Wysłany: 2010-12-21, 18:58 Fragmenty z życia wzięte I
Kostka toczyła się po biurku, wydając głuchy stukot. Wypadła jedynka. Więc minuta - więcej nie będzie. Pionki stały twardo na makiecie, nie chwiejąc się przy silnych podmuchach wiatru. Sześćdziesiąt sekund, wywracające całe życie do góry nogami. Spojrzałeś w moje oczy, czułam, choć skupiałam wzrok na tlącym się papierosie. Dotknąłeś moich pleców, po całym moim ciele przeszedł dreszcz pożądania. Przypomniało mi się moje dzieciństwo, kiedy przyjaciółka łaskotała mnie pawim piórkiem. Masz łaskotki - mówiła - i Ty rzekłeś do mnie tymi samymi słowy. Minuta minęła. Jeszcze dotykałam smukłym paznokciem Twoich ramion, jakbym nie dopuszczała do siebie świadomości nieubłaganie mijającego czasu. Plansza przewróciła się i wszystkie pionki z łoskotem upadły na podłogę. Wstałam, zebrałam swoje rzeczy i zapaliłam kolejnego papierosa.
- Jesteś draniem, wiesz? - powiedziałam przytulając Cię po raz ostatni. W uszach paliły mnie słowa płynące z Twoich namiętnych ust : ten jeden raz i nigdy więcej. Słyszałam je, jakby z innego świata, serce jednak nie dopuszczało do siebie wiarygodności tej myśli. - Jesteś draniem i to mi się w Tobie najbardziej podoba.
Z tymi słowy opuściłam luksusowy hotelowy pokój, cicho zamykając drzwi i zostawiając Cię z pełną niedopałków popielniczką i powietrzem gęstym od słów, które między nami padły.
Wyszłam, racząc się kolejnym papierosem. W uszach nadal rozbrzmiewał dźwięk toczącej się po planszy plastikowej kostki, przenośni naszego losu, czasu i życia. Dotknęłam z nostalgią kieszeni marynarki, poszukując jej. Materiałowa przestrzeń była pusta - kostka była w Twoim posiadaniu, tylko Twoja, cała do Twojej dyspozycji.
_________________ tym jesteśmy, co najbardziej w Nas niedostępne
podoba mi się skumulowanie emocji w opowiadaniu. Napięcie towarzyszące rzutowi kostką - wypadła tylko minuta. Tylko minuta jeszcze z nim. A co dalej? Nicość.
tymczasem, zapraszam w moje strony serdecznie i bardzo bardzo świątecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
jeśli z życia wzięte, to prawdziwe
ciekawa scenka i z lekkim napięciem
marudki:
popracowałabym nad stylem
- archaizujesz w kilku miejscach i nie wiem, czy to przypadek, czy zamysł
- kilka (według mnie) zbędnych dopowiedzeń
- interpunkcja
pamiętaj jednak proszę, że ja się znam, piszę o odczuciach, wrażeniach
świątecznie
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E