Jak każde inne i to miasto przygarnęło mnie ciepło.
Objęło i urzekło – tu mówię prawdę – mówiąc o mieście,
Które dało mi gospodarskie masło do chleba, mieszkanie,
Piękną rzekę i cudowną, zaczarowaną kobietę.
Nie zwykłem kłamać komuś kogo lubię, a polubiłem
Warmiński chleb i gospodarskie masło, mieszkanie
Na kwadracie i cudowną, zaczarowaną kobietę.
Wyjałowionym starcom nie są potrzebne kobiety,
A już broń boże, te zaczarowane, te cudowne -
Dla nich miasto w darze daje wiekowe kamienne baby,
Wodę w plastikowych butelkach i Kętrzyńską z kilkoma
Wystawnymi witrynami – wszystko na pokuszenie.
Wszystko tylko po to, by zzuć kapcie, by na gwarnym deptaku
Wykrzyczeć swoje halo i cześć, by wreszcie na kilka
Kwadransów wyruszyć nad rzekę, która niczym życie
Przewija się meandrami pomiędzy pamięcią, wspomnieniem,
Tęsknotą, a zapomnieniem. Wczoraj przypomniałem sobie,
Jak bardzo, bardzo, zapadłem się w miłość.
Niemy los dopiero tutaj wykrzyczał dla mnie szczęście.
To dziwne, tyle lat ganiałem po świecie w jego poszukiwaniu,
A ono przyszło do mnie samo, podało uśmiech i rękę,
Przygarnęło starego jak znajdę, jak swego. Dziwne to miasto,
Co tak zauroczyć potrafi przez dobroć i miłość.
Kiedyś winien będę spłatę grą w kości, które niczym wolny los
Powędrują za sercem do nieba.
Zapytacie, gdzie śpiew? - Ten śpiew to noc, z oknem
Wychodzącym na farę i rzekę, z kołyszącą się latarnią
I miriadami gwiazd zanurzonych w czarodziejskich oczach
Miasta i ukochanej.
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Dobrze się czyta, widać Witku, że włożyłeś w tekst
wiele pracy, no i wiele uczucia. Tak to bywa, im się za szczęściem
bardziej goni, tym ono szybciej umyka
Wszystko tylko po to, by zzuć kapcie, by na gwarnym deptaku
Wykrzyczeć swoje halo i cześć, by wreszcie na kilka
Kwadransów wyruszyć nad rzekę, która niczym życie
Przewija się meandrami pomiędzy pamięcią, wspomnieniem,
Tęsknotą, a zapomnieniem. Wczoraj przypomniałem sobie,
Jak bardzo, bardzo, zapadłem się w miłość. - ten sobie ulubiłam
Niemy los dopiero tutaj wykrzyczał dla mnie szczęście.
To dziwne, tyle lat ganiałem po świecie w jego poszukiwaniu,
A ono przyszło do mnie samo, podało uśmiech i rękę,
Przygarnęło starego jak znajdę, jak swego.
a tutaj przytoczę słowa piosenki "człowieczy los" która tak mi jakoś w sercu ostatnio zagrała
Człowieczy los nie jest bajką ani snem.
Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem.
Człowieczy los niesie z sobą/trudy żal i łzy.
Pomimo to można los zmienić w dobry lub zły.
Uśmiechaj się,
do każdej chwili uśmiechaj,
na dzień szczęśliwy nie czekaj,
bo kresu nadejdzie czas,
nim uśmiechniesz się chociaż raz.
pozdrawiam
_________________ Budowałem na piasku
I zawaliło się.
Budowałem na skale
I zawaliło się.
Teraz budując zacznę
Od dymu z komina.