Wysłany: 2010-04-07, 12:30 Porozmwiajmy z GRAŻYNĄ PLEBANEK - 12 kwietnia
Porozmwiajmy z GRAŻYNĄ PLEBANEK - 12 kwietnia (poniedziałek) w Obiekcie Znalezionym - bez pruderii o seksie, miłości, pożądaniu i wierności.
12 kwietnia 2010
Termin:
18:00 - 20:00
Lokalizacja:
Obiekt Znaleziony (podziemia Zachęty)
Ulica:
pl. Małachowskiego 3
Miejscowość:
Warszawa, Poland
Spotkanie poprowadzi Paulina Reiter oraz Bartosz Węglarczyk.
"NIELEGALNE ZWIĄZKI" w sprzedaży od 7 kwietnia!
Miłość i zdrada z punktu widzenia mężczyzny.
Opowieść o uczuciu, które nie ma prawa istnieć.
Analiza struktur społecznych ograniczających wolność człowieka, wikłających go w role, których nie jest w stanie wypełnić.
Bruksela. Miasto władzy, wielkiej polityki i układów, miasto gdzie krzyżują się drogi wszystkich narodów kontynentu. Ona – Megi. Polska prawniczka, robiąca karierę w Komisji Europejskiej. Piękna, inteligentna kobieta, za którą mężczyźni oglądają się na ulicy, matka dwójki wspaniałych dzieci. On – Jonathan. Mąż, pisarz. Zajmuje się domem. Męski odpowiednik Anny Kareniny, rozdarty między miłością do rodziny a gwałtowną namiętnością do innej kobiety. Ta druga – Andrea. Narzeczona szefa Megi. Ambitna dziennikarka telewizyjna. Piękna, zmysłowa, uwodzicielska. Spotyka się z Jonathanem w kościołach, do których w świeckiej Brukseli nikt nie chodzi.
Plebanek opowiada o zmaganiu z wymykającym się spod kontroli uczuciem, wyrzutach sumienia, lęku przed ranieniem bliskich. Bez pruderii pisze o seksie, otwarcie stawia pytania o miłość, pożądanie i wierność.
Grażyna Plebanek – autorka bestsellerowych Dziewczyn z Portofino (W.A.B. 2005), a także Pudełka ze szpilkami (2002; W.A.B. 2006) i Przystupy (W.A.B. 2007). Absolwentka polonistyki. Pracowała jako dziennikarka dla Agencji Reutera i „Gazety Wyborczej”. Publikowała m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Lampie”, „Newsweeku”, „Elle”, „Pograniczach”, „Bluszczu”.
Z Warszawy przeniosła się do Sztokholmu, od kilku lat mieszka w Brukseli. Znalazła się w grupie międzynarodowych artystów, których portrety będzie można oglądać na wystawie w Brukseli przez kolejne dziewięć lat.