- Mówisz, że najlepiej mi idzie pisanie o miłości?
- Powiedziałam tylko, że jesteś dziś w nastroju lirycznym. (uśmiecha się)
- Wiesz, trochę wolno dziś kojarzę. (przeciera dłonią czoło)
- Powrót do kraju pół realiów, pół marzeń?
- Nie, dziś przy tobie mnie nie ma. Myślę... wiesz, wysoko. (wznosi oczy ku niebu)
- Ktoś musi być na dole kiedy nie dosięgniesz obłoków.
- Wtedy po prostu stanę wyżej, zresztą skąd wiesz o czym tak naprawdę teraz myślę?
(pauza)
- Kochasz mnie? To mi nie pomaga. Może czujesz do mnie jakiś rodzaj wstrętu?
Muszę wiedzieć. Kurczę, od początku jestem dziś jakiś spięty.
- Nie czuję do ciebie żadnego wstrętu a mówisz mi to tylko dlatego, żebym zaczęła
ci prawić komplementy.
_________________ Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia ani też nie podchodź cynicznie do miłości bo ona jest wieczna jak trawa.