POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Publicystyka » GŁOWA JÓZEFA HAYDNA cz 1 i 2
GŁOWA JÓZEFA HAYDNA cz 1 i 2
Autor Wiadomość
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2009-11-19, 00:03   GŁOWA JÓZEFA HAYDNA cz 1 i 2

GŁOWA JÓZEFA HAYDNA

Frenologia –Popularna teoria w XVIII i XIX wieku, według której można określić
zdolności umysłowe i cechy psychiczne człowieka na podstawie
ukształtowania czaszki; dziś uznawana za błędną.
1.
Przez dwadzieścia dziewięć lat nosił liberię książąt Esterhazych, na dworze których był kapelmistrzem. Doceniony, opłacany później hołubiony. W 1790 roku osiadł we Wiedniu. W tamtych czasach był bożyszczem publiczności: pierwszy z kompozytorów, którego popularność urosła do niespotykanych rozmiarów. Król angielski Jerzy III zaoferował muzykowi stałą rezydencję w zamku windsorskim. Napoleon, po wkroczeniu do Wiednia wydał polecenie ustawienia warty honorowej przed jego domem, kiedy to autor hymnu „Gott erhalte” umarł.
A pochowano Józefa Haydna nader skromnie, na małym cmentarzu niedaleko jego wiedeńskiego mieszkania. Owszem, rodzina Esterchazych w osobie wnuka Mikołaja Wspaniałego zadbała o zapłatę dla lekarzy, pokryła koszty dla leczenia a także pogrzebu. Bo przecież Haydn nigdy nie stracił tytułu nadwornego kapelmistrza w Eisenstadt. Bywał tam gościem zawsze przyjmowanym z honorami i mimo, że za sprawą angielskich wojaży a także dobrze sprzedających się u wydawców utworów był człowiekiem majętnym, to do końca swoich dni zachował swoją pensję u Księcia.
Kiedy minęła wojenna zawierucha, czasy stały się spokojniejsze Książę Mikołaj postanowił przenieść doczesne szczątki Józefa Haydna do Eisenstadt, blisko pałacu.
Także przecież niedaleko rodzinnego domu kompozytora w Rohren. Po jedenastu latach od pogrzebu niełatwo było odnaleźć zaniedbany /jednak/, porosły chwastami grób twórcy „Stworzenia Świata”. „Stworzenia Świata” – oratorium napisanego w 1798 roku, po wykonaniu którego Beethoven przyklęknął i pocałował Haydna w kolano. W obecności książąt Esterhazy, księcia Lobkowitza, Salieriego, Hummla.
Grób znaleziono, rozkopano. I tutaj szok dla wszystkich – zwłaszcza dla domu Esterhazych – odkryto, że zwłoki wielkiego Józefa Haydna pozbawione są głowy !
Śledztwo ciągnęło się, a tymczasem niekompletne szczątki kompozytora spoczęły tam, gdzie zaplanowano. Książę Mikołaj zapowiedział, że nie spocznie póki nie wyjaśni się kto, kiedy i dlaczego odciął głowę pozostawiwszy w trumnie perukę twórcy dziesiątek oper wystawianych w książęcym teatrze. Teatrze, który 18 listopada 1779 roku spłonął doszczętnie. W popiół obrócił się nie tylko budynek.
Także wszystko co w sobie mieścił: kolekcję bezcennych staro-włoskich skrzypiec, bibliotekę, dekoracje, kostiumy – i co najważniejsze – partytury symfonii i oper skomponowanych przez Józefa Haydna do dnia pożaru. Szczęściem większość rękopisów ocalała w mieszkaniu kompozytora. Może to samo szczęście pozwoli na to by i jego ciało w całości spoczęło w krypcie?

2.

Zaledwie pożar wygasł, książę Mikołaj Esterhazy nakazał budowę nowego teatru operowego. Budowa przeżywała różne perypetie. W końcu, 28 lutego 1781 roku odbyło się otwarcie. Dano specjalnie skomponowaną przez Józefa Haydna operę pt. „La fedelta premiata” – „Wierność nagrodzona”, który to tytuł – tak myślę – jakiż znamienny w obliczu późniejszych wydarzeń.
Może to jeden ze słuchaczy wykonania tamtego utworu obciął głowę kompozytora?
Zapewne tak. Oto bowiem do tego czynu, skuszony przez Księcia znaczną sumą pieniędzy przyznał się Joseph Carl Rosenbaum. Człowiek/?/ ten był sekretarzem pałacowym w Eisenstadt. Odszedł po intrygach swojej przyszłej teściowej, która nie chciała zgodzić się na jego małżeństwo ze swoja córką, słynną śpiewaczką operową tamtych czasów. Teresa Gessman wsławiła się zwłaszcza rolą Królowej Nocy w operze „Czarodziejski flet ” W. Amadeusza Mozarta. „Czarodziejski flet” – to rok 1791 – dziesięć lat po otwarciu nowego teatru w Eisenstadt. Tak więc mógł wtedy Rosenbaum jeszcze sekretarzować u Esetrhazych. Tak czy inaczej były oficjalista dworski ożenił się ze śpiewaczką. Dzięki niej poznał całe środowisko muzyczne Wiednia. Widywał się również z Księciem i Haydnem. Niejeden kieliszek wina wypili razem. Rzeczywiście, haniebnego czynu dopuścił się obcinając głowę Józefa Haydna, ale też mamy mu coś do zawdzięczenia. To dzięki jego pamiętnikom odkrytym po ostatniej wojnie wiele nowego możemy dowiedzieć się o wiedeńskich muzykach. Życiu Ludwika van Beethovena, Haydna, Salieriego ...
Jest noc z 2/3 czerwca 1809 roku. Wcześniej, za dnia Rosenbaum przekupuje grabarza. Prawdopodobnie z nim, a na pewno swoim wspólnikiem Johanem Peterem odkopali trumnę. Obwiązali twarze chustkami, powstrzymali torsje bo – jak przed Księciem będzie zeznawał – „Odór z grobu był okropny” i Rosenbaum odciął głowę. Włożył ją do worka a perukę zostawił. Tę po jedenastu latach przy szczątkach znaleziono.
Kradzież udała się i przyniesioną głowę Józefa Haydna wygotował Rosenbaum w domowym garnku. Dołączył do kolekcji innych, które już posiadał. Obmierzone, odważone, opisane.
Książę nie wypłacił obiecanych pieniędzy. Zagroził zgłoszeniem na policję. Rosenbaum odesłał czaszkę. Jak się później okazało, nie była do czaszka Haydna. Prawdziwą ukrył Johan Peter, który przechowywał ją w specjalnej wyściełanej atłasem szkatule. Umierając zapisał ją wiedeńskiemu Towarzystwu Przyjaciół Muzyki, ale czaszka znów znikła. Okazało się, że żona Petera podarowała czaszkę zaprzyjaźnionemu lekarzowi, ten zaś oddał ją profesorowi anatomii Rokitansky’emu. Dopiero po jego śmierci w 1895 roku czaszka Józefa Haydna trafiła do muzealnej gabloty Towarzystwa Przyjaciół Muzyki w Wiedniu.
Potomkowie księcia Mikołaja Esterhazy około roku 1932 zbudowali dla swojego nadwornego kompozytora mauzoleum w kaplicy kościelnej. Jednak dalej jego zwłoki nie były kompletne. Towarzystwo Przyjaciół Muzyki nie chciało pozbyć się cennego eksponatu. Pertraktacje w tej sprawie trwały kilka lat. Przerwała je II wojna. Dopiero w 1954 roku Muzeum TPM zdecydowało się oddać czaszkę, która powróciła do prochów Książęcego Kapelmistrza.
Rosenbaum – to maniak, hiena cmentarna czy pionier nauki ? Kim byli ludzie, którzy usunęli z czaszek mózgi Alberta Einsteina, Dmitrija Mendelejewa ? Jest jakaś granica pomiędzy poszerzaniem wiedzy a zwyczajnym zwyrodnieniem ?
 
 
artur bodler
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-19, 00:07   

Marek napisał/a:
Napoleon, po wkroczeniu do Wiednia wydał polecenie ustawienia warty honorowej przed jego domem, kiedy to autor hymnu „Gott erhalte” umarł.


Eh, jak ja uwielbiam takie historyczne smaczki. Ciarki biegną po plecach, jak się ruszy wyobraźnią. No, ale przyszedłem tu po głowę Haydna, więc czytam! Dzięki, Marku! :padam:

( czytam dalej )
 
 
Małgorzata Południak
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-05, 22:27   

Dziękuję Marku, bardzo! :)
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2009-12-05, 22:31   

Mark... Uzupełniasz moje luki w edukacji. Pokłony moje.
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2009-12-05, 22:33   

To ja się kłaniam za czytanie! :padam:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Publicystyka » GŁOWA JÓZEFA HAYDNA cz 1 i 2


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo