Wiek: 54 Dołączyła: 25 Sie 2009 Posty: 5262 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-03-03, 19:04
severn84 napisał/a:
ja tam lubie mezczyzn (najbardziej z ketchupem), ale patrzec to naprawde nie ma na co. w srodku sa za to piekni, w srodku
nie ma to jak słodycz na ostro
miałam już przyjemność oglądania, męskich aktów, bardzo subtelnych i delikatnych, mimo to nie uważam się za szowinistkę, tylko dlatego, że śmiem uważać, iż ciało kobiety jest o wiele piękniejsze i godne tego by je uwieczniać
Wiek: 54 Dołączyła: 25 Sie 2009 Posty: 5262 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-03-03, 19:10
severn84 napisał/a:
ach te kraglosci
nie tylko...
gustuje w subtelności i uważam, że nagość odpowiednio ukazana może być bardzo pociągająca i zachwycająca zwłaszcza, kiedy nie pokazuje zbyt wiele, np. delikatna linia kręgosłupa i zacieniowane łuki bioder...
Pawle aż się boję dodać moje trzy centy i odezwać po takiej dyskusji.
Ale, co tam raz kozie...
Kolorystyka na tak, czyste barwy.
Temat na - skala 1-5 - 3, bo dotyka kiczu - nie jestem autorytetem, tylko sobie opiniuję po swojemu
Wykonanie na 5, bo technicznie wydaje się bez zarzutu.
Klimat na nie bardzo, bo sztuczny, wymuszony trochę, pozowany.
Ogólnie i mam nadzieję, że się nie pogniewasz Pawle - notabene dlatego tak długo milczałam, żeby nie kwasić nastroju bardzo osobistym spojrzeniem - Twój pastelowy aktomaz robi wrażenie obrazu, reprodukcji zdjęcia, albo ryciny z wyobraźni, jakich wiele widzi się latem na rynkach w miastach różnych.
Ładniutki, słodki, ale ...
Menałe dobrze podkreśliła plusy:
menałe napisał/a:
...
gustuje w subtelności i uważam, że nagość odpowiednio ukazana może być bardzo pociągająca i zachwycająca zwłaszcza, kiedy nie pokazuje zbyt wiele, np. delikatna linia kręgosłupa i zacieniowane łuki bioder...
Mam nadzieję, że po tym krytycznym spojrzeniu jeszcze czasem spojrzysz w moją stronę serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
na pewno nie z powodu wyważonej opinii Elżbieto
nie raz podkreślaliśmy prawo do indywidualnych, estetycznych odbiorów, czy to wierszy, czy malunków, czy zdjęć
jak najbardziej możesz tak czuć, szczególnie że w tej dziedzinie raczkuję nieporadnie i wykładam się dużo częściej niż w wersach
klimat wymuszony, pozowany ..., bo taki właśnie był
jedno tylko trochę mi nie pasuje, jeśli piszesz, że technicznie wydaje się być bez zarzutu
też nieraz oglądałem te "rynkowe", jak je nazwałaś
rzadko który był bez uwag, tak na moje krzywe oko
nie mówię oczywiście o plastykach - studentach sprzedających swoje obrazy na rynkach, czy pod sklepami, to zupełnie inna kategoria
w każdym razie ciekawie było poznać opinię
dziękuję
... jedno tylko trochę mi nie pasuje, jeśli piszesz, że technicznie wydaje się być bez zarzutu
też nieraz oglądałem te "rynkowe", jak je nazwałaś
rzadko który był bez uwag, tak na moje krzywe oko
nie mówię oczywiście o plastykach - studentach sprzedających swoje obrazy na rynkach, czy pod sklepami, to zupełnie inna kategoria ...
Pawle no to skała się odsunęła na bok.
Wspominając o technice miałam na myśli niedoskonały odbiór "monitorkowy". W naturze pewnie inaczej wygląda i kolor i kreska, grubość nakładania kredki, światło, itd.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
nie wiem czy powinnam zabierać głos nie jestem znawcą odbieram zmysłami ale dla mnie całość składa się z dwóch odrębnych częsci
twarz bardzo ładna naturalizm reszta ciężko doszukać mi się stylu
połączenie sprawia wrażenie sztucznosci a może z rozmysłem
podchodzę z dużym dystansem do tego robię, widać to chociażby po tytułach, jakie im nadałem
jak ?
jak potrafię i czuję
a de gustibus non est disputandum ...
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-03-07, 10:41
tytuł nie wymaga wyjaśnień ... ale spoko
chciałeś się nad tym skupić bardziej - ok
nadal uważam że nieadekwatny do tego co reprezentuje..
obrazki przestrzenne , martwa natura, to wszystko betka w porównaniu do studium ciała..
dwóch pierwszych podjęłabym się bez mrugnięcia okiem... - ostatniego już nie. To najtrudniejsza rzecz .. zachować właściwe proporcję i grę światłocieni tak by wydobyć z modelu rzeczy fundamentalne ... Żaden z Twoich które dane mi było zobaczyć nie ma w sobie tyle dojrzałości plastycznej co ten ..
Ale to tak wg. mnie .. I nie dlatego że to akt .. Mogłaby być równie dobrze w skąpym bikini.. a rzekłabym to samo..
Jest niemal trójwymiarowa... niemal materialna .. Może gdzieś ten podtekst sztuczności sytuacji ale niezbyt nachalnie.. Uroda twarzy bardzo subtelnie i z dużym wyczuciem
jako i reszta co sprawnym smyczkiem po zmysłach wzrokowych
i etiuda jest................... jak malowanie właśnie
/tak sobie szerzej pozwoliłam pogmerać bo z własnych wiem doświadczeń jak trudno tę wymiarowość uchwycić mimo wszystko..
na zajęciach z rysunku mieliśmy surowego Psora/
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami