tak prozaicznie zwisają dłonie , a gdyby dać - opadają dłonie Zwisające dłonie mogą różnie się kojarzyć.
A wiersz podoba mi się, szczególnie ostatnia strofa - bardzo trafna puenta, ubrana w piękne słowa...
gdy brak tlenu , bo przecież nie można żyć bez powietrza
No i o to chodziło kurcze chyba zbyt oczywiście to wyszło
Co do dłoni, to muszę pomyśleć, bo co innego znaczy opadają dłonie, a co innego zwisają bo skoro zwisają, to znaczy, że już opadły
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
się wtrącę
bardziejsze byłoby
prozaicznie zwisają dłonie /zwisają uważam za b.d./
bez "tak"
i lepiej się czyta - próbowałem na głos - jakby jednym tchem całą zwrotkę
to "tak" zmienia "rytm"
zamiast "bywa" dałbym jest - bo tak jest
też
wciska dym w kominy
gdy brak tlenu - a jednak wciąż się tli
gdy brak tlenu - a przecież wciąż sie tli
Tak w brudnopisie zniknęło jak zaczęłam przyglądać się wierszowi pod wpływem dyskusji z Marcinem więc poprawiam i tu zwisają na razie są...jakoś tak mimo dziwnych konotacji cały czas lepiej mi pasują nad resztą muszę pomyśleć.
Dziękuję On
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza