Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-01-09, 00:35
Cytat:
eNeN gratulacje!
Z całego serca życzę kolejnych takich spotkań.
Czy tajemniczy PeeSowy gość przyszedł, przyjechał, czy też na skrzydłach zawitał?
zauważywszy tytuł pomyślałam i o innych kafejkach ...
U mnie także w wielu miejscach - w środku prerii - szarlotka na ciepło z lodami to odwieczny kusicielski wysokokaloryczny deser
dzięki Eluś .. dopracować tylko formę i .... kto wie gdzie jeszcze niepokorne szlaki poprowadzą nawiedzone nutki ... ...
Tym razem Gość przyjechał ... latające maszyny zostawił w hangarze ..
uśmiechał się zamyślony ... ciepłem spojrzenia dodawał animuszu gdy nie wszystko szło po myśli ... Jak Dobry Duszek pilnował pozytywnych nastrojów ...
co do tego co na talerzykach ...
szarlotki - kokietki
jak dzikie kobietki
czy Polska czy Stany
te same - o rany
lód bita śmietana
w karmelach złapana
wanilia cynamon
wciąż kuszą tak samo
delicje jabłkowe
na max odlotowe
kto ich nie skosztuje
niech sobie żałuje
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-01-09, 10:53
Cytat:
Miła Nutko - będę wdzięczna i dźwięczna. Może jeszcze kiedyś mi się zdarzy na żywo posłuchać jak śpiewasz.
- uda się na pewno ..;-))
Może właśnie w Łośnie a może jeszcze gdzieś tam El ...
Mareczku - to jest bardzo ale to bardzo do zrealizowania ...
Szef Cafe Pan Mirek plumkaniem klawiszowym jest niesamowicie zainteresowany ... chyba ma słabość do takich klimatów .. pod Twoje plumkania moglibyśmy z Amą i Leszkiem i El poczytać Twoje strofki - byłoby zaiste super..
Tak więc ... myśl o tym intensywnie ...
wszystko może być przecież
o ile tylko chcesz
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-01-11, 19:05
Cytat:
Acha!
Marzy mi się takie miejsce w w moim mieście! Pełne poetycznego klimatu, ludzików co to nie przychodzą tylko żeby się nachlać piwa. Rozmowy żeby były ściszone, konfesyjne bez mała, muzyka przyjemna, niewrzaskliwa. Obrazy na ścianach. Miła obsługa. I od czasu do czasu kulturalne rozrywki - śpiewanie, wierszowanie, granie...
Sam bym się "wyprodukował" nawet ze swoim plumkaniem i wierszami chociaż zarzekałem się kilkanaście dni wstecz, że to już po raz ostatni...
- też mi ie marzyło znaleźć takie miejsce po tym jak się dowiedziałam ze w Krakowie istnieje coś na model cafejki poetyckiej..a tu proszę w sercu Gliwic taki strzał w dziesiątkę ...
Masz szansę Mareczku zaistnieć w tym czarodziejskim miejscu i teraz nie dam Ci już spokoju aż to się stanie
a kiedyś kto tam wie ... Macie silną grupę pod wezwaniem w Gorzowie ...
licho nie śpi ...
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami