podajesz jak w szklance zmieszane martini
chociaż nic z bonda nie ma we mnie
po chwili uciekasz cóż jam ci zawinił
a mogło być tak nieprzyjemnie
nie wciskaj do ucha że chciałaś inaczej
że zawiódł zapach i fluidy
bo przecież ukryłem co nazbyt jest racze
gdybyś zechciała nagle wybyć
teraz by cię poczuć ciągle przecież pragnę
poddam się chyba tracheotomii
to może wprowadzi między usta zamęt
lecz łapiąc powietrze łatwiej mnie wspomnisz
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-03-13, 13:00
Raz sadyzm z masochizmem spór wiedli zawzięty
któren z nich jest grzeszniejszy - któren bardziej święty
i gdy szczytów dosięgły rozhulane boje
powstał sadomasochizm - połączył oboje.........
ależ mi się przez was wymóżdżyła fraszka
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami