w labiryncie bez ścian w labiryncie bez światła
życie nasze jak ptak tłucze się wieczną nocą
w oczach iskra pragnienia ziarno słońca kiełkuje
może kiedyś zakwitnie jasnym kwiatem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez słów
życie nasze zbłąkane po omacku trzepocze
szuka źródeł radości prawdy kruszy jak chleb
kłamstwa znaczy czerwonym drobnym makiem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez snów
życie nasze jak bańka mydlana krucha pustka
cisza watą utyka wszystkie kręte pasaże
by pomylić drogi wątłym skrzydłom echa
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez sensu
życie nasze zmęczone siada w kucki
widzi teraz wyraźną maskę losu przed sobą
słyszy koniec choć ostrożnie podchodzi na palcach
w labiryncie bez ścian w labiryncie co nagle
pośpiesznie chce ratować azymutu zbawczą kreską
życie nasze ze spokojnym uśmiechem odchodzi
ręka w rękę z pewną siebie już tak bardzo śmiercią
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Mithril [Usunięty]
Wysłany: 2008-10-07, 10:38 ...
"w labiryncie bez ścian w labiryncie bez światła
życie nasze jak ptak tłucze się wieczną nocą
w oczach iskra pragnienia ziarno słońca kiełkuje
może kiedyś zakwitnie jasnym kwiatem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez słów
życie nasze zbłąkane po omacku trzepocze
szuka źródeł radości prawdy kruszy jak chleb
kłamstwa znaczy czerwonym drobnym makiem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez snów
życie nasze jak bańka mydlana krucha pustka
cisza watą utyka wszystkie kręte pasaże
by pomylić drogi wątłym skrzydłom echa
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez sensu
życie nasze zmęczone siada w kucki
widzi teraz wyraźną maskę losu przed sobą
słyszy koniec choć ostrożnie podchodzi na palcach
w labiryncie bez ścian w labiryncie co nagle
pośpiesznie chce ratować azymutu zbawczą kreską
życie nasze ze spokojnym uśmiechem odchodzi
ręka w rękę z pewną siebie już tak bardzo śmiercią
Przelabiryntowany troszeczkę tekst...................coś ważnego umknęło pod natłokiem labiryntu, który osobiście skojarzyłem z nudnym serialem do którego muzykę napisała ekipa RSC..................Serdecznie Pozdrawiam!
Witaj Mithril,
bardzo dziękuję za uwagi.
Serialu niestety nie znam, chyba że podasz tytuł serdeczności E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
kolejna Perełka Elżbiety
jak dobrze, że najpierw odwiedziłam grafikę
pierwsze wersy znakomicie oddają nastrój całego wiersza
są myślą przewodnią bądź - jak Autorka lubi i woli - mantrą
szczegółowo i sumarycznie pociągnęłaś, Elu, piórem przez życie
ukazując, co jest dla nas ważne, co stanowi prawdę, a co "kruchą pustkę", jak smakuje chleb
ze spokojem nakreśliłaś finalną wędrówkę
przygotowując nas na tę ostatnią godzinę
wiersz doskonale wy- i dopracowany
Elżbieto
z należnym Szacunkiem
pod grafiką zastanawiałam się nad układem rąk i dłoni
teraz już wiem
Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 3688 Skąd: bezdroża pospolitej rzeczy
Wysłany: 2013-08-15, 19:21 Re: ...
Mithril napisał/a:
"w labiryncie bez ścian w labiryncie bez światła
życie nasze jak ptak tłucze się wieczną nocą
w oczach iskra pragnienia ziarno słońca kiełkuje
może kiedyś zakwitnie jasnym kwiatem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez słów
życie nasze zbłąkane po omacku trzepocze
szuka źródeł radości prawdy kruszy jak chleb
kłamstwa znaczy czerwonym drobnym makiem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez snów
życie nasze jak bańka mydlana krucha pustka
cisza watą utyka wszystkie kręte pasaże
by pomylić drogi wątłym skrzydłom echa
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez sensu
życie nasze zmęczone siada w kucki
widzi teraz wyraźną maskę losu przed sobą
słyszy koniec choć ostrożnie podchodzi na palcach
w labiryncie bez ścian w labiryncie co nagle
pośpiesznie chce ratować azymutu zbawczą kreską
życie nasze ze spokojnym uśmiechem odchodzi
ręka w rękę z pewną siebie już tak bardzo śmiercią
Przelabiryntowany troszeczkę tekst...................coś ważnego umknęło pod natłokiem labiryntu, który osobiście skojarzyłem z nudnym serialem do którego muzykę napisała ekipa RSC..................Serdecznie Pozdrawiam!
A ja uważam, że to ma wielki sens, ten labirynt po króym kroczymy, dlatego słowa się powtarzają Pozdrawiam Elżbieto
kolejna Perełka Elżbiety
jak dobrze, że najpierw odwiedziłam grafikę
pierwsze wersy znakomicie oddają nastrój całego wiersza
są myślą przewodnią bądź - jak Autorka lubi i woli - mantrą
szczegółowo i sumarycznie pociągnęłaś, Elu, piórem przez życie
ukazując, co jest dla nas ważne, co stanowi prawdę, a co "kruchą pustkę", jak smakuje chleb
ze spokojem nakreśliłaś finalną wędrówkę
przygotowując nas na tę ostatnią godzinę
wiersz doskonale wy- i dopracowany
Elżbieto
z należnym Szacunkiem
pod grafiką zastanawiałam się nad układem rąk i dłoni
teraz już wiem
Hej, Odkrywczyni Odległych Rejonów!
Pięknie dziękuję za komentarz.
To jeden z wierszy - z rodziny moich credo.
I jest, jaki jest
Dziękuję za 'padamki'
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
"w labiryncie bez ścian w labiryncie bez światła
życie nasze jak ptak tłucze się wieczną nocą
w oczach iskra pragnienia ziarno słońca kiełkuje
może kiedyś zakwitnie jasnym kwiatem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez słów
życie nasze zbłąkane po omacku trzepocze
szuka źródeł radości prawdy kruszy jak chleb
kłamstwa znaczy czerwonym drobnym makiem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez snów
życie nasze jak bańka mydlana krucha pustka
cisza watą utyka wszystkie kręte pasaże
by pomylić drogi wątłym skrzydłom echa
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez sensu
życie nasze zmęczone siada w kucki
widzi teraz wyraźną maskę losu przed sobą
słyszy koniec choć ostrożnie podchodzi na palcach
w labiryncie bez ścian w labiryncie co nagle
pośpiesznie chce ratować azymutu zbawczą kreską
życie nasze ze spokojnym uśmiechem odchodzi
ręka w rękę z pewną siebie już tak bardzo śmiercią
Przelabiryntowany troszeczkę tekst...................coś ważnego umknęło pod natłokiem labiryntu, który osobiście skojarzyłem z nudnym serialem do którego muzykę napisała ekipa RSC..................Serdecznie Pozdrawiam!
A ja uważam, że to ma wielki sens, ten labirynt po króym kroczymy, dlatego słowa się powtarzają Pozdrawiam Elżbieto
Dziękuję, Jagodo za komentarz.
Masz rację co do powtórzeń.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez światła
życie nasze jak ptak tłucze się wieczną nocą
w oczach iskra pragnienia ziarno słońca kiełkuje
może kiedyś zakwitnie jasnym kwiatem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez słów
życie nasze zbłąkane po omacku trzepocze
szuka źródeł radości prawdy kruszy jak chleb
kłamstwa znaczy czerwonym drobnym makiem
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez snów
życie nasze jak bańka mydlana krucha pustka
cisza watą utyka wszystkie kręte pasaże
by pomylić drogi wątłym skrzydłom echa
w labiryncie bez ścian w labiryncie bez sensu
życie nasze zmęczone siada w kucki
widzi teraz wyraźną maskę losu przed sobą
słyszy koniec choć ostrożnie podchodzi na palcach
w labiryncie bez ścian w labiryncie co nagle
pośpiesznie chce ratować azymutu zbawczą kreską
życie nasze ze spokojnym uśmiechem odchodzi
ręka w rękę z pewną siebie już tak bardzo śmiercią
Wiersz - wyznanie, rzeczywiście.
Bardzo do refleksji skłaniający, co chętnie czynię...
Dziękuję, Mirku za przystanek i refleksję
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
...Refleksyjnie, z polotem, bez zbędnego patosu! Zbyszek
Miłe, co piszesz, dziękuję za komentarz i 'padamki'.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E