Może to kogoś, zwłaszcza tutaj dziwić, ale ja (poza tym, że jestem człowiekiem starej daty) jestem człowiekiem drugiego planu i ostatniego rzędu. I wcale nie mam dużo do powiedzenia, przynajmniej na każdy temat. Ale to, że nie mam dużo do powiedzenia nie oznacza, że muszę coś mieć, albo że niczego nie mam do stracenia.
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.