej. nastał czas bicia mięsa; nie-dzielnych kotletów, bo zgięcie kolan i dłonie w strzelistość gotyku kiedyś tam, ale jeszcze nie dzisiaj. spod podłogi pijany skowyt: [i]wracaj kurwo![/i] nad sufitem matczyna miłość chrzci pięciolatka- na debila podobnego do ponoć ryżawego ojca. dzwon przestał krzyczeć w ciasnocie grajdoła. wrona na dębie zadowolona z kromki chleba- przechytrzyła stado, które przegrało bitwę na skrzydła, na dzioby, na chciwość. Znowu pada deszcz. Anna zmoknie i nadal będzie kasłać po nocach. Dziecko w ścianach rozgryza zagadkę słów: [i]ryżawy debil.[/i] 06.03.12 [b]śpię i zrozumiałam, że umarłam[/b] już nie pętam się po nocach, nie trzaskam drzwiami, wiem, czas kupić nowy płaszcz, bo w starym dziaduję minione i pamiętam, że buty należy pastować (nie wypominaj) wiem, nic gorszego od wczorajszego błota na obcasach i plam na spodniach (starałam się omijać kałuże). nie krzycz, budzisz mnie w nieludzkich godzinach i jaki masz cel w prawieniu, że czas na sukienki, bo tak trzeba kobiecie. co winna kobieta? oprócz sukni, która drażni kolana zbytnią golizną, może jeszcze garnek zupy i tak zwane drugie danie- byleby spokój rozpełznął się w domowej gomorze. śpię i zrozumiałam, że umarłam. 01.03.12 [b]powinnam wiedzieć: [i]idź do diabła[/i][/b] ale po cholerę wysiłek skoro od dawna tkwisz w piekle i jesteś : nie chłopcem, nie mężczyzną, nie krzykiem, jedynie szeptanym kłamstwem, łgarstwem, żartem w ciasnych oczach, a : mogłeś darować zdziwionej kolejnej chwili zbielałych pięści i nie przysięgać, że już nie zdarzy się nowe – [i]komu i dlaczego?[/i] dlaczego? brzmi absurdalnie - wiem, ale mógłbyś być dzieckiem, które szczerze zwiesza głowę 18.01.12[/quote]
Freak & Letter styles
Ctrl+Z aby cofnąć
Opcje
HTML:
NIE
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Skocz do:
Wybierz forum
POSTscriptum Strona Główna
|--ANTOLOGIA
| |--Antologia POSTscriptum
| |--Antologia w wersji elektronicznej
|--INFO
| |--Dział informacyjny
| | |--REGULAMIN
| | |--Ogłoszenia
| | |--Konkursy aktualne
| | |--Konkursy zakończone
| | |--Wydarzenia kulturalne
| |--Centrum pomocy
| | |--Centrum pomocy
| | | |--Serce dla potrzebujących
|--PISANE WIERSZEM
| |--Wiersze wolne i białe
| |--Wiersze rymowane
| |--Haiku i miniatury
| |--Erotyki
| |--Wiersze radosne
| |--Poezja śpiewana i piosenka turystyczna
| |--Bajki
| |--Moje pierwsze wiersze
| |--Klasyka POSTscriptum - wiersze
| |--Czar minionych myśli
|--PISANE PROZĄ
| |--Różne gatunki prozy
| |--Proza poetycka
| |--Bajki
| |--Publicystyka
| |--Inne formy prozatorskie
| |--Klasyka POSTscriptum - proza
|--PREZENTACJE
|--DZIAŁY AUTORSKIE
| |--Utwory zebrane
| | |--Amandalea
| | |--Czesia Mileszko
| | |--Dafne
| | |--El
| | |--Elżbieta
| | |--Leszek Wlazło
| | |--Marek
| | |--Nina
| | |--Pasikonik
| | |--W.J.Mikulski
| | |--czarownica64
| | |--Dominikaa
| | |--Wiesław Jarosz
| |--Utwory zebrane tych, którzy odeszli
| | |--Michał Witold Gajda /misza/
| | |--Mariusz Żłobiński /dz_re/
| | |--Cecylia Serocka /cecylia/
| | |--Jan Stanisław Kiczor
| | |--Andrzej Bonifacy Fudali /bonifacio/
| | |--Elżbieta Borkowska /el/
|--DZIAŁY ARTYSTYCZNE
| |--Malarstwo
| |--Fotografia
| |--Grafika komputerowa
| |--Pozostałe
|--ODSKOCZNIA
| |--Sala powitań
| |--Życzenia
| |--Vademecum
| |--Rozmowy o literaturze i translacje
| |--Lubię poczytać...
| |--Lubię posłuchać...
| |--Lubię obejrzeć...
| |--Miejsca, które warto polecić.
|--WSPÓŁPRACA
| |--Nasze bannery
| |--Reklama
Kontakt:
w sprawach merytorycznych:
Amandalea:
amandalea@interia.pl
, Leszek Wlazło:
niepoeta2@wp.pl
w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952):
lukasz@pfeffer.com.pl
Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
Powered by
phpBB
modified by
Przemo
© 2003 phpBB Group
Template created by
Dustin Baccetti
modified by
Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo