Li, bardzo nastrojowo. Interesujące, jak potrafisz wykorzystać powtarzające się elementy w różnych kompozycjach, które w rozmaitych gamach wyglądają zupełnie inaczej.
Twoja "Wróżka" nb przypomniała mi pewien dzień, kiedy byłam świadkiem oswajania dzikiego mustanga.
Muszę przejrzeć zdjęcia, poszukać ...
słonecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Wiesz Elżuniu, nie mam pojęcia jak ale tak jakoś mi się tworzy...czasem jak ta sroka przekrzywiam łepetynę sprawdzając czy to co widzę, to to o co mi chodziło , a jak mi się nie podoba to sio i dalej szukam
Jak znajdziesz, to pokaż tego mustanga
Dziękuję, że zajrzałaś
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Li, zdjęcia znalazłam, co było wyczynem nie lada. Nasza piwnica (mieszkalna) w domu jest przerabiana od trzech miesięcy dlatego musiałam pokonać pewne przeszkody.
Zdjęcia przeskanuję i pokażę.
serdecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
co Ty, Basieńko - żadnych hałasów - on jest zaczarowany - w tym jego urok, moc, siła, piękno, niesamowitość - "Nocny mustang" -brrrr.... aż ciarki przechodzą !!
reweleczkowe, reweleczkowe .....
Marku , ale w nocny każde stąpnięcie jest potrojone , więc wyobraziłąm sobie że jeśli podchodzi, to z racji swojego ciężaru, trzaśnie jakaś gałązka pod kopytem czy liść zaszeleści, oo właśnie tak stąd hałaś , a mnie bardzie pasje jednorożec, albo książe koni, jak duch, a no, jeśli byłby duchem to bezszelestnym