ileż to muszę się naklikać by dostać czystą kartę bez gryzmołów i swobodnie pomarudzić.
kurde tyle miejsca gdybym to przełożył na metrosłowa to prawie dystans od Aten do Maratonu, Zresztą za trzy tygodnie sam go zmierzę we Wrocku na piechotę.
W zeszłym roku miałem wrażenie że skrócili o trzy metry w tym wezmę metrówkę i srawdzę.
A GDZIE W TYM ANIOŁ?
WŁAŚNIE,GDZIE?
Aniól to coś co siedzi w nas, aniół to taka słabizna która gdy brak mocy podpowiada odpuść chłopie.
A co by było lekce każe popijać jak po tabletce.
Jest jak alibi którego nie ma i rozkładamy ręce, był i poszedł.
Aniół njczęściej jest o pół kroku przed nami by zniknąć gdy najbardziej potrzebny.
W końcu gdy się znajdzie i weźmie do roboty to jakoś brzydnie i staje się podobny niestety do anielicy.
mam dalej ciągnąć wykład?
wszak anielic bez liku i każdy ma przynajmniej jedną przy boku,
Aniołw ci u nas dostatek. Pamiętacie kultowego Anioła z ulicy Alternatywy cztery? Klasyka. Płeć jest sprawą drugorzędną. Ważniejsze jest czuwanie. Natura stróża się liczy.
_________________ Autorów setki, a czytelników niewielu, gadających tysiące i miliony, a słuchać nie chce prawie nikt.