Dołączył: 11 Maj 2011 Posty: 1630 Skąd: Wielkie Księstwo Poznańskie
Wysłany: 2012-11-03, 20:11 Na fali
Nie widać brzegów lądu na białym ekranie,
lecz litery posłusznie składają się w słowa.
Muszę na pustej mapie swoje miejsce znaleźć
i drogę bez kompasu wytyczać od nowa.
Biały świt się zakrada przez zamknięte okna,
z cieniem nocy, skostniałej, na zdrętwiałych plecach.
W dole błyszczy ulica, bezludna i mokra,
którą deszcz jeszcze wczoraj, razem z wiatrem, przetarł
Łacińskie nazwy chorób zabrzmiały w półmroku,
jak tajemne zaklęcie do bramy Edenu.
Potem głosy ucichły i znów nastał spokój,
Łatwiej będzie do brzegu dopłynąć samemu.
Cicho drzemie przy łóżku Anioł Stróż z obrazka,
jeszcze pusto w pokoju - trwa szpitalna cisza.
Omijam rafę ciała, gdy ból się nawarstwia,
dryfując w samotności za statkiem Odysa.
_________________ "Dwóch dobrych ludzi nigdy nie będzie wrogami,
dwóch głupich nigdy nie będzie przyjaciółmi".
(przysłowie kirgiskie)
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2012-11-04, 08:51
niesamowicie plastycznie to opisales... zobaczyłam to miejsce. poczulam tą atmosferę... przeniknęły mnie wszystkie po kolei wersy samotny żeglarzu.... dryfuj do brzegu bezpiecznie i niech strach nie będzie przy Tobie tak blisko jak podchodzą wersy... Na rafach ukrytych głęboko pod powierzchnią szpitalnej ciszy niech mieszka promień wiary że masz jeszcze czas i moc by stanąć na własnym lądzie o własnych siłach.... Miszka..
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
Cicho drzemie przy łóżku Anioł Stróż z obrazka,
jeszcze pusto w pokoju - trwa szpitalna cisza.
Omijam rafę ciała, gdy ból się nawarstwia,
dryfując w samotności za statkiem Odysa.
Zabieram....
Cieszę się, że już Miszka na brzegu się wyleguje
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Cicho drzemie przy łóżku Anioł Stróż z obrazka,
jeszcze pusto w pokoju - trwa szpitalna cisza.
Omijam rafę ciała, gdy ból się nawarstwia,
dryfując w samotności za statkiem Odysa.
To jeszcze raz sobie poczytałem i pomlaskałem ze smakiem - szczególnie na strofkę powyżej .
Z uszanowaniem L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
Cicho drzemie przy łóżku Anioł Stróż z obrazka,
jeszcze pusto w pokoju - trwa szpitalna cisza.
Omijam rafę ciała, gdy ból się nawarstwia,
dryfując w samotności za statkiem Odysa.
Ach, ten nastrój budowany słowem, stwarza w nas przestrzenie, które tak właściwie są na wyciągnięcie ręki… nawet często nie zdajemy sobie z tego sprawy…
Anioł Stróż niech strzeże Cię, Miszo z należytą troską