dzień jak obietnica
zegary słoneczne drzew
otwierają drogę
z wielu godzin
idących przed tobą
te mieszane kolibrowymi
skrzydełkami są najgłośniejsze
elżbieta 9 11 2016
day like a promise
sundials of trees
opening a road
of many hours
walking before you
ones stirred with hummingbird
wings are the loudest
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
ps. zaraz zaraz... w oparciu o wiersz, data miałaby sens
Wszystko zależy od konwencji, Lidko.
W niektórych miejscach na ziemi 9 11 to jedenasty września
A chryzantemy w JanElla kwitną już od ponad tygodnia.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Trzeba żyć do przodu. Przy kolibrach o to nietrudno
Oj, tak tak
Człowiek ani się nie obejrzy i już jesień.
Gdy 'stoją' w powietrzu, machają skrzydełkami około 50 razy na sekundę a latają z prędkością 15 m/s (54 km/godz; 34 mil na godz)
"typically around 50 times per second, allowing them also to fly at speeds exceeding 15 m/s (54 km/h; 34 mph)" Wikipedia
Dziękuję za odwiedziny.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Oj, tak tak
Człowiek ani się nie obejrzy i już jesień.
Gdy 'stoją' w powietrzu, machają skrzydełkami około 50 razy na sekundę a latają z prędkością 15 m/s (54 km/godz; 34 mil na godz)
"typically around 50 times per second, allowing them also to fly at speeds exceeding 15 m/s (54 km/h; 34 mph)" Wikipedia
z wielu godzin
idących przed tobą
te mieszane kolibrowymi
skrzydełkami są najgłośniejsze
Tego nie wiem i pewnie nigdy się nie dowiem...
Toteż wierzę na słowo
Pewnie każdy dzień powinien być obietnicą... ale różnie to bywa.
Dobrze, że chociaż wyobraźnia nas nie ogranicza
Więc można roić muśnięcie kolibrowych skrzydełek i to, że zawsze świeci tylko słońce...