POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Inne formy prozatorskie » Niedokończone podróże
Niedokończone podróże
Autor Wiadomość
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-07-06, 22:49   Niedokończone podróże

Niedokończone podróże


Niedokończone podróże przez nieznajome miasta. Migotliwe okolice, jak płaskie wirujące talerze, rozmazywane pędem. Drogi wijące metalowe węże poprzez pola intensywnie zielone, skoszone łąki, porzucone przy traktach ciężarówki bez kół. Mury ozdobione graffiti, warstwa nowego czasu na archaicznej warstwie. Arcydzieła zmurszałych tynków.
Za murami klatki mieszkań podwieszone prostokątami jaskrawych płomieni. Świetliki w zapamiętałym letnim tańcu. Przy otwartych oknach, drzwiach na balkony, w przyklejonych tarasach, wydrążonych korytarzach ciągną się dialogi o szczęściu, zaliczkach, testamentach i rzekach, w których dawniej pływało tyle karasi. Monologi spojrzeń w samotność, która już nie będzie miała końca. Nagie cienie migoczą na ścianach. Osobno, razem, razem, osobno. Przekochać lato, upał, księżyce i słońca, burze i zabłąkane deszcze, dojrzałe truskawki i zapach ściętej koniczyny. Obudzić się z pierwszym spadającym na czerwono liściem.

≈≈≈≈≈≈≈
- W tej kopercie są pytania – kobieta o twarzy ukrytej w półcieniu, podaje stanowczym gestem grubą kopertę. Gest wyklucza możliwość odmowy jej przyjęcia. Koperta jest szorstka, brudno-żółta, bez znaczka, pęka w szwach.
Pytania są od tego, który jest, ale niewidoczny, niezauważalny. Powietrze, jakim się oddycha lub dusi. I trzeba odpowiedzieć, szczerze, przed sobą, bez strachu. Nikt odpowiedzi nie przeczyta. Najpierw trzeba poznać pytania. Zdobyć się na odwagę rozdarcia koperty. Albo nie rozdzierać, zostawić na później. Nigdy nie otworzyć, nie poznać, odejść nieświadomie. W ostatniej chwili żałować? Nie. Tak. Być może.
Kobieta znika.

≈≈≈≈≈≈≈
- Cieszę się, że jesteś.
- Banał, banał. Ale mów, mów, to koi. Pozwala zapomnieć.
- O czym? Nie chcę zapomnieć. Tego jednego nie chcę. Nie ma mnie, gdy nie pamiętam. Bez pamięci nie znaczę.

- Dobrze, że jesteś.
- Już kiedyś mówiłeś. Ale mów, mów. Powtarzaj. Zapamiętam, uwierzę.
- Jeszcze nie wierzysz?

≈≈≈≈≈≈≈
Ciężkie drzwi otworzyły się z ociąganiem, skrzypnięciem. Ciemność prowadziła do jaśniejszego granatu okna. Otwarte na oścież wpuszczało stukot kopyt. Dorożki z innego czasu, z teraźniejszymi mini-barkami i mini-muzyką. Gondole zaprzężone w śnieżne konie.
tak długo czekałem na Ciebie że nie pamiętam czy czas się przypadkiem nie skończył odpłynął na drugą stronę snu
tak długo szłam do Ciebie że nie pamiętam czy cokolwiek mijałam po drodze czy ktoś mnie widział zauważył pragnienie

≈≈≈≈≈≈≈
Stare rzeźbione łoże. Gdańskie, ciężkie meble pochowane w mroku pod ścianami, w kątach. Biała pustynia szeleszczących prześcieradeł, rozjaśniających wczesną noc.
- Wyglądałeś przez okno? Widziałeś dorożki?
- Tak. Słychać je lepiej tu na górze. Zupełnie jak z wierszy.
- Chcesz, zejdziemy na dół. Pojedziemy?
- Nic nie chcę. Bądź. Po prostu. Bezwstydna. Chodź. Nauczę Cię Ciebie.

≈≈≈≈≈≈≈
Niekończące się podróże przez nieznajome miasta.
Tajemnice, do których zgubiono klucz.
Sekrety, których nikt nie otworzy poza...


© Elżbieta
szóstego dnia lipca 2010 roku
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2010-07-07, 10:14   

Z ciekawością!
Może kiedyś się "dokończą". Chociażby w pisaniu? Z dobrym "the end"?
Tak, warto robić zapiski. Tyle ucieka, jeśli się nie naniesie na papier.
Jakieś urywki rozmów, widziana "chwila" kiedy ktoś podnosi łyżkeczkę by zamieszać kawę, stukot kopyt konia nocą - właśnie lepiej słyszalny przez otwarte okno... tak właśnie, do zapisania.

A za mną łazi od paru dni "pisanie" dłuższe, łazi, łazi aż wyłazi... to dziwolągowate pisanie. Dobrze, że jest ten dział teraz...
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-07-08, 07:02   

Marek napisał/a:
Z ciekawością!
Może kiedyś się "dokończą". Chociażby w pisaniu? Z dobrym "the end"?
Tak, warto robić zapiski. Tyle ucieka, jeśli się nie naniesie na papier.
Jakieś urywki rozmów, widziana "chwila" kiedy ktoś podnosi łyżkeczkę by zamieszać kawę, stukot kopyt konia nocą - właśnie lepiej słyszalny przez otwarte okno... tak właśnie, do zapisania.

A za mną łazi od paru dni "pisanie" dłuższe, łazi, łazi aż wyłazi... to dziwolągowate pisanie. Dobrze, że jest ten dział teraz...

:)
może się dokończą, masz rację...
A pisanie niech nie łazi za Tobą. tylko złap je, i pisz, póki masz ochotę, słowa...

serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
an
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-04, 00:20   

Niesamowity tekst! Tak wiele w nim, że aż nie potrafię... nie jestem w stanie ogarnąć myśli...
Więc na razie tyle........
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2012-10-05, 20:33   

antewasin napisał/a:
Niesamowity tekst! Tak wiele w nim, że aż nie potrafię... nie jestem w stanie ogarnąć myśli...
Więc na razie tyle........

Katarzyno :) dziękuję, za... sama wiesz.

serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
an
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-05, 20:36   

Nie ma za co, Elu :serce:
Jakoś ostatnio bliżej mi do prozy, niż do poezji... :)

Pozdrawiam Cię serdecznie!
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2012-10-12, 18:25   

antewasin napisał/a:
Nie ma za co, Elu :serce:
Jakoś ostatnio bliżej mi do prozy, niż do poezji... :)

Pozdrawiam Cię serdecznie!

Też czasem mam poezjoalergię...
Trwa krócej albo dłużej... Odczulam się robótkami: malowaniem ścian, framug, grabieniem liści, walką z chwastami
:)
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-10-13, 11:43   

Długie jesienne i zimowe wieczory sprzyjają podróżom po minionych chwilach i tekstach. Kasia pokazuje, że pośród 17170 tematów można odkrywać perełki. Zachęcam więc do podróż w czasie i przestrzeni przemyśleń twórców. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Inne formy prozatorskie » Niedokończone podróże


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo