poprawia mi humor, ponieważ jest to śmiejąca się żyrafka.
Dobrze mieć "poprawiacza" humorku!
Ja sobie siadam do pianinka i plumkam aż z klawiszy łzy ciekną...tak smęcę...!
Można posłuchać gdzieś w PS - chyba Marcin "wkleił" w Prezentacje. Ale nie jestem pewien.
Lubię. A n ie piłem od lat.
No właśnie. Ostatnio chyba w W-wie - w barze mlecznym na Marszałkowskiej - rewelka w stylu komuny - taki relikt (ten bar) przeszłości. W pobliżu Placu Lubelskiego. Mam gdzieś fotki bywalców. Ale to szukania... bo na płytkach.
Lubię. A n ie piłem od lat.
No właśnie. Ostatnio chyba w W-wie - w barze mlecznym na Marszałkowskiej - rewelka w stylu komuny - taki relikt (ten bar) przeszłości. W pobliżu Placu Lubelskiego. Mam gdzieś fotki bywalców. Ale to szukania... bo na płytkach.
o. a ja pierwszy raz w barze mlecznym byłam w Krakowie.
można się było najeść swojskim jedzonkiem, było tanie i dobre,
zawsze brałam ruskie z kefirem.
dwa razy bałam tam pod presją. na ważnych i drogich szkoleniach.
chciałam je zdać, a byłyśmy z koleżanką jedynymi studentkami,
wśród osób pracujących, z doświadczeniem i wiedzą.
ale zdałyśmy. a później w pociągu prawie całą drogę po cichu płakałyśmy,
bo zdawało nam się, że dali nam certyfikaty z litości i że wcale nie zasługujemy.
no... to długa historia, ale Krk mi się przez to wszystko kojarzy źle.
w barze mlecznym na Marszałkowskiej - rewelka w stylu komuny - taki relikt (ten bar
Zajrzyj do Krakowa - Grodzka, Królewska; Gliwice - koło dworca PKP; Mielec - Niepodległości
nie pamiętam ulicy baru w Krk, ale było warto.
moje jedyna dobre wspomnienie z tego miasta.
Wojtku, byłam tam, trochę lat wstecz (z 10, coś takiego) i nawet zapach przypalonego mleka przypomniał dawne bary mleczne. A kolejka!!!! taka jak kiedyś też, bo i smacznie i tanio i w ogóle barowo!
wiosennie
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E