Nikt nie jest na zatracenie się, bo zatracać się, może być również w pozytywnym znaczeniu.
Zatracił się bez reszty w...pisaniu....albo w miłości...albo w jakiejś pasji.
Zatracić się to znaczy stracić głowę, co jest od czasu do czasu bardzo wskazane.
I wtedy jesteś po prostu a nie "jak by cię nie było..
Nikt nie jest na zatracenie się, bo zatracać się, może być również w pozytywnym znaczeniu.
Zatracił się bez reszty w...pisaniu....albo w miłości...albo w jakiejś pasji.
Zatracić się to znaczy stracić głowę, co jest od czasu do czasu bardzo wskazane.
I wtedy jesteś po prostu a nie "jak by cię nie było..
widzę, że czytasz, nie tylko oczami
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.