Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-02-13, 16:01 korzystny zbieg okoliczności LW & NN
pewnego lutowego wieczoru w pewnej knajpce z kominkiem /i wspaniałymi deserami / znany niektórym/ z aranżacji muzycznych PS-owych strofek/ Pan Lucjan Wesołowski - odstawił niezły koncertoss..
Posiadał ze sobą kilka instrumenrów strunowych i jeden prawie dęty
oraz mnóstwo energii i pomysłów / chwilami nieco spontanicznych ale zacnych ../
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-02-13, 16:17
a zatem opowieści ciąg dalszy...
otóż bezwiednie inicjatorką tego zjawiska nazwanego korzystnym zbiegiem okoliczności który był konsekwencją pewnej bezinteresownej inicjatywy
była Eva
za jej to bowiem sprawą stało się że drogi Lucyana i NN skrzyżowały sie najpierw e-mailową przestrzenią a później owego wieczoru..
Było biało acz wieczornie i mroźnie gdy przywitały nas oblodzone chodniki i zlizane do gołego lodu uliczki Tarnowskich Gór. W knajpce o nazwie NadPod w samym niemal Rynku rozległy się czarodziejskie dźwięki niemal czarodziejskich instrumentów
a potem był nieco zwariowany pomysł zagrania i zaśpiewania mojego wiersza przez Lucyana przy czym wiersze się pomyliły i sypnęło nam sie coś .. było zabawnie..
chwila zastanowienia jakiż to był tytuł / co na fotce widać / i już wszystko gra a Lucyan śpiewa... Ja tylko trzymam tekst żeby się płynniej śpiewało ...- ale uczucie ..
wersy nutkowe w Lucyanowych trybikach muzykowania
--------------------
Droga Ewciu - to wszystko niemal na dniach było gdyż jak zwróciłaś uwagę zapewne wieczór był lutowy ....
Masz u mnie zatem ogromne wypasione na wszystkie sposoby lody z bitą śmietaną i owocami za tę całą sytuację która się nakręciła za Twoją sprawą - a jakie to zaraz zobaczysz ... No i proszę ...
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-02-13, 20:12
inicjatorką nawiązania kontaktu a efektem był zbieg okoliczności że spotkanie było możliwe bo Lucyan akurat pojawił się w Polsce i to rzut beretem od Gliwic - to się nazywa zjawiskowa sytuacja co ?
Oj Ewuś Ewuś ...- przecież napisałam jak było no..
Droga Mene - mam nagrania Lucyana i instrumentalne i śpiewaczo - instrumentalne ale przesłanie jest możliwe tylko na e-mail więc jeśli chcesz
i ktokolwiek chce mogę wysłać tylko na PW proszę o kontaktowy adresik
PS - czemu te linki Ewowe nie otwierają się u mnie tylko błędami mnie straszą ?
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-02-13, 20:30
no to poszło ... masz 5 różnych
i coś jeszcze o samym Autorze
Lucyan (Lucjan Wesołowski)
Zajmuje się muzyką od piętnastego roku życia. Śpiewa, gra na gitarze,
gitarze basowej, sitarze, cytrze, mandoli, bouzouki, instrumentach perkusyjnych,
fletach bambusowych i prostych oraz różnych etnicznych instrumentach strunowych
(saz, czonguri, panduri itd.). Komponuje piosenki i muzykę instrumentalną,
zwłaszcza medytacyjną, relaksacyjną i w stylu World Music.
Prowadzi zespół Orientacja na Orient (w Polsce) i The Lucyan Group
(we Włoszech, gdzie mieszka na stale).
Jest członkiem zespołu Shakti Vilas, który wykonuje indyjskie pieśni duchowe bhajan.
Zajmuje się także muzykoterapią i komponowaniem muzyki dla teatrów.
Jest członkiem honorowym włoskiego stowarzyszenia muzykoterapeutów
Societa di Musicoterapia Immaginativa.
Pisze teksty do niektórych swoich piosenek.
Ma na koncie artykuły do prasy polskiej i włoskiej na tematy muzyczne i duchowe.
a po części oficjalnej koncertu była nieoficjalna
na dwie gitary
i byłam w szoku jak fenomenalnie improwizuje solóweczki na poczekaniu ... płynnie i bezbłędnie - intuicyjnie wprost
Był też nieoficjalny minikoncercik bluesowy Lucyana i Przyjaciela / brak fotki/
na gitarę i harmonijkę..ale nie załapał się na fotkę w tej serii - jak zrzucę z telefonu to wtedy.. Oj się działo ..
Bawiliśmy się przednie ..
/co na fotkach widać chyba./
Były też dwie tajemnicze postaci z kręgów bardzo znanych PS-owi ale czy wolno mi o nich wspomnieć - tego nie wiem .. wiec na razie sza...........................
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
pochwalił Cię chociaz Nutka, za wykonawstwo? bo spiewanie, to mu idzie nieteges troche, muza znacznie lepiej. wiesz, ze on ma kontakt z firmą nagraniowa SOLITON? wydała pare jego plytek. a tak a propos, przydałas się z głosikiem?
_________________
Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.
kiedy był we Warszawie, umówiliśmy się na terminalu, przed jego odlotem, ale ja, jak zwykle zakręcony debil, polazłam nie tam gdzie trzeba. i szukam gościa w zielonym prochowcu (bo taki ubiór mi okreslił), wymieniamy smsy, gdzie kto i dlaczego, nie tam gdzie należy.
wreszcie Lucyan musiał do Wucetu i w ostatniej determinacji smsuje, cobym poczekała pod wiadomym, az wyjdzie na zewnątrz.
prawdę rzekłszy, moja osobista determinacja, była na tyle spora, że gotowa byłam wejść do trójkąta,, żeby go ułapić wreszcie, zanim mi odleci, do tej swojej Italii, skoro na gruncie neutralnym, nijak się nie dało.
_________________
Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.