_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Robert? Pewnie nic nie powie, bo rzadko się odzywa. Chociaż ostatnio częściej, niż w przeszłości.
Dziękuję za odwiedziny
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Podoba mi się gra kolorów i współistnienie kraty na sukience tej kobiety z ... em... prostokątami na tle? Nie znam się na fotografii ale jako odbiorca muszę przyznać że ładnie to wygląda :3
_________________ "Dawno, dawno temu..."
Wszystko tak się zaczyna. Tworzymy naszą historię zmuszeni do pogodzenia się z życiem takim jakie jest - z jego wadami, brakami i regułami. Wszystko po to, by stale móc wierzyć w szczęście, które jest często daleko.
Podoba mi się gra kolorów i współistnienie kraty na sukience tej kobiety z ... em... prostokątami na tle? Nie znam się na fotografii ale jako odbiorca muszę przyznać że ładnie to wygląda :3
Witaj, Handlarzu Iuzji
Dziękuję za spojrzenie i miłe słowa.
Fotografią jest tu tylko kobieta i drzwi za nią, reszta to foto-grafika
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
...
to tak? baranki liczyć mi każesz?
kiedy większą przyjemność w Twoich, Elżbieto, foto-grafikach znajduję!
Baranki, owieczki, różności...
jeszcze raz za spojrzenie i rozmowę, Lidio.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
uchylasz drzwi tajemnicy,
która w kuli (dla mnie bardziej w półkulach...) objawiła się,
pod kapeluszem, do którego mam słabość
ostatki zióbków, Eluchna
:-) A.
A., miła moja - kula, to bańka mydlana.
Kapelusz noszony w dni nasłonecznione jak tamten, ubiegłego lata.
Napodróżował się trochę i oczywiście ze zwykłego zamienił w ozdobiony, własnoręcznie, żeby niezwykłości nabrać
PS i czemu ostatki
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Kapelusz noszony w dni nasłonecznione jak tamten, ubiegłego lata.
Napodróżował się trochę i oczywiście ze zwykłego zamienił w ozdobiony, własnoręcznie, żeby niezwykłości nabrać
Eluchna, zapraszam Cię do mnie,
na kapeluszowe ostatki,
gdzie żaden nie spłonął,
i dynda na ścianie w moim pokoju
Kapelusz noszony w dni nasłonecznione jak tamten, ubiegłego lata.
Napodróżował się trochę i oczywiście ze zwykłego zamienił w ozdobiony, własnoręcznie, żeby niezwykłości nabrać
Eluchna, zapraszam Cię do mnie,
na kapeluszowe ostatki,
gdzie żaden nie spłonął,
i dynda na ścianie w moim pokoju
z przyjemnością bym się wprosiła, gdyby nie odległości
na kapelusze, któregoś pięknego dnia kupiłam pudło prawdziwe, kapeluszowe, więc nie dyndają
czasami tylko, zajmują miejsca siedzące
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E