POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » Przyroda
Przyroda
Autor Wiadomość
Morte_666


Dołączył: 05 Gru 2010
Posty: 12
Wysłany: 2010-12-19, 09:45   Przyroda

Wyobraź sobie niezmierzony horyzont dookoła ciebie, przestrzeń, której nie możesz ogarnąć wzrokiem, tak odległa i niezmierzona, że czasami przyprawia cię o zawrót głowy jej ogrom. Ziemie pokrywa delikatna, krótka trawa, tak soczysta, tak zielona, tak tętniąca życiem. Niczym centrum Amazońskiej puszczy spowija twoje stopy, cichutko szeleści pod naciskiem każdego z twych kroków – słyszysz to prawda? Setki cieniutkich łodyg uginających się pod twoim naciskiem. Czujesz każde delikatne źdźbło dotykające twojej bosej stopy, większe odnóża smyrają łagodnie między palcami powodując delikatne łaskotanie.
Jest lato, ciepły poranek wznosi się śpiewem ptaków zza delikatniej chmury horyzontu. Każde nowe doznanie dźwiękowe w tym czasie wpływa do twych uszu niczym melodia grana przez boski instrument boskich skrzypiec. Każda nuta potrafi pobudzić u ciebie siłę tworzenia nowych marzeń. Nie wiesz jak to możliwe że jeden poranek może nieść za sobą tyle dźwięku, harmonii, poruszenia. W pewnym momencie niespodziewanie dostrzegasz niecodzienne uczucie. Wśród gorącego poranka delikatne ukojenie w postaci kropel rosy spływa po twych bosych stopach.
W oddali widzisz kilka drzew, słyszysz jak wiatr delikatnie łaskocze ich gałęzie. Dostaje się do wnętrza, i z szelestem wybiega na zewnątrz, słyszysz jak ten proces się powtarza i powtarza. Niekiedy wiatr zmienia swoje nastawienie i raz przyśpiesza, raz zwalnia, każdy z tych ruchów jest dla ciebie tak oczywisty, że zaczynasz odczuwać go całym ciałem. Poprzez uszy każdy mały szum roznosi się powoli najpierw wzdłuż szyi przemieszczając się z jednego zakończenia nerwowego na drugie (nie wiesz, dlaczego ale taki z goła frywolny szum wiatru przynosi ci tyle radości i przyjemności), następnie trochę niżej, niżej, zbiega do klatki piersiowej, zaczyna skręcać ku środkowi, aż dociera do serca, gdzie przynosi ukojenie i spokój. Podobny spokój jaki był odczuwany na samym początku, tyko że w tym przypadku masz zamknięte oczy i nie wiesz gdzie wędrujące nuty go zaprowadzą. Niechybnie w stanie skupienia ponownie dociera do ciebie cichy świergot ptaków pływających nad drzewami. Z początku chaotyczne dźwięki poczynają się przekształcać w muzykę, najpiękniejszą muzykę na świecie, najwspanialsze nuty, jakie można było kiedykolwiek stworzyć… rozkosz ogarnia twe ciało.
Podczas tej chwili zapomnienia twa osoba nie zauważyła jak ze wspaniałego błękitnego obłoku na niebie letni ciepły deszczyk obejmuje twe ramiona, pochłania je całe, niczym arie grane podczas światowej premiery opery, mimo że to deszcz wiesz, że przyniesie ci tylko jeszcze więcej radości, namiętności, delikatnych pieszczot związanych z celebracją tej chwili. Każda e spływających kropel łączy się z kolejną i kolejną. Większe krople powoli spływają po twych skroniach, dokładnie czujesz każdy ich ruch, niemal dostrzegasz oczami wyobraźni jak każda z tych kropel pochłania kolejne i kolejne, coraz szybciej spływając wzdłuż twej twarzy, najpierw na policzek łaskocząc zmysły, następnie na usta (nienasycone, pożądające ciepła, rozkoszy, namiętne usta, które teraz są zafascynowane malutką kropelką ciepłego deszczyku.
Wiesz, że miejsce, w którym jesteś jest bezpieczne, stworzone przez Ciebie tylko w tej głowie, chcę abyś wiedziała, że deszczem są moje ramiona, a kropelkami spływającymi po twojej jasnej twarzy, twych delikatnych policzkach i namiętnych ustach są właśnie moje usta pieszczące każdy cal twego ciała. Zjawisko wcześniej postrzegane jako cisza która tobie towarzyszy ukazało ci wiele harmonijnej melodii występującej w naturze. Z chęcią będziesz wracać do tej chwili kiedy tylko zechcesz.
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-12-19, 10:13   Re: Przyroda

Morte_666 napisał/a:
Wyobraź sobie niezmierzony horyzont dookoła ciebie, przestrzeń, której nie możesz ogarnąć wzrokiem, tak odległa i niezmierzona, że czasami przyprawia cię o zawrót głowy jej ogrom. Ziemie pokrywa delikatna, krótka trawa, tak soczysta, tak zielona, tak tętniąca życiem. Niczym centrum Amazońskiej puszczy spowija twoje stopy, cichutko szeleści pod naciskiem każdego z twych kroków – słyszysz to prawda? Setki cieniutkich łodyg uginających się pod twoim naciskiem. Czujesz każde delikatne źdźbło dotykające twojej bosej stopy, większe odnóża smyrają łagodnie między palcami powodując delikatne łaskotanie.
Jest lato, ciepły poranek wznosi się śpiewem ptaków zza delikatniej chmury horyzontu. Każde nowe doznanie dźwiękowe w tym czasie wpływa do twych uszu niczym melodia grana przez boski instrument boskich skrzypiec. Każda nuta potrafi pobudzić u ciebie siłę tworzenia nowych marzeń. Nie wiesz jak to możliwe że jeden poranek może nieść za sobą tyle dźwięku, harmonii, poruszenia. W pewnym momencie niespodziewanie dostrzegasz niecodzienne uczucie. Wśród gorącego poranka delikatne ukojenie w postaci kropel rosy spływa po twych bosych stopach.
W oddali widzisz kilka drzew, słyszysz jak wiatr delikatnie łaskocze ich gałęzie. Dostaje się do wnętrza, i z szelestem wybiega na zewnątrz, słyszysz jak ten proces się powtarza i powtarza. Niekiedy wiatr zmienia swoje nastawienie i raz przyśpiesza, raz zwalnia, każdy z tych ruchów jest dla ciebie tak oczywisty, że zaczynasz odczuwać go całym ciałem. Poprzez uszy każdy mały szum roznosi się powoli najpierw wzdłuż szyi przemieszczając się z jednego zakończenia nerwowego na drugie (nie wiesz, dlaczego ale taki z goła frywolny szum wiatru przynosi ci tyle radości i przyjemności), następnie trochę niżej, niżej, zbiega do klatki piersiowej, zaczyna skręcać ku środkowi, aż dociera do serca, gdzie przynosi ukojenie i spokój. Podobny spokój jaki był odczuwany na samym początku, tyko że w tym przypadku masz zamknięte oczy i nie wiesz gdzie wędrujące nuty go zaprowadzą. Niechybnie w stanie skupienia ponownie dociera do ciebie cichy świergot ptaków pływających nad drzewami. Z początku chaotyczne dźwięki poczynają się przekształcać w muzykę, najpiękniejszą muzykę na świecie, najwspanialsze nuty, jakie można było kiedykolwiek stworzyć… rozkosz ogarnia twe ciało.
Podczas tej chwili zapomnienia twa osoba nie zauważyłaŚ jak ze wspaniałego błękitnego obłoku na niebie letni ciepły deszczyk obejmuje twe ramiona, pochłania je całe, niczym arie grane podczas światowej premiery opery, mimo że to deszcz wiesz, że przyniesie ci tylko jeszcze więcej radości, namiętności, delikatnych pieszczot związanych z celebracją tej chwili. Każda ze spływających kropel łączy się z kolejną i kolejną. Większe krople powoli spływają po twych skroniach, dokładnie czujesz każdy ich ruch, niemal dostrzegasz oczami wyobraźni jak każda z tych kropel pochłania kolejne i kolejne, coraz szybciej spływając wzdłuż twej twarzy, najpierw na policzek łaskocząc zmysły, następnie na usta (nienasycone, pożądające ciepła, rozkoszy, namiętne usta, które teraz są zafascynowane malutką kropelką ciepłego deszczyku.
Wiesz, że miejsce, w którym jesteś jest bezpieczne, stworzone przez Ciebie tylko w tej głowie, chcę abyś wiedziała, że deszczem są moje ramiona, a kropelkami spływającymi po twojej jasnej twarzy, twych delikatnych policzkach i namiętnych ustach są właśnie moje usta pieszczące każdy cal twego ciała. Zjawisko wcześniej postrzegane jako cisza która tobie towarzyszy ukazało ci wiele harmonijnej melodii występującej w naturze. Z chęcią będziesz wracać do tej chwili kiedy tylko zechcesz.


Wybacz ale na szybko wskazałem wg mnie niepotrzebne słowa w tekście, które nie wnoszą sobą nic do treści. W jednym miejscu dodałem "ś". Nie wiem czy szybkość przeglądania nie spowodowała, że nie wszystko wytłuściłem, ale i tak to co wskazałem powinno skłonić do przemyśleń. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » Przyroda


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo