szybciej kurwa, niedługo pierwsza gwiazdka
***
24 grudnia - znowu usiądziemy przy tym samym stole, spojrzymy na niedoprany obrus. barszcz pachnie podobnie jak rok temu i mam wrażenie że nic się nie zmieniło. tylko data inna, czas spierdala szybciej i my wyglądamy na smutniejszych. puste krzesło i sąsiad który nie zapuka - najnowszy bilans strat. matka zbladła a ja nie wiem co powiedzieć.
wstajemy więc, bo teraz czas życzeń. opłatek w dłoniach i idziemy, drżą nasze ciała a serce bije mocniej. trzeba dobrać odpowiednio słowa. tak by wyglądało to naturalnie. tradycja zobowiązuje, więc któż śmiałby odmówić lub zachować się inaczej.
lampki na choince przypominają kosmiczne światło, bawi mnie to za każdym razem. przez moment jestem oderwany od rzeczywistości. po kolacji zmywanie garów. bawimy się w marynarza, każdy chce wygrać. odpuszczam. woda zalewa talerze. towarzyszą mi puszczane z radia kolędy. mógłbym śpiewać, ale ktoś na tyle nowoczesny zmienił melodię i gubię się po pierwszej zwrotce.
w telewizji Kevin sam w domu - linia ideologiczna świąt.
bardzo dobrze ująłeś świąteczną rzeczywistość Damianie
dodam jeszcze przy okazji tak od siebie że
najbardziej drażnią mnie święta w mediach i supermarketach które zaczynają się już od początku grudnia
osobiście wolałabym spokojniej
w wielkiej świątecznej gonitwie mało kto zastanawia się nad sensem
Już chyba gdzieś wklejałem, ale tutaj jak najbardziej pasuje:
Nasza Wigilia
Wszystkie biedy roku
białym obrusem przykryte
pod nim siano
(kto pamięta dlaczego)
na nim nakrycia dla domowników
i to jedno bez jadła
dla Gościa co i tak nie przyjdzie
Płomyczek świecy Caritas
sumiennie bardziej lekkim czyni
Spod choinki
z papieru uklejony Jezusek
nieskładnej modlitwy słucha
jeszcze niefrasobliwy błogosławi nam
w ten wieczór dobrych życzeń
Dzisiaj czytałem swoje teksty około bożonarodzeniowe w Domu Spokojnej Starości, plumkałem na pianinie, grałem kolędy, śpiewano je - była moja Mama ale nie wiem czy to do Niej dotarło. Smutne jak nie wiem co!
Ale tak w ogóle to fajnie - słuchano mnie z zapartym tchem, wpatrywano się.
Dobrze się czuję. Teraz. Zrobiłem cosik dobrego w tym swoim marnym życiu!
"Proza poetycka – rodzaj prozy, która obejmuje utwory o charakterze refleksyjnym, liryczno-opisowym. Utwory te są bogate w metafory, wyszukane słownictwo oraz są wyraźnie zrytmizowane nacechowane powtórzeniami, paralelizmami.
Przykładami utworów pisanych prozą poetycką są Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego Adama Mickiewicza, Wszystko jest poezja Edwarda Stachury czy O bohaterskim koniu i walącym się domie Jana Kasprowicza. Prozą poetycką pisane są też początkowe fragmenty kolejnych aktów Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego."
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E