Zegarmistrz sędziwy z wioseczki Poźrzadło
miał rzadką nadzwyczaj i przykrą przypadłość
gdy przyszły klientki urocze i hoże,
to nie mógł im sprostać, choć myślał, że może.
poprawiłem w drugiej strofie to i owo.
Teraz będzie tak:
Hieronim
Czy to w Gdańsku, w Międzyrzeczu, czy w Niedonii,
niebanalnym osobnikiem jest Hieronim.
Chociaż czasem trochę trudno z nim wytrzymać,
powiem krótko: z Hieronimem żartów ni ma!
Zapomina gdzie chusteczki, czy krawaty,
Lecz pamięta co się działo przed stu laty;
nie tak łatwo go usidlić lub omamić,
bo jak on już coś uwielbia, to pasjami.
Czasem biorą go za mnicha pustelnika,
lecz on kobiet urodziwych nie unika.
Czy to wiosna, lato, jesień, sroga zima,
zawsze ciepło jest przy boku Hieronima.
Gorzów Wlkp. 25.04.2010 r.
Zegarmistrz sędziwy z wioseczki Poźrzadło
miał rzadką nadzwyczaj i przykrą przypadłość
gdy przyszły klientki urocze i hoże,
to nie mógł im sprostać, choć myślał, że może.
zegarmistrz zrzędliwy co strzegł się sprostania
zachorzał obłożnie i w chorób wpadł kanał
w Poźrzadle nie było żadnego lekarza
więc zgrzytał rzeczony w prostaty bandażach
_________________
Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.
Wykręcacze, spowalniacze, słowa dyby?
Bez parzenia można skręcać, jak powrósła.
Wiechciem słomy potrzeć można brzuch, od biedy,
gdzie watroba i śledziona jest, i trzustka.
_________________ Autorów setki, a czytelników niewielu, gadających tysiące i miliony, a słuchać nie chce prawie nikt.