Dario wg mnie ostatnią linijką niepotrzebnie dopowiedziałaś...jeśli wchodzimy w śmierć, to raczej na zawsze , a nie na chwilę, no chyba, że to śmierć kliniczna, z której się czasem wraca
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Może i kliniczny, jakiś konkretny przypadek?
Powiedzmy, z potwornego bólu, co było istotą ostatnich dni...
Wiersz mi się nie podoba natomiast stan w jaki mie zaprowadził - komentarzy nie wymaga.
Taka „czarna” miniaturka. Śmierć – smutno, że uwodzicielska, a także, że PL wchodzi w nią lekko – bo po tym jak odczytałem wiersz, oznaczać może tylko jedno.