... zamek - chyba trochę zrujnowany?
wzgórza - niewysokie, więc przyjazne i żeby krajobraz urozmaicić, na horyzoncie wyższe góry
woda - jezioro, albo staw, żeby świat odbijać
niebo w obłokach - żeby ciekawsze było niż bezobłoczne
drzewa - na pierwszym planie akcentują spojrzenie malującego
jednym słowem romantyczny zamkokicz w spokojnej gamie
Cała sceneria, aż się prosi o ilustrację wersem
Poczekam na kolejne i sobie wybiorę coś, nie to, że spodziewam się, że obdarowana zostanę, ale wybiorę, co mi najbardziej przypadnie do gustibus. serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
może pomyślę z czasem
do wybierania już prawie nic, bo skan nie chce działać
a i ja od dawna za kredki nie chwytam, nie mówiąc o farbach
miło, że kiczu w basztach nie dostrzegasz
albo krygujesz się nieco
p.
może pomyślę z czasem
do wybierania już prawie nic, bo skan nie chce działać
a i ja od dawna za kredki nie chwytam, nie mówiąc o farbach
miło, że kiczu w basztach nie dostrzegasz
albo krygujesz się nieco
jakże nie? kicz-kicz!!! w komentarzu napisałam, wykorzystując Twoje określenie:
Cytat:
jednym słowem romantyczny zamkokicz w spokojnej gamie
Jeśli skan nie działa, zrób fotkę i załaduj do Fotosika, chyba że nie masz takiego ustrojstwa serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
no cóż zastosuję się do Twojej ostatniej rady i o gustach nie będę dyskutowała ale gdybym mogła zabrałabym ten koszyk przepięknych kwiatów z "parowidła" lubię do nich wracać są przepiękne
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2010-03-07, 10:07
rzeczywiście może ciut za cukierkowy obrys dałeś tym tajemniczym ruinom.. gdybyś utrzymał więcej niebieskości z gradacją szarych byłoby klimatycznie bardziej bo wszystko inne the best.. Fantastycznie złapałeś odbicie w wodzie ... Bardzo naturalnie ..- jak wiem , to najtrudniejszy /po cieniach/ myk w obrazku .. Cukierkowe zbocza nadają temu nieco dysonansu więc tylko tu dodałabym ciemniejszych tonów i to niekoniecznie zielonych... Ten zamek zobaczony zmierzchem byłby budził dreszcz .... ......
PS .. zapomniałam jeszcze że obłok coś go wtoczył między obrysy gór też bardzo sprawnie złapany ...- masz nielichy talencik w palcach ..
gratulejszyn....:cool:
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
chyba rację przyznać Ci muszę
zaklimaciłby całkiem odmiennie
ale rysunek przerobić, to nie jak wersy
pomyślę następnym razem
ten kiczowatym już zostanie ...
o. z chęcią powiesiłabym ten obraz na ścianie, tylko nie wiem,
czy na zielonej, czy pomarańczowej -.-
kiedyś czytałam komiksy tytus, romek i atomek. jeden był o tym,
jak to tytus został zamknięty nocą w muzeum i jakimś sposobem
"wpadał w obrazy". zawsze chciałam móc tak jak on.
ciekawe, jak czułabym się w tym. nie wiem, czy weszłabym w ruiny
(bo w ruinach czają się duchy i potwory). z pewnością poszłabym dalej,
za zielone wzgórza. zdaje się, że za chmurami jest jakaś góra.
wieczorem musi być tam strasznie, bo nad wodą unosi się mgła,
wypływa z zamkowych szczelin. a jest tam jakiś ludź?
I buzdygan i halabardę i dwa miecze japońskie na plecach...
Straszenny ci on, oj, straszenny!
Na szczęście tylko w nocy. W dzień zanika. Się w sobie kurczy, kurczy, kurczy .... nooo taki skurczystraszyk on jest.