Recenzja bez zarzutu, Marku
Czyta się, jak zwykle - płynnie i czując tę Twoją wielką miłość do muzyki klasycznej...
W tekście dojrzałam błąd - ot, niewinną literówkę w zdaniu:
"Po przerwie – Symfonia nr 3 Es-dur op. 55. „Eroica”. I tutaj – podobnie jak z Koncertem – zupełnie nowy Beethoven, kończący epokę klasyczną, naczynający romantyczną."
Też czytałam, jeszcze przedwczoraj
Jak i poprzednie recenzje, tak i ta w Twoim stylu, ciekawa.
I się porozglądałam po stronie i dowiedziałam się też, że kulturalne fundusze obcinają w G...
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Recenzja bez zarzutu, Marku
Czyta się, jak zwykle - płynnie i czując tę Twoją wielką miłość do muzyki klasycznej...
W tekście dojrzałam błąd - ot, niewinną literówkę w zdaniu:
"Po przerwie – Symfonia nr 3 Es-dur op. 55. „Eroica”. I tutaj – podobnie jak z Koncertem – zupełnie nowy Beethoven, kończący epokę klasyczną, naczynający romantyczną."
Pozdrawiam ciepło...
Gdzież w pogrubinym literówka? Raczej mamy tu markę Marka i Jego stylu pisania...
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
an [Usunięty]
Wysłany: 2012-02-29, 23:52
To, widać, prawdziwa ze mnie idiotka, bo wzięłam za błąd
Eee, taaam... daj spokój.
Napisałem "naczynający" a nie "rozpoczynający" - bo był jednym z wielu - nie tylko on zmieniał muzyczną rzeczywistość klasycyzmu na romantyzm... no i ma rację El - to takie moje kombinowanie ze słowem.