POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Zawsze za krótka chwila
Otwarty przez: pasikonik
2010-06-20, 12:25
Zawsze za krótka chwila
Autor Wiadomość
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 28
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-06-17, 18:45   

Waldku, to i ja swoje centy wrzucę do „skarbonki”. :)

Powtórzę za Markiem, że tekst odebrałam jak relację, sprawozdanie, długą notkę prasową.
Twój styl jest tu rozpoznawalny, szczególnie, gdy porówna się go ze stylem cytowanego (fikcyjnego?) opowiadania bohaterki Moniki-Isi.

Mam wrażenie, że cytaty z wyróżnionego opowiadania pochodzą z autentycznego utworu. Mogą świadczyć o tym ogromne różnice stylistyczne między wątkiem opowiadania i narracją. Oczywiście mogę się mylić.

Historia jest ciekawa, porusza, to też powtarzam za Markiem. Jednak formalnie i stylistycznie – wybacz – czegoś jej brakuje.

Nie jestem osobą, która profesjonalnie – jak El – para się korektą, ale pozwoliłam sobie wybrać pewne zdania z tekstu, nad którymi bym się zastanowiła.

Pamiętaj, proszę, że są to tylko sugestie, ponieważ uważam, że każdy piszący wie co robi, gdy decyduje się podzielić tekstem z innymi i publikując pokazuje końcową - lub prawie - wersję utworu.

Zastanowiło mnie, czemu – powtarzam to za innymi komentującymi – zakładasz z góry, że opowiadanie się nie spodoba, że wrogowie, że to, że tamto? To nie wrogowie, to krytycy, ludzie, którzy po prostu lubią analizować, patrzeć na świat w sposób niekoniecznie zgodny z intencjami autora. Czasem w krytyce są ziarenka prawdy, szczerości, które warto wziąć pod uwagę a nie potępiać a priori.


Poniżej moje sugestie.
Cytat:
Widomym znakiem pomyślnych wieści były widniejące

Tłuścioszki zbyt bliskoznaczne.

Cytat:
priorytetowy charakter przesyłki

oficjalny styl
Cytat:
Gałąź ta jest jednym z szerokiego wachlarza środków wspomagających,

Podobnie tu, zbyt oficjalnie.
Cytat:
Prócz niej można wymienić muzykoterapię, choreoterapię, jak też na ogół lubiane przez pacjentów zajęcia plastyczne.

I tu
Cytat:
cieszy się statusem jedynaczki

i tutaj
Cytat:
panną do wzięcia

a może na wydaniu? Bo do wzięcia jakoś tak jednoznacznie ;)
Cytat:
Jej zainteresowania literackie przyoblekają się w materię wymiernych rezultatów, sama też trochę pisze, a nawet jest laureatką jednego z konkursów poetyckich o stosunkowo dużej randze. Zachęcona sukcesem czyni starania, by wydać swój pierwszy tomik poezji.

Znowu suchy język, jak z notki prasowej
Cytat:
I można powiedzieć, że całkiem zapomniałem o nim

czy ta inwersja jest konieczna?
Cytat:
W tym kontekście moi liczni wrogowie utrzymują, że piszę rozwlekle i bez polotu.

Wrogowie? Myślę, że używasz nieodpowiedniego słowa. Może krytycy, przeciwnicy mojego stylu? Coś takiego, bo wróg brzmi bardzo ostro. Jeśli jednak tak widzisz ludzi, którzy inaczej niż Ty odbierają Twoje pisanie, to trudno. Szkoda jednak, bo tym samym zamykasz drogę do szczerej wymiany zdań.
Cytat:
Gdy po stosownym namyśle otworzyłem tamten niespodziewany list,
Nie rozumiem, co w tym kontekście znaczy stosowny namysł?
Cytat:
wstawiły się jak jeden mąż wszędobylskie media.

tu się uśmiechnęłam, bo się wstawiły! Wyobraziłam sobie wstawione media! ;)
Cytat:
zwyczajnie nawiałem

– tu myślę, że kolokwializm nawiałem zgrzyta, jest słowem z innej stylistyki.
Cytat:
W tej sytuacji dopiero za jakiś czas, przy okazji kolejnego spotkania się w placówce z Anetą D.,

Znowu styl z notek prasowych.
Cytat:
grafiki pomieszczone w środku były w wykonaniu profesjonalnych artystów.

A gdyby tak zwyczajnie: Grafiki wykonali profesjonalni artyści?
Cytat:
z drugiej zaś pełna udręki świadomość znikomości owego spektaklu i marności w nim mnie jako zbiegłego aktora.

Zaplątane :|

Cytat:
Nie trzaskały tym razem aparaty fotograficzne i nie rozszalały się kamery w świetle jupiterów. Nie przepychali się pismacy ze swoimi obleśnymi mikrofonami, gotowi zniekształcić, sprofanować i wykoślawić każdą prawdę

Tu chyba wyobraźnia pogalopowała, bo sam piszesz, że spektakl był „znikomy” i nagle te jupitery... Przesadne podkreślenie – według mnie – i ponowny atak na ludzi, którzy mogą skrytykować, to prawda, ale też i pochwalić, pokazać innym, zachęcić.
Cytat:
Już na drugi czy trzeci dzień od owego kameralnego wręczenia mi nagród rzeczowych przez Anetę D., miałem przeczytany w całości tamten dołączony do upominków tomik

Miałem przeczytany – przeczytałem?
Cytat:
A osobliwie wiersze zamieszczonych tam poetek.

Tu też się uśmiechnęłam, bo wywnioskowałam, że zamieszczone były poetki nie wiersze. ;)
Cytat:
jest bardzo prawdziwa w swym realizmie i poruszająca.

Trochę masło maślane, ale może nie mam racji.
Cytat:
Z kolejnej porcji informacji wynika

Znów język prasowy.
Cytat:
Owe podstawowe fakty jawią nam się

Jak wyżej.
Cytat:
Jednak stan remisji nie trwa długo

Gdyby tak: Jednak remisja nie trwa długo?
Cytat:
W tej opłakanej, trudnej sytuacji można zadać pełne niepokoju pytanie, jak właściwie długo da się żyć w ten sposób

Właściwie? Chyba zbędny przysłówek.
Cytat:
Można mieć taką nadzieję tym bardziej, że jej duża wyobraźnia i inteligencja nie chcą pozostawać bierne i formułują i kierują pewien niezwykle ciekawy, jak się zdaje, i godny uwagi apel czy pomysł w stronę środowisk związanych ze szpitalem

Język relacji prasowych. Trochę naciągnięta charakterystyka, bo narrator/protagonista/autor twierdzi, że nie zna autorki opowiadania.
Cytat:
Pierwszym podobieństwem, jak idzie o losy obu kobiet, mojej matki oraz samej I., to są wspomniane już wczesne lata małżeństwa każdej z nich. Również moja matka miała dwadzieścia kilka lat, jak zachorował psychicznie jej mąż a mój ojciec.

Jak idzie – kolokwializm, ale może się mylę. Może również wystarczyłoby powiedzieć: mój ojciec?
Cytat:
Moja matka, kiedy zachorował jej mąż a nasz ojciec
– tu powtarzasz to, co już przed chwilą powiedziałeś.
Cytat:
nie umiałem zrozumieć w swoich wcześniejszych, młodych latach,

a może tylko jeden przymiotnik? Albo wcześniejsze albo młode?
Cytat:
co się dzieje z trochę tajemniczą I., w jej rodzinie i życiu

trochę? Niekonsekwencja, ponieważ narrator mówi wcześniej, że I. nie zna.

Pozdrawiam.

wiosennie
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-17, 21:09   

El,

Szarmancki Marek wyraził Ci współczucie z powodu dużej ilości obowiązków i nawału pracy związanej z kończącym się rokiem szkolnym. Myślę, że powinnaś wiedzieć, że ja solidarnie z Markiem też współczuję i ubolewam nad zapracowanymi ponad miarę paniami. Oczywiście w tym przypadku moja troska skupia się przede wszystkim na Tobie. Sam też uczyłem kiedyś w szkole, więc znam trochę tę „lekką, łatwą i przyjemną pracę”. Pociecha w tym, że niedługo wakacje i będziesz mogła prawdziwie wypocząć.

A co to jest za szkoła, gdzie pracujesz? Pytam z ciekawości, ale zdaję sobie sprawę, że rozmawiamy publicznie i nie musisz odpowiadać nawet na tak ogólnie postawione pytanie.

Mam nadzieję, że przeżyłaś dzisiejszy dzień w szkole, a może nawet wbrew oczekiwaniom nie był wcale najgorszy. Jutro piątek, czyli w perspektywie weekend, więc może nie będzie tak źle. Życzę oczywiście, żeby było wspaniale, bez większych stresów i nieoczekiwanych zadań.

Przesyłam uśmiech.
  
 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-17, 21:21   

Elżbieto,

Zadałaś sobie sporo trudu, zrobiłaś wszystko, żeby pokazać, że tekst jest niewiele wart. Tak też można postępować i czytać teksty kolegów piszących (przepraszam za inwersję). Nie będę wnikał w cel, jaki Ci przyświecał w tym przedsięwzięciu.

Dlaczego zakładam z góry, że opowiadanie się nie spodoba, itd.? Odpowiedź na to pytanie w Twoim komentarzu zamieszczonym wyżej. Dokładniej jednak rzecz ujmując, to nie ja zakładam, że to czy tamto. To zakłada narrator opowiadania, który ma prawo myśleć i mówić jak mu się żywnie podoba. Nie musi też być całkiem zdrowy na umyśle. Podobnie zresztą jak sam autor. Ja, autor, co najwyżej się przekonuję, że wizja czy przewidywania narratora sprawdzają się. Sprawdzają się codziennie pod każdą długością i szerokością geograficzną. I sprawdzać się będą póki istnieje świat, a w nim ludzie szukający dziury w całym, nieżyczliwy, podli, małe pieski uparcie obszczekujące, ale i też duże rottweilery, jak najbardziej groźne i wciąż gotowe rzucić się do gardła. Naturalnie sama płeć tych czy tamtych psów nie ma znaczenia.

A teraz po tym małym wstępie, po którym już trochę lepiej rozeznajemy się w całej sytuacji, przyszła kolej, żeby stopniowo powyrzucać Twoje centy ze „skarbonki”. Zrobię to w krótkich (bo szkoda mi czasu) komentarzach pod Twoimi cytatami:


Cytat:
Widomym znakiem pomyślnych wieści były widniejące

Tłuścioszki zbyt bliskoznaczne.

[Komentarz: Z tym można się zgodzić.]

Cytat:
priorytetowy charakter przesyłki

oficjalny styl

[Komentarz: A kto powiedział, że nie może być oficjalny? To już nawet próbujesz narzucać styl.]

Cytat:
Gałąź ta jest jednym z szerokiego wachlarza środków wspomagających,

Podobnie tu, zbyt oficjalnie.

[Komentarz: Podobnie jak wyżej.]

Cytat:
Prócz niej można wymienić muzykoterapię, choreoterapię, jak też na ogół lubiane przez pacjentów zajęcia plastyczne.

I tu

[Komentarz: Powtarzasz swoją starą śpiewkę.]

Cytat:
cieszy się statusem jedynaczki

i tutaj

[Komentarz: Do znudzenia ta sama śpiewka.]

Cytat:
panną do wzięcia

a może na wydaniu? Bo do wzięcia jakoś tak jednoznacznie

[Komentarz: Tu jestem skłonny się zgodzić. Żyjemy przecież w czasach, że wszystko kojarzy się (a przynajmniej powinno) z seksem. Wspólnie i stanowczo damy temu kres.]

Cytat:
Jej zainteresowania literackie przyoblekają się w materię wymiernych rezultatów, sama też trochę pisze, a nawet jest laureatką jednego z konkursów poetyckich o stosunkowo dużej randze. Zachęcona sukcesem czyni starania, by wydać swój pierwszy tomik poezji.

Znowu suchy język, jak z notki prasowej

[Komentarz: Bo taki miał być. Zapomniałaś, co napisałaś wcześniej? Powtórzę za Markiem, że tekst odebrałam jak relację, sprawozdanie, długą notkę prasową.]

Cytat:
I można powiedzieć, że całkiem zapomniałem o nim

czy ta inwersja jest konieczna?

[Komentarz: Konieczna, bo lubię inwersje.]

Cytat:
W tym kontekście moi liczni wrogowie utrzymują, że piszę rozwlekle i bez polotu.

Wrogowie? Myślę, że używasz nieodpowiedniego słowa. Może krytycy, przeciwnicy mojego stylu? Coś takiego, bo wróg brzmi bardzo ostro. Jeśli jednak tak widzisz ludzi, którzy inaczej niż Ty odbierają Twoje pisanie, to trudno. Szkoda jednak, bo tym samym zamykasz drogę do szczerej wymiany zdań.

[Komentarz: Tak wrogowie. Bo co to za krytycy?! Co najwyżej krytykanci! A „szczera wymiana zdań” z nimi mnie nie interesuje.]

Cytat:
Gdy po stosownym namyśle otworzyłem tamten niespodziewany list,
Nie rozumiem, co w tym kontekście znaczy stosowny namysł?

[Komentarz: Przykro mi. Pozostawię Cię w nieświadomości.]

Cytat:
wstawiły się jak jeden mąż wszędobylskie media.

tu się uśmiechnęłam, bo się wstawiły! Wyobraziłam sobie wstawione media!

[Komentarz: Wpływ popkultury. Podobnie jak wcześniej „wzięcie” mogło Ci się tylko skojarzyć z „bzykaniem”, teraz „wstawione” kojarzy Ci się jedynie z „przepiciem”.]

Cytat:
zwyczajnie nawiałem

– tu myślę, że kolokwializm nawiałem zgrzyta, jest słowem z innej stylistyki.

[Komentarz: Nic mi nie zgrzyta, pasuje mi „nawiałem”. Szkoda, że odbiegnięcie od „oficjalnego stylu prasowego”, które miało nieco go ubarwić, też Ci się nie podoba.]

Cytat:
W tej sytuacji dopiero za jakiś czas, przy okazji kolejnego spotkania się w placówce z Anetą D.,

Znowu styl z notek prasowych.

[Komentarz: Masz ci babo placek. Niczym Cię nie mogę zadowolić. Ani taki styl, ani taki.]

Cytat:
grafiki pomieszczone w środku były w wykonaniu profesjonalnych artystów.

A gdyby tak zwyczajnie: Grafiki wykonali profesjonalni artyści?

[Komentarz: No proszę! Kiedy próbowałem odejść od „suchego stylu notatek prasowych”, to Ty, choć go tak nie lubisz, zaczynasz za nim tęsknić. Nie szukasz Ty przypadkiem dziury w całym?!]

Cytat:
z drugiej zaś pełna udręki świadomość znikomości owego spektaklu i marności w nim mnie jako zbiegłego aktora.

Zaplątane

[Komentarz: Takie miało być dla tych, co się czepiają.]

Cytat:
Nie trzaskały tym razem aparaty fotograficzne i nie rozszalały się kamery w świetle jupiterów. Nie przepychali się pismacy ze swoimi obleśnymi mikrofonami, gotowi zniekształcić, sprofanować i wykoślawić każdą prawdę

Tu chyba wyobraźnia pogalopowała, bo sam piszesz, że spektakl był „znikomy” i nagle te jupitery... Przesadne podkreślenie – według mnie – i ponowny atak na ludzi, którzy mogą skrytykować, to prawda, ale też i pochwalić, pokazać innym, zachęcić.

[Komentarz: Tak pogalopowała wyobraźnia, taki miała kaprys, żeby pogalopować. Prócz niegodziwców użalasz się teraz nad ludźmi mediów. Masz naprawdę dobre serce. Też bym tak chciał mieć.]

Cytat:
Już na drugi czy trzeci dzień od owego kameralnego wręczenia mi nagród rzeczowych przez Anetę D., miałem przeczytany w całości tamten dołączony do upominków tomik

Miałem przeczytany – przeczytałem?

[Komentarz: Tak. Miałem przeczytany.]

Cytat:
A osobliwie wiersze zamieszczonych tam poetek.

Tu też się uśmiechnęłam, bo wywnioskowałam, że zamieszczone były poetki nie wiersze.

[Komentarz: Zwykła dziecinada.]

Cytat:
jest bardzo prawdziwa w swym realizmie i poruszająca.

Trochę masło maślane, ale może nie mam racji.

[Komentarz: To prawda. Nie masz racji.]

Cytat:
Z kolejnej porcji informacji wynika

Znów język prasowy.

[Komentarz: Bez komentarza.]

Cytat:
Owe podstawowe fakty jawią nam się

Jak wyżej.

[Komentarz: Jak wyżej.]

Cytat:
Jednak stan remisji nie trwa długo

Gdyby tak: Jednak remisja nie trwa długo?

[Komentarz: Nie, nie zmienię. Bo gdyby tak, powiedzmy, było, teraz byś robiła zarzut, że styl prasowy.]

Cytat:
W tej opłakanej, trudnej sytuacji można zadać pełne niepokoju pytanie, jak właściwie długo da się żyć w ten sposób

Właściwie? Chyba zbędny przysłówek.

[Komentarz: Przeciwnie, niezbędny.]

Cytat:
Można mieć taką nadzieję tym bardziej, że jej duża wyobraźnia i inteligencja nie chcą pozostawać bierne i formułują i kierują pewien niezwykle ciekawy, jak się zdaje, i godny uwagi apel czy pomysł w stronę środowisk związanych ze szpitalem

Język relacji prasowych. Trochę naciągnięta charakterystyka, bo narrator/protagonista/autor twierdzi, że nie zna autorki opowiadania.

[Komentarz: Ręce opadają na te żywe dowody nieżyczliwości i nieuzasadnionego czepiania się.]

Cytat:
Pierwszym podobieństwem, jak idzie o losy obu kobiet, mojej matki oraz samej I., to są wspomniane już wczesne lata małżeństwa każdej z nich. Również moja matka miała dwadzieścia kilka lat, jak zachorował psychicznie jej mąż a mój ojciec.

Jak idzie – kolokwializm, ale może się mylę. Może również wystarczyłoby powiedzieć: mój ojciec?

[Komentarz: Jak bym nie powiedział, byłoby źle.]

Cytat:
Moja matka, kiedy zachorował jej mąż a nasz ojciec
– tu powtarzasz to, co już przed chwilą powiedziałeś.

[Komentarz: Nic nie szkodzi. Tak mi się podobało.]

Cytat:
nie umiałem zrozumieć w swoich wcześniejszych, młodych latach,

a może tylko jeden przymiotnik? Albo wcześniejsze albo młode?

[Komentarz: Tym razem znowu Ci brakuje suchego stylu prasowego?]

Cytat:
co się dzieje z trochę tajemniczą I., w jej rodzinie i życiu

trochę? Niekonsekwencja, ponieważ narrator mówi wcześniej, że I. nie zna.

[Komentarz: Aż nadto widoczne czepianie się.]

Mam nadzieję, że masz jeszcze coś w zanadrzu? W przeciwnym razie będę rozczarowany.

Pozdrawiam.
  
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 28
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-06-17, 21:32   

Nie, nie mam i nie widzę sensu w dalszym komentowaniu Twoich tekstów, ponieważ - niestety - okazało się, że jednak...
Cytat:
[Komentarz: Przykro mi. Pozostawię Cię w nieświadomości.]


Będziesz więc rozczarowany, dalszego ciągu nie będzie.

Wydawało mi się, że ten komentarz jest bardzo merytoryczny, podobnie jak i moje komentarze do wcześniejszych Twoich tekstów.

również pozdrawiam i życzę powodzenia

wiosennie
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2010-06-17, 23:40   

Zadałaś sobie sporo trudu, zrobiłaś wszystko, żeby pokazać, że tekst jest niewiele wart

Nie to kierowało moja Imienniczką - popełniasz błąd traktując Ją w ten sposób, a raczej wliczając w przeciwników.


Ja, autor, co najwyżej się przekonuję, że wizja czy przewidywania narratora sprawdzają się. Sprawdzają się codziennie pod każdą długością i szerokością geograficzną. I sprawdzać się będą póki istnieje świat, a w nim ludzie szukający dziury w całym, nieżyczliwy, podli, małe pieski uparcie obszczekujące, ale i też duże rottweilery, jak najbardziej groźne i wciąż gotowe rzucić się do gardła. Naturalnie sama płeć tych czy tamtych psów nie ma znaczenia.

Jak mam Cię przekonać, że na PS nie tak, nie - na pewno nie to, co powyżej? No jak? Pogadamy ?
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-18, 08:15   

El,

Porozmawiać zawsze można. Jednak nie sądzę, żeby to coś zmieniło. Ten układ, który zdaje się proponować Elżbieta, bardzo mi się podoba. Jest układem dobrym, zdrowym. Ani ona mnie nie będzie wchodzić w drogę, ani ja jej. I obojętnie jak długo zagrzeję miejsce na portalu, co zresztą nie zleży wyłącznie ode mnie. Ode mnie chyba najmniej.

Przechodząc do zawieszenia broni, wspaniałomyślnie zrezygnowałbym z przysługującego mi prawa do odwetu za jej nieuzasadniony atak. Poczucie elementarnej sprawiedliwości daje mi do rąk takie prawo, żebym miał możność odwdzięczyć się pięknym za nadobne. I tak jak ona wcześniej wylała na moją głowę swoje pomyje, żebym mógł się teraz zrewanżować. Przyszłoby mi to z nie mniejszą łatwością niż mojej antagonistce. Wykazałbym jeszcze dobitniej, że jej tekst, ten czy inny, który właśnie postanowiłem poddać krytycznej analizie, jest tekstem bardzo słabym. Gdybym już to zrobił, mielibyśmy opcję zerową, z której można by było startować w dalszą przyszłość.

Jak jednak już to powiedziałem, jestem skłonny zrezygnować z przysługującego mi prawa i wspaniałomyślnie oszczędzę teksty Elżbiety. Nawzajem będziemy się traktować, jak byśmy nie istnieli i nie będzie to żadną ujmą dla nikogo. Również sam portal jako całość na tym nie ucierpi.

Myślę, że nie ma sensu stwarzać pozorów, jak się wszyscy nawzajem lubimy. Nawet w najbliższej rodzinie nie zawsze się wszyscy lubią. A cóż dopiero w tak dużej społeczności, jaką stanowi ten czy inny portal, gdzie wszyscy są dla siebie konkurencją.

Takie, miła El, jest moje stanowisko w tej sprawie.

Pozdrawiam serdecznie,

W.
 
 
pasikonik 
niepijący alkoholik

Wiek: 57
Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 5549
Skąd: Wetlina
Wysłany: 2010-06-20, 12:23   

Część komentarzy przeniosłem do Hyde Parku, proszę, nie obrażajmy się nawzajem.
_________________
Subskrybuj kanał youtube: https://www.youtube.com/c...CkmHWN5dQv4L9cg
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2010-06-20, 21:32   

http://www.youtube.com/wa...feature=related
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
pasikonik 
niepijący alkoholik

Wiek: 57
Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 5549
Skąd: Wetlina
Wysłany: 2010-06-20, 21:58   

Cudne, gram to :)
_________________
Subskrybuj kanał youtube: https://www.youtube.com/c...CkmHWN5dQv4L9cg
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2010-06-20, 22:04   

pasikonik napisał/a:
Cudne, gram to

A ja ino się zasłucham! :)
 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-21, 09:42   

El,

nie znałem tej piosenki. Modlitwa końca mojego wieku to bardzo piękna piosenka. Wpisuje się do wspaniałego gatunku piosenek-modlitw, podobnie jak sztandarowy utwór Okudżawy, piosenka Edyty Geppert, zatytułowana Zamiast, i wiele innych.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Zawsze za krótka chwila


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo