nim zamkniesz za nami
drzwi
te od ogrodu
przysiądziemy na tarasie
by ostudzić
gorączkę granatowej tęsknoty
głodne siebie dłonie
nagłość
myśli sekretnych
(aaa, jakoś tak mi się napisało )
(zamiast komentarza do Twojego cudnego wiersza!)
tym bardziej to pokrzepiające, bo przyznaję, że z wieeeelkimi oporami decyduję się na wklejanie kolejnych wierszydeł... moja tzw. wrażliwość zdecydowanie preferuje intymność szuflady
pięknie Lu, przepraszam, ale troszkę poszłam nieudolnie, Twoim tropem, bo bardzo mnie urzekły te wersy. Jesli pozwolisz, to na tej kanwie, zbuduje cos swojego. Wielkie dzięki, za inspirację
w otwartych drzwiach ogrodu
stanąłeś ty i mój świat
a włosy miałeś niebieskie
i w oczach niebieski wiatr
spłynąłeś poprzez oddech
palcami znacząc głód
cichutko zamknąłeś okna
w pościeli drżącej od snu
pięknie Lu, przepraszam, ale troszkę poszłam nieudolnie, Twoim tropem, bo bardzo mnie urzekły te wersy. Jesli pozwolisz, to na tej kanwie, zbuduje cos swojego. Wielkie dzięki, za inspirację
otworzę drzwi od strony ogrodu
gdzie wieczór
czekaniem nabrzmiały
...
pamięcią miętowych pocałunków
nakarmi się wygłodniała
w bieli prześcieradeł
Lucy, szukałam, szukałam aż znalazłam, coś Twojego co przeczytałam wcześniej, chociaż słówka od razu nie zostawiłam
Puenta naj-naj- !
słonecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E