Wysłany: 2008-06-17, 22:58 pytasz co slychać na prowincji
od miesiąca nie mam czasu na wiersze
brzmią chrapliwie i często kaszlą
nie zadają nowych pytań
raczej w milczeniu obrastają pleśnią
ponieważ chciałeś usłyszeć pieśń
wyżebrałam ją u znudzonego barda
który od dawna karmi się jadem
a wersami płaci za złudzenia
no więc
tutaj ciągle pada
a jedyne święta to pogrzeby
wczoraj chciałam wyciągnąć ręce
z odwagą przed siebie
i znów niedokrwistość
połamała mi blade palce
tutaj ciągle pada
zaciąga wilgocią i długami
nic nowego w czterech zaułkach
nie pomaga alkohol ani chleb z pajęczyną
na nic też zabijanie cienia na ścianie
już nawet nie śmieję się krzywo
gdy głupia marianna dłubiąc w nosie
śpiewa fałszywie
wróci wiosna baronowo
21.01.07
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty