Odważny utworek w czasach panowania Ojców Dyrektorów
Jeżeli jednak pozwolisz, po części się z Tobą nie zgodzę. "Pasja" rzeczywiście była wyjątkowo nieudanym filmem, ale po raz pierwszy widziałam, jak publiczność w kinie płakała. Dla mnie było to co najmniej zaskakujące.
Komercja spłyca wartości, to prawda, ale w dzisiejszych czasach trzeba się cieszyć, że W OGóLE mówi się o pewnych rzeczach! Gdyby nie ta telewizja, na której wszyscy wieszają psy, co niektórzy zapomnieliby o takim nie-dochodowym detalu jak religia. Może to i substytut, ale lepsze to, niż nic.
Tak sobie tylko dumam... chyba jednak nie jest tak źle, krabie.
Stary krabie Pozwól, że i ja popolemizuję chwilkę, chociaż wiem, że religia to jeden z tematów, o których lepiej milczeć...
Pasja Gibsona, hmm, podobała mi się choćby dlatego, że po raz pierwszy właśnie nie komercyjnie pokazała pewne obrazy. Wiele scen w filmie było, jakby tu powiedzieć? wzięte żywcem stamtąd, z tamtych czasów, o ile w ogóle można coś takiego zrobić. To była wizja Gibsona i dzięki mu za to. Tak, ludzie płakali w czasie projekcji i tu, i pewnie w wielu miejscach na świecie. Nic złego w jego wizji, z którą możemy się nie zgadzać - to była jego wizja, przez niektórych wyklęta i przeklęta.
Co do czasów i ich przemijania i zmian i kultury, która jest inna teraz niż kiedyś, to jest to zwykła kolej rzeczy i też dzięki Bogu za to. Dzięki ludziom za to?
Religia? Nadal dla wielu jest taka, jak ją przedstawiasz na początku wiersza i nikomu nie zabrania się - no może za wyjątkiem kilku miejsc na ziemi i niekoniecznie Chrześcijanom - hołdów składać i modlić się i celebrować. Wiele zależy od Ciebie, jak do wiary, religii podchodzisz. Instytucyjna religia czasem spłaszcza i wypacza i zniekształca to, co najpiękniejsze, najważniejsze w wierze.
Cytat:
Szkoła rodzenia
Nie wiem, co tu masz na myśli, więc nie polemizuję. Ale, gdybyś słowem rozjaśnił?
serdecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Pasja Gipsona moim zdaniem została przereklamowana i przekomercjalizowana. I szczerze mówiąc (po reklamie i po włożonej w film dużej kasie) nie spodziewałem się takich efektów specjalnych - niektóre aż raziły w oczy. Ale jest też druga strona - duchowa, dzięki której wielu film wzruszył, mimo, że bardzo odbiegał od Biblii.
Marcinie, według mnie Mel Gibson zrobił bardzo swój, szczery, ludzki film.
...ale ja się nie znam.
serdecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Czas dziś szczególny, wrażliwość ludzka zróżnicowana, a i wiersz poniekąd kontrowersyjny. Wypowiedzi w tym wątku szczere i także zróżnicowane. Ale najważniejsze, z czego niezmiernie rad jestem, iż utwór pootwierał wnętrza, skłonił Was do komentarzy. Wziąłem niejako w obronę Pasję Gibsona, szczególnie drastyczność środków wyrazu, których trafność uzasadniam. Komentarze Irisagi, Elżbiety, czy Ninoczki są dla mnie tego potwierdzeniem.
Wyciszam się i Wam życzę świątecznego spokoju.