Ja mieszkam obok byłej matematyczki. Tez już bardzo wiekowa. Jak parkuję auto, to patrzy przez okno, a potem grozi mi palcem. Czasami spotykam ją na ulicy i wtedy mówi - Masz szczęście, że nie wjeżdżasz na trawnik, bo bym opier...liła bez litości.
_________________ - Twój brat tam siedzi? - spytał jakiś kolega.
- A co?
- Nic. Cała podłoga we krwi...
a ja trochę widzę nieścisłości, ale to tylko ja, takie nic....śmieszą mnie niektóre porównania, ale to było może zamysłem Autora?
Porównania mają takie byc i jest to celowo śmieszne. Jezeli widzisz nieścisłości to bardzo proszę je opisać. Same zasugerowanie nic nie znaczy.
Pozdrawiam
_________________ - Twój brat tam siedzi? - spytał jakiś kolega.
- A co?
- Nic. Cała podłoga we krwi...