Może mi się uda zapomnieć o tym, co mnie czeka, a przynajmniej nie będę tylko myślał o tym, co najgorsze, tylko będę myślał, o czym by nie, jako o tym, co najlepsze. No bo, co to mam narzekać, de facto na los, przecież mogę, nawet jako wieczny dzieciak, cieszyć się tym, co dobre, a nie żalić się na zło, jeszcze na zapas, jako wieczny żałobnik nad sobą.
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.