Wysłany: 2010-03-12, 19:32 Jednym wierszem: Shel Silverstein - Bałagan
Shel Silverstein (1932 - 1999)
Bałagan
Kogokolwiek jest ten pokój – winien się wstydzić!
Na lampce można znaleźć kilka części bielizny.
Płaszcz w stercie ubrań na oparciu krzesła wisi,
A już na samym krześle brud, wilgoć i blizny.
Notatnik tego kogoś wplątany jest w firankę.
Jego sweter, tkwi sobie, rzucony na podłogę.
Spodnie niedbale ktoś zawiesił na klamce,
A szal i jedna narta leżą pod telewizorem.
Wszystkie książki ściśnięte duszą się w szafie.
Jego kamizelka lśni zostawiona w przedpokoju.
Jaszczur imieniem Ed śpi w łóżku smacznie,
a stara skarpetka przykleiła się do pionu.
Kogokolwiek jest ten pokój – winien się wstydzić!
Donalda, Roberta, a może twój, Willie–
Co? Mówisz, że to mój? Och, tępa głowo,
wiedziałem, że wygląda znajomo!
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14517 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-03-12, 19:37
tłumaczenie fajne ale ten Twój awatar ...Kamil! Dreszczysz mnie ile razy się natknę na Ciebie ..Chcesz żebym unikała podświadomie ? Wiesz że świadomość bardzo zależna od tej pod.. Znudź się już nim i przybierz coś normalnego albo bynajmniej strawialnego bardziej .. co ?
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
To prawda. Kilka. Zwłaszcza w ostatnim domu - tym, takim prawdziwym - domku na obrzeżach L.A. gdzie z Lindą - piękną, młodą żoną ostatnie lata pomieszkiwał. Pracował na piętrze...
artur bodler [Usunięty]
Wysłany: 2010-03-13, 23:21
Pamiętam takie zdjęcie Hemingway'a, kiedy siedzi przy biurku, coś w tam w szklance waży, a między owłosionymi łydkami plączą się koty.
artur bodler [Usunięty]
Wysłany: 2010-03-15, 12:57
Deszcz - S.S.
Otworzyłam oczy
I spojrzałam na deszcz,
I sączył się do mojej głowy,
I wpłynął do mojego mózgu,
A wszystko co słyszę leżąc na łóżku
to chlapu-chlap deszczu w mojej głowie.
Wstaję delikatnie,
Chodzę zamiast biegać,
Nie stanę dziś na rękach --
Mogłabym przeciekać,
Więc wybaczcie te szalone rzeczy, które teraz mówię --
Po prostu nie jestem sobą, odkąd mam deszcz w głowie.